100-lecie opieki nad dziećmi w Radomiu

100-lecie opieki nad dziećmi w Radomiu
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


W uroczystościach jubileuszowych wzięli udział byli i obecni podopieczni i wychowawcy, a także przedstawiciele instytucji zaprzyjaźnionych ze Słonecznym Domem.

Jak podkreślał były pracownik placówki Jacek Junek, opieka nad dziećmi w Radomiu miała swoje początki już w XVII wieku, ale jej instytucjonalne początki to rok 1914.

DUŻO SIEROT

– Przy ulicy Lubelskiej 80 (obecnie Żeromskiego), w jednej sali działało schronisko - miało pod swoją opieką około 20 dzieci. Po zakończeniu I Wojny Światowej ta liczba podwoiła się. Było wiele sierot i tzw. podrzutków – opowiadał Jacek Junak. – Później to miejsce przeszło pod opiekę magistratu Radomia. Ciekawostką jest, że na terenie przy pierwszej siedzibie placówki wychowankowie uprawiali ziemię i hodowali trzodę, na własne potrzeby.

Według obliczeń Jacka Junaka dyrektorka – Ewa Drelewska - jest jej 14 zarządcą placówki, a wśród jej poprzedników przez lata znalazło się wyłącznie dwóch mężczyzn. 

Siedziba przy ulicy Lubelskiej funkcjonowała przez 50 lat do roku 1964. Wówczas placówkę, która wielokrotnie zmieniała swoją nazwę, przeniesiono do nowego budynku przy ulicy Kolberga. Tam istniała przez kolejnych 50 lat, aż do września tego roku. Aktualnie Słoneczny Dom zajmuje wyremontowaną część budynku przy ul. Dzierzkowskiej. Ewa Drelewska, dyrektorka Słonecznego Domu, podkreślała w czwartek pomoc i zaangażowanie wielu instytucji, które na przestrzeni lat wspomagały działalność placówki.

- W 1967 roku redakcja „Słowa Ludu” zainicjowała akcję rozdawania książeczek mieszkaniowych podopiecznym placówki, które ułatwiały im start i samodzielność. Do 1990 roku rozdano 62 takie książeczki – powiedziała.

MNIEJ DZIECI W DOMU DZIECKA

Dyrektorka przypomniała również, że nazwa "Słoneczny Dom" została wymyślona przez jedną z jego wychowanek - Martę Wójcik oraz że w maju 1994 roku placówka zaczęła wydawać własną gazetkę „Nasz Dom”, tworzoną przez podopiecznych i pracowników.
– Inicjatorem jej powstania był praktykant z Danii, później redagował ją Włodzimierz Wolski. W pewnym momencie ukazywała się w nakładzie do 500 sztuk – wspominała Ewa Drelewska.

Opieka nad dziećmi zmienia się na przestrzeni lat.

- Ogólnie tendencja dziś jest taka, aby w domach dziecka była mniejsza liczba podopiecznych, wówczas łatwiej stworzyć lepszą atmosferę – wyjaśniła Ewa Drelewska. – Dom rodzinny jest oczywiście najlepszy, ale kiedy go nie ma… Cały sztab ludzi, podejmuje trud tłumaczenia i wychowywania, aby tym dzieciakom stworzyć namiastkę rodzinnego domu. Z tą ekipą, którą mam na Dzierzkowskiej wiem, że możemy wiele. Otwieramy nowy rozdział i idziemy ku dobremu.

Podkreślano również pracę Stowarzyszenia „Słoneczny Dom”, które założono w 2007. Dzięki pieniądzom, które uzyskuje ono z 1% odpisu od podatku i różnych programów, podopieczni placówki mają możliwość korzystania z wielu wyjazdów i innych atrakcji, a pracownicy podnoszenia swoich kwalifikacji

WYKORZYSTANA SZANSA

Wśród zaproszonych gości była również Bolesława Domaracka, która w 1941 roku w wieku trzech lat trafiła do schroniska dla dzieci w Radomiu i wychowywała się tam przez 16 lat. Później przez wiele lat sama była pracownikiem domu dziecka, a następnie pierwszym kierownikiem Ośrodka Adopcyjnego w Radomiu.

– Uważam, że dom dziecka dał mi szansę. Miałam tam szczęśliwe dzieciństwo, mogłam rozwijać swój talent. Teraz jak patrzę z perspektywy lat uważam, że wykorzystałam tę szansę – powiedziała. – Kiedy pracowałam w domu dziecka, tworzyłam tu rodzinną atmosferę, ale byłam też stanowcza w pewnych kwestiach. Wyeliminowałam całkowicie ucieczki, a moi podopieczni musieli skończyć jakąś szkołę.

Bolesława Domaracka podkreśla, że utrzymuje kontakt ze swoimi podopiecznymi, którzy całkiem dobrze radzą sobie w życiu.

Na zakończenie części oficjalnej wychowankowie Słonecznego Domu wraz z przyjaciółmi z Seminarium Duchownego zaprezentowali wyjątkowe hip-hop –owe jasełka wraz żywym Jezuskiem, którego „zagrało” niemowlę.  

Aleksandra Jabłonka/ fot. Michał Sołśnia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy