INTERWENCJE: Znów problemy w przychodni "Olsztyńska"

INTERWENCJE: Znów problemy w przychodni
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Kilkutygodniowe czekanie na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu, długie kolejki pacjentów, zapisywanie chorych tylko we wtorki na cały tydzień, nerwowa atmosfera przy kartotece - takie są realia w przychodni "Olsztyńska" w Radomiu. We wtorek  doszło tu do ostrej kłótni pacjenta z pielęgniarką, zapisującą chorych na wizyty do lekarzy. W wyniku czego pielęgniarka miała atak histerii, a pacjent i tak nie został zapisany do lekarza.

Wtorek to dzień, w którym pielęgniarki zapisują pacjentów na cały tydzień.
- Wtorek to najbardziej oblegany dzień w tygodniu. Od godz. 7 rano ustawiają się kolejki chorych, którzy chcą być obsłużeni szybko i sprawnie, dzwonią telefony, tez od pacjentów. Nie wiemy, w co mamy ręce włożyć: czy odbierać telefony, czy zapisywać chorych z kolejki. Jest nas tylko dwie, a ludzi tłum - mówi jedna z pielęgniarek, która pracuje w kartotece.

Koło godz. 16 przy kartotece pojawił się poddenerwowany mężczyzna i zaczął krzyczeć na jedną z pielęgniarek. Twierdził, że nikt nie odbiera telefonów, że nie ma szans dostać się do lekarza pierwszego kontaktu, a potrzebuje jego pomocy dla chorej żony. Mężczyzna zażądał zapisu na wizytę domową lub w przychodni do jednej z lekarek poradni rodzinnej. Pielęgniarka poinformowała go, że przez najbliższy tydzień nie ma już numerków. 

- Co to za przychodnia?! Nie można normalnie dostać się do lekarza! W kartotece nie odbierają telefonów! Kolejka pacjentów w godzinach popołudniowych tak samo długa, jak rano! Żądam, by zapisano moją chorą żonę do lekarza. Musi brać leki, a skąd ma je wziąć? Kto jej je przepisze?! - krzyczał zdenerwowany mężczyzna. - Złożę skargę do kierownika!

W efekcie pielęgniarka wpadła w spazmy. Musiała odejść z miejsca pracy, by się uspokoić. Pozostałe pracownice wezwały do niej lekarza. W tym czasie kolejkę pacjentów obsługiwała tylko jedna pielęgniarka. A mężczyźnie nie udało się zapisać żony do lekarza.

Nie udało nam się ustalić, czy od wtorku wpłynęła jakaś skarga do kierowniczki przychodni "Olsztyńska". Pani doktor, która pełni funkcję kierownika tej placówki, nie chce udzielać żadnych informacji na temat tego zdarzenia. Przypominamy, że to nie pierwszy nasz tekst o przychodni "Olsztyńska". Niedawno z interwencją zwróciła się do nas inna jej pacjentka (czytaj TUTAJ). Wtedy zapewniano nas, że od listopada będzie tu przyjmował nowy lekarz internista i kolejki się rozluźnią. Poprawy nie widać, a kierownik placówki nie udzieliła nam dzisiaj informacji. 

- Jeśli ktoś chce uzyskać informacje na temat wtorkowego incydentu lub jakiegokolwiek innego, zapraszam na rozmowę osobiście. Proszę się zapisać na spotkanie ze mną z moją sekretarką. Poza tym, nie rozumiem, dlaczego media się tym interesują - tyle usłyszeliśmy od kierowniczki przychodni.

Karolina Sierka (k.sierka@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy