Niebezpieczne przejścia wymagają lepszego oświetlenia!

Niebezpieczne przejścia wymagają lepszego oświetlenia!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Zarówno piesi, jak i kierowcy są zdania, że najbardziej niebezpieczne "zebry" na radomskich ulicach powinny być lepiej oświetlone. Nasz stały czytelnik, radomianin, który zadzwonił w tej sprawie do redakcji, jako wzorowy przykład podaje odcinek ul. Kusocińskiego od Żwirki i Wigury do Miłej. Na początku kwietnia tego roku drogowcy wymienili tam przestarzałe lampy sodowe na energooszczędne panele LED.
- Jeśli na razie miasta nie stać na wymianę oświetlenia pozostałych ulic, to powinni chociaż zamontować tego typu lampy w rejonie najbardziej niebezpiecznych przejść dla pieszych. Białe światło zapewnia zdecydowanie lepszą widoczność i mniej oślepia. Tego typu latarnie w pierwszej kolejności powinny pojawić się nad przejściem przy dworcu PKS, gdzie praktycznie nie widać ludzi wychodzących na jezdnię - twierdzi pan Stanisław.

Tego typu oświetlenie znajduje się od kilku miesięcy w okolicy "zebry" na ul. Zbrowskiego, w pobliżu sklepu "Biedronka". Na pasach tych dochodziło do wielu potrąceń, w tym śmiertelnych. Tymczasem po zamontowaniu dwóch nowoczesnych paneli LED, emitujących jasne światło, w miejscu tym zrobiło się bezpieczniej. Kierowcy z daleka widzą pieszego zbliżającego się do jezdni.

Sugestią naszego czytelnika i opiniami przechodniów spotkanych w okolicy niebezpiecznych przejść podzieliliśmy się niedawno z wiceprezydentem miasta Igorem Marszałkiewiczem, który odpowiada przede wszystkim za inwestycje drogowe oraz komunikację.   

- Staramy się zdobyć spore dofinansowanie na wymianę oświetlenia większości ulic w mieście. Mam nadzieję, że uda się nam zdobyć pieniądze z zewnętrznego źródła na ten cel i niebawem energooszczędne panele zaczną zastępować oprawy sodowe. Choć do tego czasu pomysł z lepszym doświetleniem najbardziej niebezpiecznych przejść dla pieszych jest warty uwagi i bez wątpienia wymaga przeanalizowania. Poruszę ten temat podczas najbliższego spotkania z dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu - obiecuje Igor Marszałkiewicz.

Wiceprezydent nie ukrywa, że początkowo nie był przekonany do montażu nowoczesnych paneli LED-owych na radomskich ulicach. - Gdy ujrzałem różnicę w porównaniu do zwykłych lamp sodowych, to od razu zmieniłem zdanie. Dlatego tego typu latarnie pojawiły się na ulicach Dzierzkowskiej i Nowogrodzkiej, a niebawem rozświetlą przebudowywane drogi na terenie Strefy Łucznik. Kiedy przejeżdżam wieczorem ulicą Kusocińskiego, to nie dostrzegam dużej różnicy w porównaniu do dnia, bo pieszych czy rowerzystów widać już z daleka - mówi Marszałkiewicz.

Co sądzicie na temat zamontowania lamp LED-owych w rejonie najbardziej niebezpiecznych przejść dla pieszych w Radomiu. Czy Waszym zdaniem lepsza widoczność pieszych dochodzących do jezdni znacząco wpłynie na poprawę bezpieczeństwa w tych miejscach?

WAŻNE

Testy lamp nowej generacji radomscy drogowcy rozpoczęli jesienią ubiegłego roku. Dziesięć paneli do tego celu wypożyczyła im prywatna firma. Zamontowane były tymczasowo między innymi na ulicach Traugutta (u zbiegu z Moniuszki i Mickiewicza), Limanowskiego (przy Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa), a także w rejonie skrzyżowania 25 Czerwca i Żeromskiego. Od lutego takie oświetlenie testowane jest również na ul. Zbrowskiego, w okolicach przejścia dla pieszych miedzy Urzędem Skarbowym a pobliskim marketem. (Panel tuż przy "zebrze" ma moc 80 W. Natomiast drugi, zamontowany nieco dalej - 56 W. Testy tych czterech lamp są bezterminowe). Trwałość zwykłych lamp sodowych jest przynajmniej pięciokrotnie krótsza i wynosi nieco ponad dwa lata, czyli 8-9 tys. godz. W dłuższej perspektywie zakup paneli LED bardziej się opłaca i szybko przynosi spore oszczędności.

Marcin Walasik (m.walasik@cozadzien.pl); Fot. Marcin Walasik / Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy