INTERWENCJE: Deptak na Borkach doczeka zmian?

INTERWENCJE: Deptak na Borkach doczeka zmian?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

- Miejsce jest fajne, są ławeczki, mamy gdzie wyjść, usiąść i porozmawiać ze znajomymi. Jednak problemem jest ruch samochodowy. Kierowcy szaleją, a my nie możemy bezpiecznie poruszać się po tym terenie. Choć jest zakaz wjazdu od strony ul. Limanowskiego, auta wjeżdżają na deptak od strony Wydziału Mechanicznego Uniwersytetu Techniczno-Humanistycznego - żali się Halina Urbańska, mieszkanka os. Borki. – Policja i Straż Miejska ponoć nie może nam pomóc – dodaje radomianka.

Problem związany z deptakiem został przedstawiony przez mieszkańców osiedla Borki na niedawnym spotkaniu z prezydentem Andrzejem Kosztowniakiem. Niestety wówczas zarówno przedstawiciele policji, Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji oraz sam prezydent nie umieli odpowiedzieć na pytanie, na jakiej zasadzie funkcjonuje deptak. Na spotkaniu prezydent obiecał mieszkańcom Borek, że miejsce będzie miało taki charakter, na jaki właśnie oni się zdecydują.

– Rozmawiałam z innymi mieszkańcami i wiem, że większość, chce by było to miejsce spokojne, bez możliwości ruchu aut – mówi Halina Urbańska. – Właśnie taką decyzję przekażemy prezydentowi – dodaje.

Wydaje się jednak, że to nie pomoże. Na razie kierowców, którzy łamią tu znak zakazu wjazdu, nie można nawet ukarać.

- Jest to ciąg pieszo -jezdny, oznakowany jako droga wewnętrzna, dlatego ani policja, ani my nie mamy możliwości działania na tym terenie. Oczywiście możemy sprawdzać co się dzieje i upominać osoby, jednak nie możemy nikogo w tym miejscu ukarać mandatem karnym – informuje Piotr Stępień, rzecznik Straży Miejskiej w Radomiu.

Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji też za wiele w tej sprawie nie może.

- Ulica Pawia jest ciągiem pieszo-jezdnym. Obowiązuje tu zakazu ruchu pojazdów w obu kierunkach, ale zakaz ten nie dotyczy - zgodnie z oznakowaniem - dojazdu mieszkańców do posesji. Ulica ta położona jest na gruntach należących do gminy, ale nie ma statusu drogi publicznej i nie jest w naszym zarządzie – informuje Dariusz Dębski, rzecznik MZDiK.

A co na to radomski magistrat?

- Podczas spotkania z prezydentem mieszkańcy zgłosili potrzebę zmiany organizacji ruchu na deptaku. Wiemy, że są tam znaki zakazu wjazdu, jednak nie są one przestrzegane przez mieszkańców. Zgłosiliśmy tę informację do Straży Miejskiej, która będzie częściej nadzorować to miejsce. Możliwe jest też w ramach budżetu obywatelskiego, uporządkowanie tego terenu - budowa pobocza, wyrównania dołów, zwiększenia ilości ławek oraz koszy na śmieci. To wszystko będzie rozpatrzone – informuje Ryszarda Kitowska z biura prasowego radomskiego magistratu.

Mieszkańcy os. Borek  będą musieli jeszcze poczekać, ponieważ budżet obywatelski, do którego mieszkańcy zgłaszali właśnie wnioski, zostanie uchwalony na 2014 rok i dopiero wtedy można spodziewać się jego wykonania.

Nina Zaborowska/ Foto S. Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy