Rosa wygrała Memoriał!

Rosa wygrała Memoriał!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Sobotni pojedynek był wyjątkowy. Poprzedziły go liczne występy artystyczne i akrobatyczne oraz oficjalna prezentacja zawodników Rosy. Kibice licznie zgromadzeni w hali MOSiR zapoznali się także z nową ekipą cheerleaderek - Warsaw Elite Cheerleaders, które w nadchodzącym sezonie tanecznie umilać będą przerwy w meczach o punkty.

Przed finałowym meczem odbyła się także tradycyjna potyczka między oldbojami z "Budowlanki" i "Chałubińszczaka", w której tym razem lepsi okazali się Budowlani 49:37. Zaś w meczu o 3. miejsce Polfarmex Kutno pokonał Siarkę Tarnobrzeg 79:71.

Pierwsza kwarta w meczu o puchar nie była udana dla gospodarzy. Podobnie jak dzień wcześniej, brakowało skuteczności i pewności w obronie. Niecelne rzuty nie były zbierane z tablicy ani w ataku, ani w obronie. Po 6 minutach na tablicy widniał już wynik 6:14. W końcówce na parkiecie zameldował się Igor Zaytsev. Ukrainiec zanotował kolejny bardzo dobry występ i to za jego sprawą prowadzenie gości zaczęło się zmniejszać. Ostatecznie Rosa przegrała tę kwartę 18:25.

Damian Jeszke otworzył drugą część celną "trójką" i wydawało się, że Rosa zacznie gonić wynik. Wtedy do głosu znów doszli goście - uzyskali 10 punktową przewagę (31:41) i nie wypuścili jej do końca pierwszej połowy. Słynąca z udanych prób za 3 punkty Rosa trafiła zaledwie 3 z 12 strzałów, co dawało jej 25% skuteczności w tym elemencie, przy zaledwie 30% ogólnej skuteczności.

Podczas przerwy na boisku odbyła się wyjątkowa licytacja, z której całkowity dochód zostanie przeznaczony na rehabilitację trenera I-ligowej UTH Rosy, Karola Gutkowskiego. Marcin Lachmaniuk wcielił się w rolę prowadzącego i z wielką energią przyjmował kolejne oferty radomian. Do nabycia były oryginalne wazony ze szkła z huty w podradomskiej Wsoli oraz koszulka Johna Turka, byłego środkowego Rosy z podpisami całego teamu 2015/2016. Bój o strój Johna była naprawdę zacięty, ale ostatecznie zakończył się ofertą 3000 złotych podaną przez jedną z fanek radomskiego reprezentanta w Tauron Basket Lidze.

Po przerwie na boisku ponownie zameldował się najnowszy nabytek radomskiego klubu. Igor Zaytsev wziął sprawy w swoje ręce i po chwili Rosa przegrywała już tylko 42:44. Po upływie 5 minut CJ Harris popisał się niezwykłym przechwytem w obronie i podał do Kima Adamsa. Ten nie zachował się samolubnie i oddał piłkę Sokołowskiemu. Młody skrzydłowy nie pomylił się i wyrównał stan meczu na 49:49. Kilka minut później torunianie znów odskoczyli (50:59), by za moment dać się dogonić i zakończyć kwartę rezultatem 58:59.

Gra Rosy była bardzo nierówna, widać było brak porozumienia pomiędzy poszczególnymi zawodnikami. Tak i w ostatniej odsłonie nie wiadomo było, czego się spodziewać. Rosa zaczęła odrabiać straty po udanych akcjach Szymkiewicza i Witki. Bohaterem ostatnich minut stał się Torey Thomas, który na 4 minuty przed końcem dał swojemu zespołowi prowadzenie (70:68). Radomian z dobrej gry nie wybiło nawet upomnienie techniczne dla trenera Kamińskiego, który został poproszony o opuszczenie ławki trenerskiej. Ostatecznie gospodarze zachowali zimną krew do samego końca i triumfowali 77:71.

Po zwycięstwie w Memoriale im. Alfonsa Wicherka, podopiecznych Wojciecha Kamińskiego i Piotra Kardasia czeka ostatni sprawdzian przed ligą. W najbliższy czwartek (1 października) zmierzą się na wyjeździe ze Startem Lublin.

ROSA Radom - Polski Cukier Toruń 77:71
(18:25, 19:19, 21:15, 19:12)

ROSA: Sokołowski 15, Zaytsev 15, Thomas 12, Harris 10, Szymkiewicz 9, Jeszke 8, Witka 8, Hairić, Adams, Bonarek.

Polski Cukier: Cummings 19 , Kornijenko 13, Gibson 11, Wiśniewski 11, Michalak 9, Sulima 6, Milosević 2, Bochno, Perka, Michalski, Lisewski.


Karolina Kołtuniak, fot. J.K.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Polecamy