Szalony mecz! Grad bramek przy Struga

Szalony mecz! Grad bramek przy Struga
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Takiego meczu jak ten, stadion im. Braci Czachorów w Radomiu nie pamięta od dawna. W czwartej kolejce II ligi, Radomiak Radom wygrał 5:3 z Pogonią Siedlce po niesamowitym pojedynku. Do przerwy był remis 3:3, a zwycięstwo Zieloni zapewnili sobie w pierwszym kwadransie drugiej połowy, kiedy to zdobyli dwa gole.

Kibice zgromadzeni przy Struga w sobotnie popołudnie mieli okazję oglądać osiem bramek, a co najważniejsze, pięć z nich zdobyli zawodnicy Radomiaka Radom. Sytuacja w sobotnim meczu zmieniała się jak w kalejdoskopie.

Gospodarze rozpoczęli nieco nerwowo, ale szybko, bo już w szóstej minucie zdobyli bramkę. Do piłki wrzuconej z lewej strony boiska dopadł Jakub Cieciura, który przepięknym strzałem z woleja umieścił piłkę w siatce. Niestety radomianie nie nacieszyli się z prowadzenia zbyt długo. W 12 minucie podanie z głębi pola posłał były zawodnik Radomiaka, Samuelson Odunka. Do piłki doszedł Krystian Wójcik, który znalazł się sam na sam z Łukaszem Skowronem i pewnym uderzeniem po ziemi pokonał golkipera Radomiaka. W kolejnych minutach stroną przeważającą byli przyjezdni.

W 29 minucie sędzia Artur Ciecierski podjął dość kontrowersyjną decyzję. Jeden z zawodników Pogoni po dośrodkowaniu z rzutu rożnego padł w polu karnym i arbiter wskazał na "wapno". Wydawało się jednak, że przewinienia nie było, a decyzją sędziego zaskoczona była nawet ekipa gości. Jedenastkę na gola zamienił Adam Czerkas. Po stracie drugiej bramki radomianie grali niedokładnie, a przyjezdni poczynali sobie coraz śmielej, często pojawiając się pod polem karnym rywali. W 41 minucie po brutalnym faulu jednego z zawodników gości na Piotrze Kornackim doszło do przepychanki. Wspomniany zawodnik Zielonych oraz Daniel Dybiec z Pogoni otrzymali w tej sytuacji żółte kartki. Chwilę później padła bramka dla gospodarzy! Łukasz Białożyt dośrodkowywał z rzutu wolnego wprost na nogę Daniela Ciacha, który zamykał akcję z lewej strony i pokonał Jacka Kozaczyńskiego.

Jeśli ktoś sądził, że to koniec emocji w pierwszej połowie, to był w błędzie. W doliczonym czasie gry podopieczni trenera Rafała Wójcika wywalczyli rzut rożny. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska Daniel Dybiec skierował piłkę do siatki głową i Pogoń ponownie wyszła na prowadzenie. Jednak tylko na kilka chwil. Dosłownie minutę później, już w kolejnej akcji arbiter podyktował rzut karny dla Radomiaka! Z jedenastu metrów bezbłędny był Jakub Cieciura, który strzałem w prawy róg doprowadził do remisu. To była zdecydowanie jedna z najciekawszych "połówek" przy Struga w ciągu ostatnich sezonów!

W przerwie trener Janusz Niedźwiedź dokonał w swoim zespole jednej zmiany. Piotra Kornackiego zastąpił Krystian Puton. Druga połowa rozpoczęła się dla Zielonych znakomicie. Już w 49 minucie radomianie wyszli na prowadzenie. Na prawej stronie boiska faulowany był Marcin Byszewski. Do rzutu wolnego podszedł Łukasz Derbich, który dośrodkował w pole karne rywali, a tam świetnie ustawiony był Mateusz Radecki, który strzałem nogą wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Cztery minuty później Daniel Ciach mógł zdobyć swoją drugą bramkę w tym spotkaniu, ale futbolówka po jego uderzeniu głową trafiła w słupek. W 58 minucie kibice zgromadzeni na Struga mogli podnieść ręce w geście triumfu po raz piąty w tym pojedynku. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego akcję zamykał Leandro i wpakował piłkę do siatki. Trener Janusz Niedźwiedź z radości aż wbiegł na murawę! Był to ostatni gol w tym meczu, ale emocji do końca nie brakowało.

Radomianie mogli od tego momentu nieco się cofnąć i wyczekiwać na kontrataki. Tak też zrobili. Ekipa z Siedlec utrzymywała się nieco dłużej przy piłce, ale nie miało to przełożenia na sytuacje podbramkowe. Radomianie przerywali akcje przeciwników w odpowiednim momencie. Groźnie było w 82 minucie, kiedy przyjezdni mieli rzut wolny. Strzał Krystiana Wójcika minimalnie minął bramkę Łukasza Skowrona. Minutę później trener Niedźwiedź wprowadził Rafała Kalinowskiego w miejsce Pawła Czoski. Od tego momentu Radomiak grał piątką defensorów nastawiając się na obronę wyniku. Ta taktyka zdała egzamin, bowiem goście nie trafili już do siatki Zielonych, ale mecz i tak zakończył się iście hokejowym wynikiem.

- Nie spodziewałem się, że po strzeleniu trzech bramek jesteśmy w stanie przegrać ten mecz. Było to fantastyczne widowisko dla kibiców, ale dla mnie to spotkanie to "matrix". Popełniliśmy karygodne błędy w ustawieniu przy stałych fragmentach gry. Z gry mieliśmy ciut więcej akcji niż Radomiak. Uważam, że gdybyśmy zachowali odrobinę więcej zimnej krwi, to mogliśmy pokusić się o remis, a nawet o to, żeby dobić gospodarzy przy naszym prowadzeniu 2:1. Mieliśmy bardzo fajne akcje i trzeba było poszukać innego rozwiązania. Wydaje mi się, że w tym momencie Radomiak już by się nie podniósł. Po początkowym okresie, kiedy gospodarze swoją szybką grą delikatnie nas zdominowali, potrzebowaliśmy trochę czasu żeby się obudzić. W drugiej połowie mieliśmy kilka szans na zdobycie bramek. Jeśli chodzi o samą grę to nie ma czego się wstydzić i trzeba pogratulować obu zespołom postawy w tym meczu - powiedział po spotkaniu Rafał Wójcik, trener Pogoni Siedlce.

- Gratuluje moim piłkarzom. To była iście piłkarska wojna. Pokazaliśmy, że jesteśmy charakternym zespołem, że nie poddajemy się. Potrafiliśmy wyjść z wyniku 1:2 czy 2:3. Ciężko jest się podnieść w takich sytuacjach, a nam się to udało. Takiego meczu potrzebowali chyba wszyscy. Zarówno my jako piłkarze i trenerzy, a także kibice. W tym spotkaniu było dosłownie wszystko, to co kibic kocha. Myślę, że tak ta liga będzie wyglądała. Będzie walka, bitwa za bitwą i tylko silni przetrwają. Mam nadzieję, że my będziemy w tej grupie i zajmiemy to miejsce, o które walczymy i o którym wszyscy marzymy - podsumował to spotkanie Janusz Niedźwiedź, szkoleniowiec Radomiaka.

Trener Zielonych nie zapomniał także o kibicach, którzy w sobotnim meczu dopingowali swój zespół na przestrzeni całego meczu, również kiedy wynik był niekorzystny. - Wielkie podziękowania dla kibiców. Fantastycznie się dzisiaj zachowali. Stracić trzy bramki do przerwy to jest dużo, ale kibice byli cały czas z nami. To o czym śpiewają, że są z zespołem na dobre i na złe, dzisiaj pokazali. Wiem, że nie po raz pierwszy i nie ostatni. Dziękujemy - podkreślił Janusz Niedźwiedź.

Radomiak Radom - Pogoń Siedlce 5:3 (3:3)
Bramki:
Cieciura 6 i 45+2'(k), Ciach 42', Radecki 49', Leandro 58' - K.Wójcik 12', Czerkas 30'(k), Dybiec 45+1'

Radomiak: Skowron - Cieciura, Ciach, Wichtowski, Derbich, Białożyt, Radecki, Byszewski (Szewczyk 90+1'), Kornacki (K.Puton 46'), Czoska (Kalinowski 83'), Leandro (Cichos 60')
Pogoń: Kozaczyński - Dybiec, Czerkas (Tarachulski 69"), Stromecki (Tomalski 81'), Ratajczak, Ł.Wójcik, Rodak, K.Wójcik, Demaniuk (Dzienis 77'), Guzek, Odunka (Zaniewski 59')

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. M.S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy


Warning: getimagesize(img/zajawki/2_sport/radomiak/tn_dsc_6620.jpg): failed to open stream: No such file or directory in /var/www/clients/client1/web74/web/app/model/Meta.php on line 96