Na dwa tempa


Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji planuje małą rewolucję w ruchu drogowym. Na niektórych ulicach będzie można jeździć szybciej, na niektórych trzeba będzie zwolnić.


Tempo 30 i Tempo 70 to dwie strefy, jakie chciałby wprowadzić MZDiK w mieście. W strefie Tempo 30 obowiązywałoby ograniczenie prędkości do 30 km/godz. Tak jeździłoby się w ścisłym centrum, na terenie ograniczonym ulicami: 25 Czerwca, Waryńskiego, Traugutta, Tochtermana, Bernardyńską, Lekarską, Wałową, Malczewskiego, Kelles-Krauza, Struga i Pileckiego. Na samych tych ulicach, stanowiących granice strefy, zakaz by nie obowiązywał.

- W ścisłym centrum panuje spory ruch pieszych i rowerów. Ograniczenie prędkości jazdy samochodem znacznie zwiększyłoby tu bezpieczeństwo. Poza tym ruch  na skrzyżowaniach odbywałby się bardziej płynnie. Jadąc wolno kierowcy zachowują bowiem mniejsze odległości między pojazdami przy przejeżdżaniu przez skrzyżowania – argumentują radomscy drogowcy.

MZDiK wskazuje też na zwiększającą się z roku na rok liczbę rowerzystów. W centrum nie ma możliwości wybudowania dla nich ścieżek rowerowych. A zbyt szybko jeżdżące samochody stanowią dla cyklistów zagrożenie. Szczególnie niebezpieczny – przede wszystkim dla pieszych – jest też odcinek ulicy Kilińskiego w pobliżu ul. Focha, gdzie samochody jeżdżą ewidentnie zbyt szybko. Na to też miałoby zaradzić ograniczenie prędkości do 30 km/godz.

Z kolei na niektórych ulicach przelotowych MZDiK proponuje zwiększenie dozwolonej prędkości do 70 km/godz. Strefa Tempo 70 objęłaby ulice: Żółkiewskiego, Solidarności, aleję Wojska Polskiego, Zwolińskiego, Maratońską, Szarych Szeregów, Czarnieckiego, Kielecką (od ronda Łaskiego do granic miasta), Warszawską (od Kusocińskiego do granic miasta), Wolanowską (od Solidarności do granic miasta) i aleję Grzecznarowskiego (od tunelu pod torami do ronda Matki Bożej Fatimskiej). Ze względów bezpieczeństwa ograniczenie prędkości do 50 km/godz. pozostałoby na części ul. Kieleckiej (od Okulickiego do ronda Łaskiego) oraz na całości ul. 1905 Roku.

Co dałaby możliwość zwiększenia prędkości do 70 km/godz.? Przede wszystkim większą płynność ruchu – dzisiaj kierowcy jadący wolno tworzą na tych trasach zatory. Prawdopodobnie mniej kierowców będzie też próbowało przejeżdżać przez centrum – zmniejszy się więc tu hałas i produkcja spalin. Poza tym na ww. odcinkach kierowcy i tak zazwyczaj nie zwalniają do przepisowych 50 km/godz.

Dyrektor MZDiK Kamil Tkaczyk zaznacza, że tego rodzaju strefy z powodzeniem stosują inne polskie miasta, m.in. Kraków, Wrocław, Poznań czy Gdańsk.

Zarząd dróg poddał ideę publicznej dyskusji. Przez półtora miesiąca, do 15 października, radomianie mogli wypowiedzieć się w sprawie pomysłu. Do MZDiK wpłynęło kilkadziesiąt opinii. Rzecznik zarządu dróg Dariusz Dębski zapewnił, że większość z nich jest pozytywna. Przygotowywane jest opracowanie, podsumowujące uwagi mieszkańców. Możliwe, że odbędzie się również otwarta dyskusja pomiędzy przedstawicielami MZDiK, Straży Miejskiej, policji i urbanistów.

Na razie nie wiadomo kiedy strefy Tempo 30 i Tempo 70 mogłyby zostać wprowadzone. Trzeba najpierw oszacować koszty tej akcji – te zaś wiążą się z budową tzw. wyniesionych przejść dla pieszych (nie wiadomo dziś ile ich będzie) oraz zakupem i montażem nowego oznakowania.

 

 

 

ROW


Polecany artykuł

Drogowcy zamknęli wlot Piastowskiej! Remont ulicy Mieszka I i budowa jej przedłużenia wkraczają w ostatnie etapy. Od środy (22...

x