Bałagan, libacje i zwłoki na miejskim terenie

Bałagan, libacje i zwłoki na miejskim terenie
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Wracamy do sprawy działek przy ulicy Wolność, które posprzątaliśmy w ramach akcji „Sprzątamy Radom na jesień”, a które parę dni później zostały ponownie, totalnie zaśmiecone (Czytaj więcej – TUTAJ). Po publikacji artykułu, w którym Straż Miejska skarżyła się, że nie może dotrzeć do właścicieli działki, otrzymaliśmy e-mail od czytelnika.

 "Część obejmująca ruderę w postaci komórek lokatorskich oraz pas ziemi od komórek aż do linii zadrzewienia stanowi własność GMINY MIASTA RADOM, o czym kto jak kto ale Straż Miejska winna wiedzieć, chociażby dlatego, że stanowi jednostkę Urzędu Miejskiego. W godzinach wieczornych komórki lokatorskie i sadek stają się miejscem libacji alkoholowych, dochodzi do sytuacji istotnie obniżających komfort życia mieszkańców ( krzyki, wulgaryzmy, śpiewy ogniska itp.), a także często mających wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców. Doszło wręcz do tego że kilkanaście dni temu w jednej z komórek znaleziono zwłoki mężczyzny" - pisze zbulwersowany czytelnik Przemysław (nazwisko znane redakcji).

W Wydziale Geodezji udało nam się potwierdzić, że działka, na której znajdują się komórki faktycznie należy do miasta. Policja nie zaprzecza również, że niedawno w tych komórkach znaleziono zwłoki mężczyzny.

Co na to miasto?


 - Miejski Zarząd Lokalami zarządza tymi nieruchomościami, które faktycznie stoją na terenach gminy. W związku z tym, że w budynkach obok jest ogrzewanie węglowe, zobowiązani jesteśmy do zapewnienia pomieszczeń na przetrzymywanie opału, czemu służyć mają te komórki - wyjaśnia Katarzyna Piechota-Kaim, rzecznik prasowy Prezydenta Miasta Radomia. - Każda komórka przypisana jest do konkretnego lokatora i to oni są zobowiązani do utrzymywania tam porządku. Tereny wokół są objęte doraźnym sprzątaniem przez służby miejskie. Nam pozostaje jedynie prosić o zgłaszanie wszystkich przypadków zaśmiecania lub zakłócania porządku do Straży Miejskiej lub urzędu - dodaje. - Nie ukrywam, że niesiemy się z zamiarem sprzedania tych terenów, ale nie będzie to w najbliższej przyszłości - dodaje Katarzyna Piechota - Kaim.

Co na to Straż Miejska?

"Uprzejmie informuję, że cytowany w pani artykule strażnik miejski istotnie mija się z prawdą, teren ten ma bowiem  w pełni uregulowany stan prawny: cześć terenu (tzw. sadek) stanowi współwłasność grupy osób, z których przynajmniej część jest osiągalna - odpowiedzialność współwłaścicieli m.in za utrzymanie porządku jest solidarna tzn. wystarczy znaleźć jednego, aby wyegzekwować na nim ten obowiązek albo obciążyć go kosztami, co nie jest trudne. Ale jak widać dla Straży Miejskiej zbyt trudne" – pisze czytelnik. Zwróciliśmy się z tym do rzecznika strażników. Ten poinformował nas, że od początku tego roku Straż Miejska skontrolowała około 1100 posesji, nakładając 360 mandatów na osoby, które nie wywiązały się z przestrzegania obowiązku utrzymania czystości i porządku na terenie Radomia.

- Każdy przypadek jest inny, ale wszystkie badane są pod kątem prawnym. Jeżeli działka posiada kilku właścicieli i nie ma na niej typowego podziału terenu, wówczas wszyscy odpowiadają solidarnie. My musimy dotrzeć do jak największej ilości współwłaścicieli i udokumentować fakt, że z niektórymi nie mogliśmy się z różnych przyczyn skontaktować. Wówczas ci, z którymi mamy kontakt otrzymują 30-dniowy termin na posprzątanie działki. Jeżeli nie wywiążą się z niego, sprawa kierowana jest do sądu – mówi Piotr Stępień, rzecznik Straży Miejskiej w Radomiu. - Kiedy sytuacja jest jasna i wiemy kim jest właściciel, wówczas możemy go ukarać za nieuprzątnięty teren. Kara za to wykroczenie to mandat w wysokości 500 zł, w przypadku odmówienia przyjęcia sprawa kierowana jest do sądu. Nasze działania zmierzają do wykrycia sprawców i ukarania ich mandatami. W przypadku terenów przy ulicy Wolność toczy się postępowanie wyjaśniające - dodaje.

NASZ KOMENTARZ: Niestety władze miasta ani służby porządkowe nie mogą non-stop kontrolować miejskich terenów. Aby było naprawdę czysto, trzeba zmienić mentalność ludzi i od dziecka uczyć ich kultury. Jednakże ci mieszkańcy, którym zależy, aby w Radomiu było czysto mogą pomóc władzom karać sprawców wykroczeń. Czasami wystarczy telefon na bezpłatny numer Straży Miejskiej  - 986 lub zdjęcie.

Aleksandra Jabłonka (a.jablonka@cozadzien.pl)/ fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Polecamy