Ciężarne na studiach

Ciężarne na studiach
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Młode kobiety często decydują się na zajście w ciążę w trakcie nauki na wyższej uczelni. Nadal są one pełnoprawnymi studentkami, które uczą się na takich samych zasadach jak każdy inny żak, ale spotykają się też ze szczególnymi zachowaniami, zarówno ze strony szkolnych znajomych jak i wykładowców. Specjalne terminy, "odpuszczanie" egzaminów i wpisy do indeksu bez zaliczenia przedmiotu - to częste udogodnienia, na jakie mogą liczyć ciężarne. Druga strona medalu to brak wyrozumiałości i szowinizm.

- Zaszłam w ciążę na pierwszym roku studiów. Z racji, że kształciłam się na wydziale mechanicznym, w mojej grupie byli praktycznie sami panowie. Zawsze mogłam liczyć na notatki, pomoc z ich strony. Wykładowcy również traktowali mnie bardzo ulgowo. Nie musiałam uczęszczać na wszystkie zajęcia. Podobnie miała moja koleżanka, która zaszła równocześnie ze mną w ciążę - mówi Ula, absolwentka Politechniki Radomskiej.

- Przyznaję, że na zaliczeniach panie w ciąży dostają u mnie ocenę wyżej. Wiem, że i tak mają niełatwo, więc po co je jeszcze stresować. Sam jestem studenckim dzieckiem - stąd pewnie mój przychylny stosunek do przyszłych mam. Zauważyłem, że niektórzy wykładowcy - na szczęście coraz rzadziej - do ciężarnych pań odnoszą się wręcz pogardliwie. Nie podoba mi się to - mówi nauczyciel akademicki z Radomia.

Choć panie mogą liczyć na uprzejmości, często spotykają się również z nieprzyjemnościami z racji częstego opuszczania zajęć czy też wychodzenia w trakcie wykładu. Jak mówi Marta, studentka 1 roku studiów uzupełniających (dziś w 8 miesiącu ciąży): - Wykładowcy rozumieją, że muszę wychodzić w trakcie zajęć do toalety lub po prostu wstać, bo akurat dziecko się źle ułożyło. Ale gdy opuszczam salę wykładową po raz kolejny, zaczynają się na mnie dziwnie patrzeć.Tak naprawdę to inni studenci bywają problematyczni. Sądzą, że wszystko zdobywam jedynie dzięki ciąży. Problemem dla nich jest przepuszczenie mnie w kolejce do egzaminu, mogę jedynie liczyć na najbliższych znajomych - dodaje Marta.

Zapytaliśmy też innych studentów jak oni widzą ciężarną kobietę na studiach. Jak powiedziała Małgosia, absolwentka UMCS w Lublinie: – Przesąd, który twierdzi, że ciężarnej kobiecie się nie odmawia i nie robi przykrości, nadal obowiązuje. W toku studiów spotkałam się z wieloma koleżankami, które spodziewały się dziecka. Szczerze, to czułam się zawsze potraktowania niesprawiedliwie. Ja musiałam zarywać noce, by zaliczyć egzamin, im wystarczył jedynie okazały brzuch. 

Podobnie twierdzi absolwentka UMCS w Radomiu. – Denerwowało mnie to, że te kobiety nagminnie wykorzystywały swój stan- mówi Barbara.

Nasuwa się więc pytanie, jaki  jest odpowiedni moment na zajście w ciążę? Szkoła średnia – za młoda i nie wypada, studia - (niesprawiedliwe) ulgowe traktowanie, praca – na ciążę nie ma czasu. Więc kiedy? Pamiętajmy, nasze społeczeństwo się starzeje. Coraz mniej kobiet decyduje się na dzieci, co powoduje starzenie się społeczeństwa. Więc może to specjalne traktowanie kobiet w ciąży nie jest wcale czymś tak złym?

Nina Zaborowska/ Foto Ł. Stańczuk

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy