SPACERKIEM PO HISTORII: Remiza przy Okulickiego

SPACERKIEM PO HISTORII: Remiza przy Okulickiego
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Na początku XX wieku, wraz z rozwojem miasta, zaistniała potrzeba rozwoju infrastruktury straży pożarnej. To właśnie wtedy wybudowano m.in. remizę strażacką przy ul. Okulickiego. Był rok 1913. Dwa lata wcześniej, na Glinicach, przy ul. Skaryszewskiej 73, zostały wynajęte pomieszczenia, które również służyły straży pożarnej. Pomieszczenia zostały rozmieszczone tak, aby znajdowały się po obu stronach torów kolejowych przecinających miasto. Dzięki temu strażacy mogli szybko dojechać do pożarów w dowolnym punkcie Radomia. Na terenie naszego miasta funkcjonował jeszcze jedna jednostka - ulokowana w centrum miasta przy ul. Długiej. Strażacy mieli do dyspozycji konie, sprzęt gaśniczy, wspinalnie oraz telefony. 

Jak przedstawiały się dzieje pożarnictwa radomskiego do zakończenia II wojny światowej? Z informacji przedstawionych przez Zbigniewa Skuzę, obecnego zastępcę dyrektora Muzeum Wsi Radomskiej wynika, że historia zorganizowanego pożarnictwa w Radomiu prawdopodobnie sięga XIV wieku. Niestety nie ma wielu zapisów z tego okresu czasu. Wiadomo natomiast, że po rozbiorach Polski w naszym mieście obowiązywały przepisy mówiące, że w akcji gaśniczej powinni uczestniczyć właściciele nieruchomości lub ich zastępcy. Większe zmiany rozpoczęły się w 1872 roku. Ówczesny prezydent Radomia Feliks Maciejewski, wraz z radcami Rządu Gubernialnego Radomskiego Ludwika Jałowieckiego, zadecydował o tym, aby w naszym mieście utworzyć towarzystwo Ochotniczej Straży Pożarnej. W maju 1877 roku gubernator warszawski zatwierdził ten statut. W tym samym roku została rozpoczęta działalność Towarzystwa Straży Ogniowej Ochotniczej w Radomiu. Miejski sprzęt pożarniczy obejmował wtedy m.in. jedną pompkę wodociągową, trzy sikawki czterokołowe wyposażone w węże, jedną sikawkę czterokołową dużą wraz z wężem, pięć sikawek małych, ręcznych, do nich zapasowe... popsute węże, dziewiętnaście latarek naftowych oraz dwanaście wiader blaszanych.

Radomska straż ogniowa liczyła wtedy 143 członków pochodzących z różnych grup społecznych i zawodowych. W akcjach gaśniczych brali udział zarówno urzędnicy, kupcy i przemysłowcy, jak i wyrobnicy, przedstawiciele wolnych zawodów oraz właściciele nieruchomości. Przed strażakami pozostawało do rozwiązania wiele problemów - musieli ujednolicić sposoby szkolenia strażaków, wyposażyć remizy w nowoczesny sprzęt oraz poprawić funkcjonowanie systemu sygnalizacyjnego.

Kolejne zmiany nastąpiły w XX wieku, wtedy to weszła ustawa dotycząca Towarzystwa Straży Ogniowej w Radomiu. W dwudziestoleciu międzywojennym powstała m.in. wspomniana już remiza przy ul. Okulickiego. W tym samym okresie działał Związek Floriański, do którego należeli m.in. radomscy strażacy. w 1927 roku utworzono garnizon straży pożarnych, który składał się z 3 oddziałów straży radomskiej: przy ul. Długiej, na Zamłyniu i Glinicach,
Straży Państwowej Wytwórni Broni, Straży Państwowej Wytwórni Tytoniu, straży fabrycznej Garbarni „Chrom” oraz straży kolejowo-warsztatowej. Znaczniej poprawie uległo funkcjonowanie ostrego pogotowia ogniowego oraz system sygnalizacji o pożarach. Strażacy mogli również pracować z nowocześniejszym sprzętem gaśniczym.
Niestety wraz z wybuchem II wojny światowej nasz garnizon stracił najbardziej wartościową część sprzętu, który został ewakuowany na wschód kraju. A powojenna straż pożarna to już zupełnie inna historia...

Anna Prokop/foto: Michał Sołśnia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy