Zamłynie. Czy tu mieszka dusza miasta?

Zamłynie. Czy tu mieszka dusza miasta?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Poszukiwacze miejskiego ducha w tym roku stanowili liczną grupę, około 500 osób. Spotkali się o 20:00 w Starym Ogrodzie, gdzie zobaczyli przedstawienie Teatru Poszukiwań z Resursy Noc Kupały na podstawie uwspółcześnionych tekstów Leśmiana.

Pochód ze Starego Ogrodu przemaszerował do przedwojennej fabryki armatury łazienkowej, której siedziba jest wpisana do rejestru zabytków (Okulickiego 8). Tam uczestnicy zobaczyli pokazy z ogniem i wodą. Dlaczego? Bo oba żywioły stanowiły niezbędne elementy cyklu produkcyjnego ceramiki łazienkowej. Grupa Wokalna Resursa przedstawiła program taneczno-wokalny w którym m.in. zaśpiewała znanego krakowiaka w nowej, lokalnej wersji "Płynie mleczna płynie po polskiej krainie i dopóki płynie Radom nie zaginie".

Kolejnym przystankiem w nocnym spacerze był pożar, a konkretnie jego gaszenie przy użyciu przedwojennego sprzętu, pompy i wozu bojowego. Jednostką, która dzielnie się spisała była staż pożarna z Borkowic. Druhowie do tej akcji wystąpili w umundurowaniu z międzywojnia. Nie lada atrakcją, może niekoniecznie zaplanowaną, była inwazja najmłodszych uczestników spośród poszukiwaczy ducha miasta na starą pompę. Sikawka wytrzymała i to. Pokazy sprzętu strażackiego były na placu za Biedronką na Okulickiego, w sąsiedztwie dawnej siedziby straży pożarnej (Okulickiego 47). Dziś będącej domem mieszkalnym.

Przystanek niespodzianka. Krzyż Wolności przy Okulickiego ufundowany przez radomskich garbarzy w 1919 po odzyskaniu niepodległości. Krzyż stoi w sąsiedztwie krzyża drewnianego, postawionego w czasie epidemii cholery, ale bardziej kojarzonego z epidemią czerwonki, która też dotknęła Radom. Pod Krzyżem Wolności uczestnicy imprezy wysłuchali historii związanej z obydwoma krzyżami i placem na którym stoją.

Garbarnia. Około 22:00 kilkusetosobowa grupa poszukiwaczy na ścianie garbarni obejrzała prezentację o radomskich kuśnierzach. Kilka ciekawostek. W 1910 roku w Radomiu były 23 garbarnie, z czego 10 na Zamłyniu. Wtedy też co piąty garbarz w zaborze rosyjskim pracował w Radomiu. Przed  drugą wojną światową w mieście były już 34 garbarnie. Radom był ważnym garbarskim ośrodkiem przez wiele  lat.

Na placu garbarni pokazy fire schow i koncert. Po nich nocny pochód przeszedł do bazyliki mniejszej św. Kazimierza (ul. Głowna 16). Wszystkie miejsca siedzące w kościele były wypełnione kiedy śpiewała pięcioosobowa Schola Sancti Ioannis. Po koncercie przygotowano kawę, herbatę i coś na ząb. W czasie posiłku na placu kościelnym można było zagłosować w budżecie obywatelskim.

Ostatni przystanek był na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ul. Kieleckiej. Wydarzenie, tradycyjnie już zakończyło się wypuszczeniem w niebo balonów z okrzykiem "Niechaj wzrasta dusza miasta!".

- To bardzo ciekawa inicjatywa, która pokazuje miasto od zupełnie innej strony, takiej, której nie widzimy na co dzień. Zobaczyliśmy miejsca, które dużo mówią o charakterze miasta - powiedział Daniel, który w wydarzeniu brał udział po raz pierwszy.

Małgorzata również była po raz pierwszy na Anima Urbis. Uważa, że to bardzo ciekawa inicjatywa. Docenia stronę artystzczną, ale nie tylko. - Można się dowiedzieć ciekawostek z historii miasta. Podobał mi się sposób przedstawienia kolejnych baz, budowanie napięcia, muzyka i zdolni młodzi ludzie śpiewający, głosy mocne, robiące wrażenie. To dobra impreza nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci i młodzieży. Oby więcej takich - podsumowała Małgorzata. Za rok przyjdzie znów.



apk

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy