Zamłynie Radom - w dziesiątkę po zwycięstwo

Zamłynie Radom - w dziesiątkę po zwycięstwo
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Sobotni mecz w Raszynie pomiędzy tamtejszym Klubem Sportowym a Zamłyniem Radom zakończył się wynikiem 2:4 na korzyść przyjezdnych. Radomiankom w odniesieniu zwycięstwa nie przeszkodziła nawet gra w osłabieniu przez ponad 60 minut.
[gallery id=700]
W porównaniu do spotkania pierwszej kolejki, trener Andrzej Pluta zarządził jedną zmianę kadrową. W wyjściowej "11-tce" zamiast doświadczonej Doroty Wieczorek w formacji obronnej wprowadził Kamilę Leśniewską. Jak się później okazało, trenerskie przeczucie nie zawiodło.
Od początku widać było, że to zespół z Radomia będzie dyktował warunki gry, zaś gospodarze poszukają swojej szansy w kontratakach. Pomimo wyraźnej przewagi na boisku, Zamłynianki nie potrafiły przełożyć jej na wynik, choć nie brakowało ku temu szans - najpierw piłka kopnięta do pustej bramki trafiła w słupek, a chwilę później została wybita z linii bramkowej przez jedną z obrończyń Raszyna. Nadeszła pechowa 31 minuta i po faulu tuż przed polem karnym czerwoną kartkę ujrzała grająca w środku obrony Sylwia Marcinkowska, co w efekcie dla Zamłynia oznaczało grę w dziesiątkę aż do końca pojedynku. Niespodziewane osłabienie, wbrew pozorom, pozytywnie wpłynęło na grę podopiecznych trenera Pluty. Trzy minuty po zajściu wywalczyły bowiem rzut karny (którego nie wykorzystały), a w 36 minucie Dżesika Wieczorek w okolicach środka boiska przejęła piłkę wybijaną z piątego metra i wysokim uderzeniem posłała ją do siatki . Już w doliczonym czasie pierwszej połowy futbolówka raz jeszcze wpadła do bramki gospodyń, jednak sędziowie uznali, że gol został zdobyty ze spalonego.

Cztery minuty po rozpoczęciu drugiej części gry, Katarzyna Rojek popisała się efektownym rajdem od połowy boiska, który wykończyła celnym strzałem, po raz drugi pokonując tego dnia bramkarkę gospodarzy. Po utracie gola trener raszynianek poszukał wzmocnienia w zmianach. Na rozpędzonym zespole Zamłynia nie zrobiły one większego wrażenia, bo już w 53 minucie na listę strzelców ponownie wpisała się Rojek - tym razem po rzucie rożnym przyjęła odbitą piłkę na klatkę piersiową i mocnym strzałem nie dała szans golkiperce przeciwników.

Po zdobyciu trzybramkowego prowadzenia, w szeregi drużyny z Radomia wkradło się rozluźnienie, co sprowokowało błędy własne, na które tylko czekała ekipa gospodarzy. Niedomówienie pomiędzy obrończyniami przyjezdnych otworzyło drogę do bramki dla miejscowego klubu sportowego w 71 minucie, a pięć minut potem sędzia bez wahania wskazał na "wapno" po faulu na jednej z zawodniczek Raszyna. Stojąca między słupkami Anita Snopczyńska dobrze wyczuła intencje rywalki, jednak siła uderzenia była zbyt duża i miejscowe zdobyły bramkę kontaktową. To one zdobyły inicjatywę w tym fragmencie meczu i wszystko wskazywało na to, że remis jest tylko kwestią czasu. Zamłyniankom mimo wszystko wystarczyło spokoju, by powstrzymać ich ataki, a nawet pokusić się o kontrę. Rojek po raz kolejny z łatwością wyprzedziła dwie obrończynie, ale na jej drodze stanęła bramkarka. Cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry swojego drugiego gola, po indywidualnej akcji zdobyła Dżesika Wieczorek, zapewniając tym samym swojemu zespołowi trzy punkty. Wtedy też trener zarządził potrójną zmianę, przez co ostatni gwizdek arbitra zabrzmiał dopiero w 97 minucie.

- Przede wszystkim jestem bardzo zadowolony z postawy moich podopiecznych. Walczyły do końca o każdą piłkę, pokazały prawdziwy sportowy charakter i ambicję. Rozegrany mecz był trudny, bo musieliśmy niwelować stratę jednej zawodniczki i z tego powodu nie brakowało nerwów, ale rozgrywając spokojnie piłkę, byliśmy widocznie lepsi. Wiemy już, nad czym musimy pracować na najbliższych treningach i z pewnością postaramy się wyeliminować dzisiejsze błędy z gry - podsumował wyjazdowy mecz trener Pluta.

KS Raszyn - KS Zamłynie Z.A. Kombud S.A. 2:4 (0:1)

Zamłynie: Anita Snopczyńska - Kamila Leśniewska, Sylwia Marcinkowska (31' czerwona kartka), Aleksandra Dobrowolska, Katarzyna Ścibisz, Anna Okrój, Wioletta Tkaczyk (kapitan), Magdalena Okrój (87' Katarzyna Kupidura), Oliwia Janas (86' Dorota Wieczorek), Katarzyna Rojek, Dżesika Wieczorek (88' Karolina Boruch)

Karolina Kołtuniak

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy