Chcą progów zwalniających na ulicach Bema i Prądzyńskiego

Chcą progów zwalniających na ulicach Bema i Prądzyńskiego
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

O montaż elementów wymuszających zdjęcie nogi z gazu na odcinku ul. Bema od Kusocińskiego do Żwirki i Wigury apelują przede wszystkim rodzice uczniów pobliskiej podstawówki nr 34. Ich zdaniem wielu kierowców nie zważa na bezpieczeństwo i zdecydowanie przekracza tam dozwoloną prędkość. Podobne sytuacje zdarzają się też na sąsiedniej ul. Prądzyńskiego.

- Nie ma tutaj wyznaczonych przejść, więc ludzie przechodzą, gdzie im się podoba. Po jednej stronie ulicy zawsze są zaparkowane samochody, dzieci nie do końca są świadome niebezpieczeństwa i często wychodzą zza nich na jezdnię. Kilka dni temu zza jednego z zaparkowanych pojazdów wyskoczył trzylatek, na szczęście ten samochód jechał wolno i skończyło się ponoć na lekkich potłuczeniach. Jednak strach pomyśleć, co by się stało, gdyby kierowca jechał trochę szybciej - mówi pani Monika z XV-lecia.

W tej sprawie skontaktowaliśmy się z miejskimi drogowcami, bowiem ulice Bema i Prądzyńskiego leżą na gruntach gminy. - Na ulicach Bema i Prądzyńskiego zastosowaliśmy już elementy spowolnienia ruchu typowe dla strefy Tempo 30. Jest więc ograniczenie prędkości pojazdów do 30 km/h, jest także ruch jednokierunkowy. Nie planujemy zatem montażu progów zwalniających - informuje Dariusz Dębski, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji.

M.W.; Fot. M.W.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy