Czego brakuje nam na starówce?

Czego brakuje nam na starówce?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Sala królewska na plebanii kościoła farnego z trudem pomieściła wszystkich zainteresowanych rewitalizacją Miasta Kazimierzowskiego. W poniedziałek, 16 listopada swoje uwagi i opinie w ramach konsultacji społecznych mogli zgłosić przedstawiciele organizacji pozarządowych i instytucji działających na starówce.

- Bardzo się cieszę, że przybyli państwo tak licznie. To pokazuje, że rewitalizacja Miasta Kazimierzowskiego jest dla nas ważna – mówił prezydent Radosław Witkowski.

Przypomnijmy: Radom bierze udział w konkursie ministerstwa rozwoju na modelową rewitalizację miast. Pierwszy etap rywalizacji został już rozstrzygnięty – miasto z wysoką, siódmą, lokatą przeszło do etapu drugiego. Teraz trzeba przygotować projekt rewitalizacji. Jeśli zostanie przez komisję dobrze oceniony, mamy szansę nawet na 5 mln zł na opracowania, dokumentacje i koncepcje dotyczące przywrócenia do życia Miasta Kazimierzowskiego. Na razie miasto zbiera opinie radomian na temat samej idei zrewitalizowania średniowiecznego Radomia.

- Trzeba opracować plan, do czego w ogóle wracamy. Bo mówimy tu o Mieście Kazimierzowskim, a tak naprawdę to tego miasta już nie ma; zachowały się ze dwa, trzy obiekty. To, co nazywamy Miastem Kazimierzowskim, jest XIX-wieczne – przypominała Elżbieta Skubicha ze Stowarzyszenia Radomskiej Fary. Jej zdaniem warto byłoby rozpropagować starówkę, bo niewiele osób poza mieszkańcami tego terenu zna jej historię – przydałyby się opracowania, naukowe i popularno-naukowe, badań archeologicznych na Mieście Kazimierzowskim czy impreza promująca średniowieczny Radom.

Część osób postulowała przedłużenie ścieżki rowerowej – np. przez ul. Szpitalną - do Okulickiego. Bartłomiej Drąg z Bractwa Rowerowego zgłosił nawet pomysł zbudowania kładki dla pieszych i rowerzystów nad ul. Limanowskiego. - Szpitalna mogłaby się stać naturalnym wejściem na rynek; to zresztą historycznie uzasadnione, bo kiedyś od tej strony stała Brama Piotrkowska. Przy okazji można byłoby jakiś ślad tej bramy pokazać – przekonywał.

W dyskusji zaznaczył się wyraźny podział na zwolenników ruchu samochodowego i zwolenników ruchu pieszego na terenie Miasta Kazimierzowskiego. Jedni zgłaszali stanowcze „nie” dla pomysłu usytuowania pod płytą rynku parkingu na 200 samochodów i przypominali, że ul. Rwańska – zgodnie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – jest deptakiem. - Na Żeromskiego nie można wjechać samochodem i zobaczmy – życie tam zamarło. 30 lokali stoi pustych. A do Galerii Słonecznej każdy dojedzie wygodnie autem i tam są tłumy. Bo ludzie są wygodni – argumentowali jedni. - Kiedy poruszamy się pieszo, to zajrzymy i do tego sklepu, i do tego, i do następnego. A samochodem podjeżdżamy do jednego – przekonywali drudzy.
Drogowych postulatów było zresztą więcej – postawienie przystanków „siódemki” i „dziewiątki”, w obie strony, na pl. Kazimierza Wielkiego, bo to absurdalny pomysł, by pod szpital i przychodnie radomianie podjeżdżali tylko z jednej strony; przywrócenie ruchu autobusów na ul. Wałowej czy udrożnienie ul. Szpitalnej, na której teraz wszyscy parkują, jak chcą, a chodniki mają raptem pół metra szerokości.

Zebrani wyrażali też obawy, czy zaadaptowanie Kamienicy Deskurów na muzeum rzeczywiście sprowadzi ludzi na rynek. - To nie jest przesądzone, że w tym obiekcie powstanie muzeum. To może być instytut kultury i historii miasta, może być dom kultury – tłumaczył Tomasz Tyczyński, doradca prezydenta ds. kultury i komunikacji społecznej. - Natomiast w części kamienicy planujemy dobrą kuchnię, rzemiosło artystyczne, usługi, księgarnię.
- Zastanówmy się, jak ta część miasta ma funkcjonować – apelował architekt Bronisław Elżanowski. - Bo to przecież nie ma być wyłącznie przestrzeń publiczna. Tu mają mieszkać ludzie. Czy my wiemy, ilu mamy mieszkańców, ile oni mają samochodów i gdzie będą je parkować? Gdzie będą się bawić dzieci? Czy tu są doprowadzone wszystkie media: ciepło, woda, kanalizacja? Gdzie i jaka jest zieleń i czy jej wystarczy?


Dla niektórych uczestników spotkania oczywiste było, że Muzeum im. Jacka Malczewskiego powinno być czynne w soboty i że chętni powinni mieć możliwość wejścia na przepiękny dziedziniec placówki, najlepiej od ul. Wałowej. - To niemożliwe, nie pozwalają na to przepisy – rozwiał złudzenia Adam Zieleziński, dyrektor „Malczewskiego”. - A z otwierania muzeum w soboty zrezygnowaliśmy, bo tego dnia było zawsze najmniej zwiedzających.

Dyrektor Zieleziński z kolei miał inny postulat – odtworzenia zamku królewskiego, a właściwie Domu Wielkiego, który w tej chwili jest plebanią fary. - Zlikwidujmy te wszystkie ruiny. A zacząć trzeba od ratusza, zamku i Kamienicy Deskurów – przekonywał.

Poniedziałkowe spotkanie było pierwszym w ramach konsultacji społecznych na temat rewitalizacji Miasta Kazimierzowskiego. Dzisiaj o godz. 16 odbędzie się przy ul. Rwańskiej 8 spotkanie z prowadzącymi w tej części Radomia działalność gospodarczą i społeczną, a w czwartek (godz. 16, PSP nr 7 przy ul. Tybla) – z właścicielami nieruchomości.


nika /fot. Joanna Gołąbek

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy