Główny deptak miasta wygląda coraz gorzej!

Główny deptak miasta wygląda coraz gorzej!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

[gallery id=265]

Deptak został zaprojektowany jako reprezentacyjna ulica Radomia. W rzeczywistości połamane i mocno wyszczerbione płyty granitowe nie stanowią najlepszej wizytówki miasta. Nawierzchnię deptaka dewastują jeżdżące po nim auta. A tych jest zdecydowanie za dużo! Urzędnicy zauważyli ten problem w zeszłym roku i stworzyli nową organizację ruchu - deptak podzielono na cztery odcinki i wytyczono najkrótsze drogi dojazdu do okolicznych budynków.

Wyłączona z ruchu ul. Żeromskiego została przegrodzona w kilku miejscach betonowymi gazonami z kwiatami. Rozwiązanie sprawdzało się, samochody dostawców towarów do sklepów czy agencji ochrony nie jeździły całym deptakiem. Jednak betonowe kwietniki szybko znikły, a auta z powrotem zaczęły kursować od ul. Traugutta do Niedziałkowskiego, skracając sobie tym sposobem drogę.

Na efekt nie trzeba było długo czekać. Granitowe płyty na placu Konstytucji 3 Maja i przy wlocie ul. Moniuszki są w fatalnym stanie. Wiele metrów kwadratowych nawierzchni deptaka wymaga remontu.

- Część granitowych płyt na deptaku faktycznie wymaga wymiany - przyznaje Igor Marszałkiewicz, wiceprezydent Radomia. - Wiosną pracownicy Zakładu Usług Komunalnych ocenią stan nawierzchni i dokonają niezbędnych napraw. Zanim ruszą te prace, deptak zostanie z powrotem przedzielony gazonami na cztery odcinki. Wytyczenie najkrótszych dróg dojazdu na pewno przyczyni się do poprawy sytuacji. Wzmożone będą również kontrole aut poruszających się po wyłączonym z ruchu fragmencie Żeromskiego - zapewnia.

Nawierzchnię deptaka niszczą przede wszystkim ciężkie pojazdy, m.in. śmieciarki.

- Po zmianie zasad odbioru odpadów rozpiszemy przetarg, w którym określimy, że wykonawca czy wykonawcy tych usług będą mogli jeździć po deptaku i okolicznych ulicach tylko lżejszymi śmieciarkami. Taki pojazd wykorzystują już pracownicy ZUK-u do opróżniania koszy w parkach i na skwerach - mówi Igor Marszałkiewicz.

Radomianie skarżą się, że po deptaku jeździ stanowczo za dużo samochodów osobowych, m.in. należących do publicznych instytucji. Sprawdziliśmy więc, kto może wjechać na Żeromskiego. Wydawane są dwa rodzaje zezwoleń na wjazd na deptak: roczne bezpłatne i kwartalne płatne.

- Na rok 2012 wydaliśmy 96 zezwoleń bezpłatnych. Mają je między innymi pojazdy Zakładu Usług Komunalnych, korzystają z nich pracownicy zajmujący się utrzymaniem czystości i pielęgnacją zieleni. Podobne zezwolenia wydano także dla części samochodów Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji, na deptak mogą na ich podstawie wjechać pracownicy sprawdzający na przykład legalność zajęcia pasa drogowego czy stan nawierzchni - informuje Dariusz Dębski, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu.

Po kilka zezwoleń wydano także dla: Państwowej Straży Pożarnej, Prokuratury Rejonowej, Prokuratury Okręgowej, Sądu Rejonowego, Sądu Okręgowego, Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, Miejskiego Zarządu Lokalami, Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, Urzędu Skarbowego, Urzędu Miejskiego, Starostwa Powiatowego, Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej "Słoneczny Dom" oraz pojazdów operacyjnych służb specjalnych.

- Z wyjątkiem ZUK-u samochody żadnej z tych instytucji nie mają prawa postoju na deptaku, to pozwolenia tylko na przejazd - zaznacza Dariusz Dębski.

Na czwarty kwartał tego roku miasto wydało 127 płatnych zezwoleń na wjazd na deptak. - Wydajemy je między innymi właścicielom sklepów i firm położonych na zamkniętej dla ruchu kołowego części deptaka. Są to tylko pozwolenia na wjazd na deptak, a nie na postój. Takie pozwolenie kosztuje za pierwszym razem 48 złotych, przedłużenie o kolejny kwartał jest o połowę tańsze - wyjaśnia rzecznik prasowy miejskich drogowców.

Marcin Walasik (m.walasik@cozadzien.pl); Zdjęcia: Marcin Walasik

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy