Co powie ci Lustro...? - wywiad


"Lustro" to zespół grający rockową muzykę płynącą prosto z serca. Wydał dwa albumy: "Po drugiej stronie" (2009) i "Spokojnie to tylko wojna" (2011). Zespół tworzą: perkusista Artur Sulikowski, basista Artur Rudnicki, na gitarze gra Grzegorz Kowalczyk oraz Jacek Falkiewicz. Niedawno dołączył do nich nowy wokalista, który wraz z pozostałą czwórką już  pracuje nad materiałem do kolejnego albumu. O tym co odzwierciedla muzyka "Lustra" z Grzegorzem Kowalczykiem rozmawia Anna Prokop.

W waszym zespole pojawił się nowy wokalista. Jego postać jest owiana tajemnicą, na waszym profilu fani nie dowiedzieli się o nim zbyt wiele...

- Na imię ma "fajny gość" a na nazwisko "zajebiście śpiewa" (śmiech).

To na pewno dużo o nim mówi, o wiele więcej niż imię i nazwisko. Mimo to, dla formalności możesz przybliżyć jego postać naszym czytelnikom…

 - Nazywa się Norbert Bobruś. Ten nasz nowy przyjaciel - można już o nim tak powiedzieć - mieszka obecnie w Mławie. Odbyliśmy jedną próbę, podczas której podjęliśmy decyzję, że to właśnie z nim będziemy robić dobrą muzykę.

Jesteście już trochę czasu na naszym rynku. Od kiedy występujecie jako zespół „Lustro”?

- Od 2003 roku – wtedy do naszego zespołu przyszedł nasz, były już, wokalista Konrad Przerwa, którego oczywiście serdecznie pozdrawiam. To było prawie dziesięć lat temu i od tamtego czasu nasz zespół cały czas grał w niezmienionym składzie. Dopiero ten rok przyniósł zmianę wokalisty.

Obecnie pracujecie nad materiałem na nową płytę. Kiedy powstał wasz pierwszy album?

- To był bodajże 2009 rok.

Upłynęło sporo czasu od momentu założenia zespołu do chwili wydania pierwszej płyty…

 - Zgadza się, ale ciężko powiedzieć czy to długo czy nie. Zdarzają się zespoły, które grają 10-15 lat i nie mają oficjalnego wydawnictwa. Ja uważam, że to wszystko jest sterowane gdzieś z góry przez Siłę Wyższą i jeśli chodzi o datę wydania naszej płyty, to widocznie tak miało być. Ale drugą płytę wydaliśmy w 2011 roku, więc w dwa lata od premiery pierwszego albumu. Biorąc pod uwagę Norberta, który jest świetnym człowiekiem z wielką pasją, to myślę, że dość szybko uda nam się nagrać trzeci album. Nasz nowy wokalista potrafi nas inspirować, to działa również w druga stronę, więc jest u nas tak gorąco, jak jeszcze do nie dawna za naszymi oknami. Więc myślę, że premiera będzie w przyszłym roku, ale nie mamy pod tym względem jakiegokolwiek spięcia. Jeżeli ktoś zna nasz zespół  to dobrze, wie, że spinanie się tylko po to, żeby na półce pojawiła się płyta, nie jest w naszym stylu.

 Czy każdy z muzyków daje coś od siebie podczas komponowania muzyki i tworzenia tekstu, czy jest u was jedna osoba odpowiedzialna za utwory?

- W zasadzie autorem 95 procent naszego materiału jestem ja, zarówno jeśli chodzi o muzykę, jak i o teksty. Ale w kwestiach aranżacji czy brzmienia jest tyle elementów, w których każdy z nas ma coś do powiedzenia. To co później słyszymy na płycie lub koncercie jest wypadkową nas wszystkich. Ja gdzieś tam czuję się tatusiem w tej grupie, ale nasz zespół to taka fajna rodzina, gdzie każdy ma swoją funkcję i jest na równi z pozostałymi członkami grupy. Myślę, że wraz z przyjściem nowego wokalisty to się trochę możne zmienić, ponieważ po pierwszych próbach z Norbertem zauważyłem, że ma fajną zdolność kreowania całkiem alternatywnych od moich linii melodycznych. Myślę, że ta warstwa muzyczna pod względem harmonii i melodyki będzie mniej moja, a bardziej już nasza wspólna. Na pewno będzie inna.

Na jakim etapie tworzenia albumu jesteście obecnie?

- Samo nagranie materiału pójdzie nam szybko – myślę, że zajmie na to góra dwa tygodnie, ale póki co kompletujemy materiał, a mamy sporo piosenek do wyboru. W zasadzie nie wiemy, za którą najpierw mamy się wziąć. W tej chwili kończymy pierwsze demo, a termin wydania całości albumu niech pozostanie niespodzianką. Zachęcamy do zaglądania na nasz fan page na facebooku, tam będziemy informować o naszych działaniach na bieżąco.

Skąd wzięła się wasza nazwa. Co to lustro możne oznaczać ?

- To jest fajny temat, ponieważ jak powstaje zespół, to niektórzy zaczynają od nazwy. U nas było trochę inaczej, ponieważ pomysł na nazwę powstał trochę później. Lustro zawsze mnie fascynowało. W ciągu życia spędzamy przed nim sporo czasu, lustro jest takim urządzeniem, które nie kłamie i pokazuje nas takimi jakimi jesteśmy naprawdę. Każdy z nas ma wyobrażenie o samym sobie, a taki prosty przedmiot jak lustro pokazuje nam prawdę - że jesteśmy piękniejsi lub brzydcy . Przede wszystkim odbijają się w nim nasze emocje, lustro jako urządzenie metafizyczne pokazuje cały nasz charakter – nasze dobre i złe cechy. Czasem ludzie mogą starać się tępić te złe cechy, więc dobrze jest spojrzeć wtedy w  lustro i powiedzieć sobie: „Zachowałem się jak wieprz i jest mi z tym źle”.

Rozpoczął się sezon koncertów plenerowych oraz przeróżnych festiwali. Bierzecie w tym roku udział w tego typu wydarzeniach?

- Jakiś czas temu założyliśmy sobie, że wyścigi są dobre, ale na Euro 2012 czy na Olimpiadzie w rzucie oszczepem. Uważam, że ten etap jest za nami, obecne festiwale nie mają dla mnie sensu. . Koncentrujemy swoją całą energię na robieniu coraz lepszej muzyki, są inne drogi niż festiwale, dzięki którym możemy dotrzeć do słuchaczy i zdobyć ich serca. Obecne festiwale są najczęściej dęte i nie mają jakieś głębszego sensu.

Chodzi Ci o to, że są zbyt komercyjne?

- Przeważnie muzyka nie jest tam najważniejsza. Ważne jest zebranie kasy z smsów. Śmieszy mnie to, że obecnie laureaci są wybierani drogą smsową. Na festiwalach z prawdziwego zdarzenia powinno być profesjonalne jury z doświadczeniem i dorobkiem artystycznym , poważane w swoim środowisku. Głosowanie smsowe może być prowadzone, ale przy okazji. 

Będąc na jednym z waszych wcześniejszych koncertów zauważyłam, że macie dobry kontakt z publicznością. Nie każdy zespół potrafi nawiązać taką więź ze swoimi słuchaczami…

- To jest coś czego nie da się wyuczyć, ludzie różnie zachowują się na scenie z uwagi na różne charaktery czy też sposób przekazywania emocji. My chcemy przekazywać pozytywne emocje, nawet jeśli ta muzyka jest czasem smutna, ale mimo to niesie ze sobą coś dobrego - wiarę w to, że nawet jeśli dzieje się coś złego, to  zawsze w pewnym momencie wychodzi słońce. Uważam, że dobry kontakt polega przede wszystkim na szczerości. Jeśli nasi słuchacze to doceniają, to bardzo się z tego cieszę i dziękuję. To jest siła napędowa do tego, aby grać dalej.

Wasze teksty wynikają z obserwacji pewnych zjawisk dziejących się wokół was, czy to o czym śpiewacie dotyczy raczej waszego życia osobistego?

- Jakby się tak przypatrzeć, to wszystko ma coś wspólnego z naszym życiem. Każdy z nas ma jakieś ciemniejsze zakamarki w swoich myślach. Ludzie wrażliwi zawsze chcą podzielić się emocjami, które w nich drzemią. Natomiast ludzie nadwrażliwi mają z tym problem by o swoich emocjach powiedzieć wprost , więc swoje uczucia wyrażają malując, grając czy też pisząc. Jeżeli chodzi o nasze teksty, to czasami opowiadają one o jakichś przeżyciach osobistych, o tym co dzieje się gdzieś blisko nas. Obecnie fascynuje mnie a jednocześnie denerwuje zagadnienie manipulacji w różnych aspektach naszego życia włącznie z mediami, czego odzwierciedleniem mogą być teksty na naszej nowej płycie. Dla mnie teksty są wyjściem z samotności czy szukaniem kogoś kto myśli podobnie. Czasem jest tak, że ktoś interpretuje mój tekst w zupełnie inny sposób niż ja, co też jest w porządku, bo słuchacz pokazuje, że w tekście widzi jeszcze coś innego, co równie dobrze może być w mojej podświadomości. Fajnie się z tym żyje.

KLIKNIJ I DOŁĄCZ DO FANÓW ZESPOŁU NA FACEBOOKU

Foto: www.lustro.art.pl

.


Wasze komentarze liczba komentarzy: 2
Co powie ci Lustro...? - wywiad
Wysłany 2012-07-13 19:51 Norbert Bobruś napisał:
...cieszę się że zastąpiłem Konrada...którego serdecznie pozdrawiam
Wysłany 2012-07-13 14:46 meloman napisał:
fajnie że znów nagrywają, powodzenia!!


Polecany artykuł

Alosza Awdiejew zaśpiewa w Radomiu We wtorek, 22 listopada w sali Radomskiej Orkiestry Kameralnej odbędzie się jubileuszowy...

x