Czy grozi nam chodzenie w maskach?

Czy grozi nam chodzenie w maskach?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Najlepsze wiadomości video z  Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube -  TUTAJ   

Pyły są oznaczane według wielkości cząstek, wyjaśnia Grażyna Krugły z wydziału zdrowia urzędu miejskiego: - PM 10 to większe cząsteczki, PM 2,5 mniejsze; oba pyły zawierają szkodliwe dla zdrowia substancje - takie jak dwutlenek węgla, azot czy tlenki siarki.

Według Światowej Organizacji Zdrowia pył PM 2,5 może powodować nasilenie astmy, ostre reakcje układu oddechowego i osłabienie czynności płuc. - Im cząsteczka pyłu mniejsza, tym pył groźniejszy, bo głębiej penetruje do płuc – mówi Wojciech Papiewski, kierownik oddziału pulmonologii ze szpitala na Józefowie.

Poziom dopuszczalny to 50 mikrogramów na metr sześcienny dla pyłu PM10 oraz 25 mikrogramów dla pyłu PM2,5. Znacznie wyższy poziom od wskazanych norm utrzymuje się od kilku dni. Najwyższy był w poniedziałek o godz 20. Wówczas pyłu PM10 były 282 mikrogramy na metr sześcienny, czyli ponad pięć razy więcej niż przewiduje norma, a pyłu PM2,5 263 mikrogramy - ponad dziesięć razy więcej.

W Polce normy dla pyłów drobnych PM10 są ustalone na trzech poziomach: dopuszczalny (50 mikrogramów na metr sześcienny), informowania (200 mikrogramów na metr sześcienny) oraz alarmowy (300 mikrogramów na metr sześcienny). Na stronie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska czytamy, że nawet poziom dopuszczalny informuje o tym, że jakość powietrza nie jest dobra, ale na tym poziomie nie wywołuje ciężkich skutków dla ludzkiego zdrowia. Poziom informowania oznacza, że „jest źle i trzeba ograniczyć aktywność na powietrzu, bo norma przekroczona jest czterokrotnie”. I ten poziom został przekroczony w poniedziałek wieczorem. Jednak w związku z tym, że liczy się poziom z całej doby, a nie z konkretnej godziny, nie są podejmowane przez władze akcje informacyjne. - To zjawisko chwilowe - uspokaja Grażyna Krugły.

Pulmonolog Wojciech Papiewski nie byłby taki spokojny. - Zły stan powietrza ma wpływ na nasze zdrowie cały czas, nie tylko wtedy, gdy są wskaźniki ilości pyłów tak wysokie jak teraz. W naszej codziennej pracy zauważamy zwiększoną zachorowalność na przewlekłe choroby układu oddechowego. Natomiast statystyki wyraźnie wskazują, że w czasie, gdy zwiększa się ilość pyłów zawieszonych, czyli pojawia się smog, wzrasta zachorowalność wśród osób z grona najbardziej narażonych, czyli dzieci, kobiet w ciąży, osób starszych oraz chorych na przewlekłe choroby układu krążenia i oddychania - mówi pulmonolog. - Obrazki osób z maskami z Londynu czy Tokio, które wydawały się takie egzotyczne, mogą już niedługo stać się naszą codziennością. Moi znajomi przeszukują Internet, szukając masek ochronnych. Ja sam też odczuwam, że powietrze nie jest czyste. Czy problem rzeczywiście należy bagatelizować? Wiele osób, które nie widzą problemu, zaczyna go dostrzegać, gdy trafi do nas na oddział.

Na złą jakość powietrza składa się kilka czynników – mróz i brak wiatru powodują, że to, co unosi się z naszych kominów i ruch wydechowych samochodów, wisi nad miastem. Ważna jest też jakość paliwa, którym palimy w piecach.

W tej chwili jakość powietrza jest dostateczna. To znaczy, że należy ograniczyć spędzanie czasu na zewnątrz, zwłaszcza gdy doświadczamy takich symptomów, jak kaszel lub podrażnione gardło.

Najświeższe wiadomości z  Radomia i  regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku -  TUTAJ.


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy