Lotnisko cargo w Radomiu - realne i potrzebne?

Lotnisko cargo w Radomiu - realne i potrzebne?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Zwłaszcza w czasie trwającej kampanii wyborczej przedstawiciele niektórych ugrupowań wysuwają postulaty, że w Radomiu zamiast portu pasażerskiego bardziej potrzebne jest lotnisko cargo. Takiego zdania jest np. posłanka Marzena Wróbel.

- Radomskie lotnisko powinno być jak najszybciej przekwalifikowane na cargo. To jedyna szansa, aby ta inwestycja zaczęła na siebie zarabiać, dodatkowo dając wiele miejsc pracy – mówi. - Jeżeli zostanę wybrana na prezydenta, zajmę się tym. To sprawa priorytetowa.

Nieco inne plany wobec radomskiego lotniska mają przedstawiciele Stowarzyszenia „Wolny Radom”.

- W 80 procentach lotnisko powinno pełnić funkcję serwisowni dla samolotów, w 15 procentach lotniska cargo, a jedynie w 5 portu pasażerskiego - stwierdził ostatnio Leszek Syta, rzecznik stowarzyszenia, które popiera kandydaturę Krystyny Suszyńskiej na prezydenta miasta.

TYLKO CARGO? RACZEJ NIE...

Jednak odejdźmy od polityki. O opinię zapytaliśmy Marka Serafina, redaktora naczelnego portalu Polski Rynek Transportu Lotniczego. Twierdzi on, że powstanie tylko portu cargo w Radomiu, byłoby ewenementem na skalę europejską, a może i światową.

- To wyjątkowa sytuacja, kiedy lotnisko funkcjonuje samodzielne tylko jako cargo. Tylko nieliczni giganci na rynku kurierskim mogą pozwolić sobie na coś takiego. To wiąże się z bardzo dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi, nie tylko w samym porcie, ale dotyczącymi też całego systemu transportu naziemnego. To na świecie zdarza się dość rzadko – przyznał Marek Serafin. - Lotnisko cargo jest zawsze tym wspomagającym biznes pasażerski. Większość dochodów porty powinny mieć z obsługi lotów pasażerskich, cargo jest wyłącznie uzupełnieniem tej działalności. Raczej nie rozdziela się tych funkcji.

Wg Serafina, aby tworzyć lotnisko cargo w Radomiu, przed podjęciem jakichkolwiek związanych z tym inwestycji należy mieć podpisane wiążące umowy z przewoźnikami. To oni powinni wyrazić chęć latania z Radomia.

- Wydaje mi się to jednak bardzo mało prawdopodobne, bowiem całkiem nieźle radzą sobie lotniska cargo w niedalekiej odległości od Radomia, czyli w Łodzi i Warszawie. Tam funkcjonują one jako te wspomagające biznes pasażerski – wyjaśnił redaktor naczelny prtl.pl.

WIELKA SZANSA DLA RADOMIA

Z kolei Mariusz Walaszczyk, zastępca dyrektora ds. marketingu firmy Radwag uważa, że jeśli z linią kolejową do Warszawy mamy pod górkę i jeśli większe inwestycje drogowe nie będą w najbliższych kilku latach dotyczyły Radomia, to może się okazać, że lotnisko typu cargo będzie dla Radomia jedynym oknem na świat.

- Nasza firma oczywiście korzysta z lotnisk typu cargo. Zabawne jest to, że 90 proc. naszego transportu lotniczego kierowane jest na lotnisko do Goleniowa, pod Szczecin! Zapewne, gdyby była bliższa alternatywa, to nie musielibyśmy naszego towaru wozić przez pół Polski. Ale nie ma. Rozpatrywaliśmy Rzeszów, ale większość z obsługujących nas firm spedycyjnych nie polecała tego portu. Dlaczego ten sam towar nie mógłby wylecieć z Radomia? Nasza firma nie zapełni jeszcze całego Boeinga w ciągu tygodnia, gdyż ponad 90 proc. eksportu obsługujemy transportem drogowym i morskim. Ale jeśli podobnych eksporterów będą w okolicy dziesiątki, to ten problem zniknie – mówi Mariusz Walaszczyk.

Dyrektor Radwagu dodaje, że w najbliższej przyszłości Radom nie ma szans na stworzenie samodzielnego dużego portu przeładunkowego do obsługi południowej i centralnej Polski. Dlatego też należy przede wszystkim porozumieć się z lokalnymi portami cargo w Katowicach, Poznaniu czy Goleniowie, by stworzyć spójny łańcuch transportowy. By zbudować transport multimodalny z prawdziwego zdarzenia i ograniczyć ciężki ruch na polskich drogach. A następnie uruchomić połączenia do innych europejskich hub'ów przeładunkowych (np. Paris Charles de Gaulle; Schiphol Amsterdam Airport; Heathrow International).

- Mówi się ostatnio, że dla zwiększenia przepustowości lotniska cywilnego w stolicy niezbędna jest albo budowa nowego obiektu ( Modlin jest tu niewydolny), albo pozbycie się z lotniska Chopina całego ruchu cargo. To może okazać się największą szansą dla Radomia – zaznacza Mariusz Walaszczyk. - Przy odrobinie współpracy na polu polityki centralnej należałoby jedynie poprawić trasę S7 do parametrów drogi szybkiego ruchu w pełnym jej zakresie i towar z terenu Warszawy i bliskich jej okolic miałby realną szansę trafiać na cargo do Radomia.

W kolejnej części opinie przedstawicieli innych radomskich firm, korzystających z lotniczego transportu towarów. Zapraszamy do komentowania.


Aleksandra Jabłonka / fot. Wikipedia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy