Taneczny szał na szklanym ekranie


Od dawien wiadomo, że wysiłek fizyczny wytwarza endorfinę - hormon szczęścia. Dlatego każdy rodzaj aktywności jest wskazany. Jedni trenują boks, inni biegają. Najbardziej znaną i rozpowszechnioną formą, czasem nawet nieświadomie jest taniec. Klasyczny - ze sztywną ramą i ściśle określonymi krokami, hip-hop - pozwalający na całkowity free style bądź jazz - romantyczny z chwilami uniesień, nie tylko duszy i ciała.


taniecZ tańcem jest jak ze śpiewaniem – "śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej", jak w piosence Jerzego Sthura. Lepiej nam się słucha, jak i ogląda profesjonalistów. Jeszcze lepiej jest, gdy do profesjonalizmu dodamy nieskazitelny wygląd i wspaniałą historię, najlepiej miłosną. Kto z nas nie oglądał kultowego filmu, "Dirty Dancing"? Każdy marzył, żeby stać się Johnym (Patrick Swazye) i ponętną Baby (Jennifer Grey). Film pomimo upływu czasu nadal liczy pokaźne grono wielbicieli. Czynnikiem, który to powoduje jest niewątpliwie taniec. Wspaniałe układy taneczne, wymagające długotrwałych przygotowań i niebywałego talentu, oczarowują nas za każdym razem, gdy tylko powracamy do tej nieśmiertelnej historii. Akcja filmu skupia się na utalentowanej Baby, która stawia swoje pierwsze kroki taneczne z trenerem tańca Johnym, mimo że początki bywają trudne, para osiąga sukces. Kultowa już finałowa scena, gdzie aktorzy tańczą do piosenki „The Time Of My Life” utkwiła na dobre w pamięci widzów. Została ona nagrodzona w 1988 roku Oskarem w kategorii najlepsza piosenka. Choreografia filmu, jak i saundtrack do tej pory bywają natchnieniem dla prawdziwych tancerzy, ale także i dla tych, którzy jak główna bohaterka chcą dopiero zacząć swoją przygodę z tańcem.

Wspaniałym filmem, również wartym uwagi jest "Wytańczyć marzenia". Film opowiada o tancerzu z areny międzynarodowej Pierre Dulaine  (w tej roli Antonio Banderas), który po zakończeniu swojej kariery uczy tańca w publicznej szkole w Nowym Yorku. Rozpoczyna pracę z grupą „gniewnych” nastolatków. Pomimo problemów i dramatów, jakie wiążą się z życiem każdego z uczniów, łączy ich wspólna pasja do tańca - hip-hopu. Pierre postanawia pomóc młodzieży, pokazuje im, że za pośrednictwem tańca mogą doświadczyć czegoś całkowicie innego - wzniosłego. Ucząc ich tańca   tańca towarzyskiego, z którym nie mieli dotąd styczności. Jednak nauka kroków fokstrota czy też walca nie należy do najłatwiejszych. Opór i negatywne nastawienie maleje wraz z drobnymi sukcesami, jakie odnoszą. "Wytańczyć marzenia" to wspaniały sposób ukazania tańca nie tylko jako wspaniałej zabawy, lecz i sposobu walki z własnymi słabościami oraz umiejętności pracy nad samym sobą. Dla uczniów filmowej szkoły taniec staje się rodzajem swoistej resocjalizacji, dzięki niemu odnajdują na nowo cel życia. 

 

D.T.-P.


Polecany artykuł

Tańce z gwi(a)zdami Taneczne programy telewizyjne - o co w nich chodzi i czy do czegoś się przydają? Po 1989...

x