Białkowska oczekuje przeprosin od Kwiecień

Białkowska oczekuje przeprosin od Kwiecień
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
- Dziękuję ugrupowaniu PiS, bo pomoclinia została tak rozreklamowana jak mi się nigdy nie śniło - opowiada Anna Białkowska na zarzuty Prawa i Sprawiedliwości dotyczące finansowania ulotki o infolinii. PiS twierdzi, że to ulotka wyborcza, promująca kandydatkę do sejmu za pieniądze publiczne. Anna Białkowska zarzuty odpiera. I oczekuje przeprosin w trybie wyborczym.

Ulotki, które zostały uznane przez PiS za wyborcze nie były finansowane z publicznych pieniędzy. Udowodniła to wiceprezydent pokazując dziennikarzom fakturę, za którą zapłaciła z własnej kieszeni. Na kwicie kupujący to Anna Białkowska, ilość 1000 szt, cena netto 400 zł. - Ulotki zostały zamówione 8 września, czyli przed zgłoszeniem listy kandydatów do PKW - zaznacza kandydatka na posła. Dlaczego wiceprezydent miasta Radomia uregulowała fakturę za ulotki informujące o jej działaniach jako samorządowca z prywatnych pieniędzy? - Bardzo zależy mi, żeby propagować pomoclinię, która nie jest wystarczająco dobrze w Radomiu znana, a wielu ludzi potrzebuje pomocy. Chociaż oczywiście nie życzę nikomu, żeby musiał z tej linii korzystać - wyjaśnia Anna Białkowska. 

Wiceprezydent dodała, że oczekuje przeprosin w trybie wyborczym od Anny Kwiecień i ugrupowania PiS. - Bo tak się nie robi. Dobre działania trzeba wspierać, a tu zaczyna się od pomówień - mówi Białkowska i ma nadzieję, że Anna Kwiecień rozliczy się z ośmiu lat swojej działalności - okazja będzie już niedługo, bo w piątek jest nadzwyczajna sesja rady miejskiej, na której będziemy mówić o płatności wobec wierzycieli szpitala. Działania w szpitalu nie były prowadzane dobrze - uważa Anna Białkowska. 

O zarzutach PiS pisaliśmy TUTAJ.


apk /fot. Joanna Gołąbek

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy