Dzierganie po radomsku

Dzierganie po radomsku
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Dziś, 13 czerwca obchodzony jest Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych. Z tej okazji miłośniczki robótek ręcznych zasiadły przy radomskich fontannach i szydełkowały. Grupa ma na celu przełamywanie stereotypów, że robienie na drutach to jedynie zajęcie dla babć.

[gallery id=1683]

Pomysłodawcą Światowego Dnia Robienia na Drutach w Miejscach Publicznych (bo taka jest oficjalna nazwa) jest Danielle Landes, która w 2005 roku stwierdziła, że miłośnicy robienia na drutach powinni mieć jeden dzień, w którym będą mogli się poznać i wspólnie rozwijać swoją pasję.

Na radomskie fontanny przybyło około 20 pań, które w takiej grupie spotykają się regularnie. - Część pań jest w grupie, która spotyka się od kilku miesięcy. - Na początku spotykałyśmy się w sklepie z rękodziełem u jednej z pań. Niestety sklep został zamknięty, ale grupa pozostała. Jest taka idea, że raz w miesiącu się spotykamy, każda przynosi rzeczy, które w międzyczasie zrobiła, chwalimy się tym, ale wymieniamy się też swoimi doświadczeniami - tłumaczy Małgorzata Pawlak, jedna z pomysłodawczyń spotkania. 

13 czerwca w wielu miastach w Polsce spotkają się fanki dziergania na drutach i szydełkujące.

Panie dziergają nie tylko, jak przyznają sweterki, ale również bieliznę, zabawki, ozdoby, serwetki, czy nawet sukienki.

Wśród pań szydełkujących znalazła się również pani Barbara, która zajmuje się nietypowym dzierganiem. - Wykonuję kolczyk sutasz, taka nietypowa rzecz dlatego, że panie przede wszystkim dziergają na szydełku i na drutach, a ja „dziergam” igłą. Córka zażyczyła sobie czerwone kolczyki. Jeden mam już zrobiony, drugi zrobię tutaj. Zajmuję się tym ok. trzech lat i cały czas się wprawiam – przyznaje pani Barbara Strzecha.

Na spotkaniu były panie, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z dzierganiem, jak i te, które robią to już od lat. – Od niedawna szydełkuję, siostra mnie wciągnęła. Początki nie są łatwe, na razie czarna magia, ale powoli zaczynam się w to wprawiać i bardzo mi się to podoba – przyznaje pani Katarzyna Gniadek.

– Na szydełku robię 10 lat. Zaczynałam od czapek dla dziecka. Moja córka Zuzia codziennie chodziła w innej czapce i od tego się zaczęło. Mnie się to cały czas podoba i rozwijam dalej swoją pasję. Szydełkowania nauczyłam się sama, oglądając filmy w Internecie - mówi  Joanna Stefańska. 

Takie spotkania mają na celu nie tylko większe zintegrowanie istniejącej już grupy, ale również poznanie nowych osób, które się tym zajmują.  



KS / fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Najczęściej czytane

Ostatnio komentowane

Polecamy