Udany rewanż Anwilu Włocławek na drużynie Rosy Radom

Udany rewanż Anwilu Włocławek na drużynie Rosy Radom
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Koszykarze Rosy Radom tylko przez krótki moment dali nadzieję swoim kibicom na to, że są w stanie pokonać gości z Włocławka. Anwil jednak w pełni zrehabilitował się za październikową porażkę i wywiózł z Radomia zwycięstwo.

BY ZOBACZYĆ POMECZOWĄ KONFERENCJĘ PRASOWĄ KLIKNIJ TUTAJ.



Już od pierwszych minut meczu, goście zaczęli z "wysokiego C", budując od początku spotkania wysoką przewagę (4:11). Nie do zatrzymania w pierwszej odsłonie był zawodnik gości Tony Weeden, który w tej kwarcie miał stu procentową skuteczność w rzutach za trzy punkty - siedem zdobytych "trójek". Goście w pełni kontrolowali przebieg tej kwarty i pewnie dowieźli do końca wysokie prowadzenie (23:32).

Przebieg drugiej części meczu to dalszy "pościg" koszykarzy Rosy Radom. Przy stanie (29:35) Hajrić skutecznie zdobył dwa punkty rzutem z pod kosza, a chwilę wcześniej Bogavac nie wykorzystał dogodnej sytuacji rzutem z dystansu. Jakby tego było mało, zaczął o sobie przypominać Krzysztof Szubarga, który bardzo mądrze rozdzielał ataki pomiędzy swoich kolegów. Przy stanie (29:37), ten sam zawodnik popisał się skutecznym rzutem za trzy punkty, a tablica z wynikiem pokazywała (29:40) dla Anwilu Włocławek. Goście utrzymali wysokie prowadzenie w tym meczu i na 15 minutową przerwę schodzili z przewagą dziewięciu punktów (42:51).

Kliknij i zobacz galerię zdjęć

Trzecia kwarta jak się okazało, była najlepszą w wykonaniu gospodarzy. Koszykarze Rosy skrupulatnie wykorzystywali nieskuteczność rywali i przeprowadzali skuteczne kontrataki. Ciężar gry wzięli na siebie Cupković oraz Vasojević, którzy trafiając za trzy punkty minimalizowali przewagę Anwilu. Przy stanie (52:53) dla gości, Vasojević popisał się indywidualną akcją, która dała pierwsze prowadzenie gospodarzy w tym meczu (54:53) i jak się później okazało, również ostatnie. Rosa trzymała się cały czas bardzo blisko Anwilu, a trzecia kwarta zakończyła się nieznacznym prowadzeniem gości (62:65).

Ostatnia kwarta jednak kompletnie nie wyszła podopiecznym Wojciecha Kamińskiego. Raziła nieskuteczność w rzutach i proste straty. Rywale z Włocławka skutecznie przeprowadzali swoje kontry i systematycznie budowali ponowną przewagę, której gospodarze nie zdołali już odrobić. W tej kwarcie najwięcej "szkód" narobił nam Arvydas Eitutavicius, który co chwilę popisywał się celnymi rzutami za trzy punkty i w sumie zdobył aż 20 puntów dla swojej drużyny.

Rosa z nowym trenerem Wojciechem Kamińskim oraz koszykarzem Ronaldem Dorsey'em, nie była w stanie przeciwstawić się drużynie Anwilu. Goście popełniali mniej własnych błędów, byli skuteczniejsi w rzutach z dystansu, a co więcej w ich szeregach wyśmienicie po raz kolejny zagrał Krzysztof Szubarga, który był głównym reżyserem gry Anwilu Włocławek. Warto również wspomnieć, że po stronie Rosy w tym meczu nie zagrał Artur Donigiewicz, który w tym tygodniu nabawił się kontuzji i jego występ w meczu z Anwilem nie był możliwy.

Zapis relacji live: TUTAJ!
Konferencja prasowa (VIDEO) : TUTAJ!

Rosa Radom - Anwil Włocławek 72:89 (23:32, 19:19, 20:14, 10:24)

Rosa Radom: Montgomery 16, Cupković 15, Vasojević 13, Bogavac 11, Dorsey 5, Radke 4, Kardaś 4, Zalewski 3, Schenk 1, Adams 0, Nikiel 0
Anwil Włocławek: Weeden 25, Eitutavicius 20, Szubarga 16, Hajrić 12, Ginyard 5, Jovanović 4, Boykin 4, Sokołowski 2, Bartosz 1, Łapeta 0, Frasunkiewicz 0, Słupiński 0



Adam Kurasiewicz (a.kurasiewicz@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy