70 mln zł dla lotniska! Zapłaci... miasto

70 mln zł dla lotniska! Zapłaci... miasto
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Część sesji odbyła się w hali Portu Lotniczego. Tu właśnie prezes spółki Tomasz Siwak „z dumą” ogłosił dotychczasowe osiągnięcia zarządu, a więc przygotowanie lotniska do możliwości normalnego funkcjonowania. Zaznaczył, że dotąd miasto kosztowało to 58 mln zł.

- Jesteśmy gotowi do kolejnego etapu rozwoju, w tym budowy płyty postojowej dla dużych maszyn powietrznych i 500 metrów przedłużenia drogi startowej. Zdaję sobie sprawę, że właściciel, czyli miasto liczy na pozyskanie inwestora zewnętrznego. Dlatego przedstawiam firmę głęboko zainteresowaną inwestycją – ogłosił Tomasz Siwak.

TO PO PROSTU POŻYCZKA

I tu zaczęła się konsternacja. Na spotkanie z radnymi przybył bowiem Wojciech Konat, prezes spółki Dekada Inwestycje i wspólnik spółki Dekada. I przedstawił propozycję, z jakiej mogłoby skorzystać miasto: Port Lotniczy Radom wyemituje 70 tysięcy akcji o wartości 70 mln zł. Dekada obejmie te akcje, w zamian wypłacając lotnisku 70 mln zł na rozwój - w transzach, np. po ok. 20 mln zł na kolejne inwestycje. A miasto musiałoby od Dekady wykupić owe akcje w ciągu 15 lat.

- Miasto dostanie pełnomocnictwo do wykupu akcji, tak, żeby nie dostały się one w niepowołane ręce. Transakcja będzie dla miasta korzystna, ponieważ jesteśmy operatorem banków. Nie musimy szukać inwestora, my już go mamy.  Stoją za nami banki, więc finansowanie całej operacji będzie tańsze – stwierdził Wojciech Konat.

- Według tej propozycji z budżetu miasta trzeba będzie spłacić 70 mln zł plus koszty obsługi. Ja tu nie widzę żadnego inwestora. Proponuje się nam po prostu rozłożoną w czasie pożyczkę  - stwierdził na to radny niezależny Piotr Szprendałowicz.

- Tyle szumnych zapowiedzi i znów nic z tego nie wyszło. Za wszystko i tak będą musieli zapłacić podatnicy – wtórował mu radny Wiesław Wędzonka (PO).

TRZYMAJMY SIĘ ETAPÓW

- Przy tak skomplikowanym mechanizmie powinniśmy przed sesją dostać wcześniej jakieś materiały. Nad czym mamy głosować? Nawet teraz nie dowiedziałem się na jakich zasadach ma się to odbywać, jakie będzie oprocentowanie, jaka prowizja dla tej spółki – dodał radny Kazimierz Woźniak (Radomianie Razem).

Wiceprezes Portu Lotniczego Radom Adam Klinert zaczął tłumaczyć, że rozwój lotniska cywilnego właśnie ma tak wyglądać: etap I to finansowanie przez miasto, etap II – finansowanie dłużne (a więc kredyty, obligacje, lub obecna propozycja – „kupno w celach sprzedaży”) i wreszcie etap III – znalezienie wspólnika.

- Po etapie finansowania dłużnego, kolejnych inwestycjach i zdobyciu przewoźników, wyceny wartości spółki Port Lotniczy Radom będą wyższe i mogą sięgnąć np. 200 mln. Zł. I wtedy dopiero będzie sens szukać wspólnika – powiedział Adam Klinert i zaznaczył, że spółka Dekada wcale nie musi objąć nowych akcji. Inwestor zostanie wyłoniony w negocjacjach po ogłoszeniu przez gminę oferty publicznej. I z tym inwestorem będą ustalane korzystne dla obu stron warunki transakcji.

- Cena za naszą obsługę pojawi się podczas negocjacji. Ja jestem przekonany, że  właśnie nasze warunki będą najkorzystniejsze – stwierdził Wojciech Konat z Dekady.

ŚWIĘTY MIKOŁAJ NIE PRZYJDZIE

Radni opozycji nie byli jednak przekonani. W końcu prezes Tomasz Siwak rzucił do nich:

- To państwo – jako radni – podjęliście decyzję o tworzeniu portu lotniczego. My jako zarząd szukamy dla was najlepszego rozwiązania finansowania inwestycji. Dziwię się narzekaniom. Myślenie, że przyjdzie do nas Św. Mikołaj, a nie ktoś, kto chce zarobić na transakcji, jest niepoważne.

- Z pomysłów obligacji za 140 mln zł zeszliśmy do tej za 70 mln zł, bo szanujemy publiczne pieniądze – dopowiadał jeszcze Adam Klinert.

Dyskusje zakończył prezydent Andrzej Kosztowniak, przypominając, że masterplan zakładał najpierw przygotowanie lotniska, potem finansowanie go z budżetu miasta, a potem szukanie wspólnika.

- Jesteśmy na początku II etapu i na tym etapie znaleźliśmy najlepsze rozwiązanie na finansowanie rozwoju lotniska. Jasne jest, że przez może nawet 10 lat Port Lotniczy Radom będzie przynosił straty. I nie oczekujmy, że będziemy mieć lotnisko w pełni za 58 mln zł, skoro inne buduje się za kilkaset milionów – stwierdził.

Podwyższenie kapitału akcyjnego lotniczej spółki radni uchwalili 16 głosami za, siedmioma przeciw, przy dwóch wstrzymujących się. Podobnym stosunkiem dali zgodę na zbycie akcji spółki.

RED

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy