"Anonimus"


źródło: http://www.szekspir.podnetuj.infoCzyżby Elżbieta I napisała "Hamleta", "Makbeta" i wiele innych sztuk teatralnych, które przypisuje się Szekspirowi? Kto wreszcie wyjaśni tę zawikłana sytuację?


Na ekrany polskich kin wszedł "Anonimus" w reżyserii Rolanda Emmericha, który próbuje rozwiązać tajemnice życia i twórczości Williama Szekspira. W związku z tym, że historycy literatury i naukowcy mają wątpliwości w sprawie autorstwa najwybitniejszych dramatów znanych na całym świecie, Emmerich postanowił rozwikłać tę zagadkę.

Film o Szekspirze w zasadzie nie jest o nim. Główny bohater to Edward de Vere, 17. hrabia Oksfordu, który w filmie tworzy przeróżne sztuki teatralne, ale tylko do szuflady. W związku z tym, że możnym nie wypadało zajmować się pisaniem, Edward proponuje młodemu dramaturgowi, Benowi Jonsonowi, przyjęcie autorstwa jego sztuk na siebie. Ben nie zgadza się. Szekspir, wykorzystując tę sytuację, podstępnie podszywa się pod Edwarda przy okazji odegrania jednej ze sztuk.

Konceptem do nakręcenia tego filmu była chęć odkrycia tajemnicy o życiu i rzekomej twórczości Szekspira. Jak to możliwe, że o tak wybitnym umyśle literackim zachowało się tak mało dokumentów? Pod wątpliwość podaje się przede wszystkim spuściznę Szekspira - głównie ze względu na jego pochodzenie (syn rękawicznika analfabety). Budzi ciekawość i niedowierzanie fakt szerokich zainteresowań rzekomego literata i jego podróży po Włoszech (których prawdopodobnie nie odbył).

Według badaczy literatury, autorami najpopularniejszych sztuk teatralnych, przypisywanych Szekspirowi, mogli być: sir Francis Bacon albo Edward de Vere, albo Christoper Marlowe, albo sama Elżbieta I! Ile w tym wszystkim prawdy - nie wiadomo. Pewne jest to, że spuścizna Szekspira może nie być jego autorstwa. Ciekawostką jest herb de Vere'a - to lew potrząsający włócznią, co po angielsku brzmi "shake spear" - może to ma jakiś związek z autorstwem Szekspira?

Jeśli ktoś jest zainteresowany kolejnym filmem z cyklu "Szekspir - był czy nie był - oto jest pytanie", to może wybrać się na ten film. Choć powstało już tyle produkcji na ten temat, że niektórym mogło się już pomieszczać, co jest autentyczne, a co nie.

Źródło: Gazeta Wyborcza

red. K. S.


Polecany artykuł

Uwodziciel, jakiego jeszcze nie było UWODZICIEL, jakiego jeszcze nie było! Premiera najnowszego filmu kostiumowego Declana...

x