Radomianie kręcą film dla TVP Historia

Radomianie kręcą film dla TVP Historia
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Jak to się stało, że TVP Historia zaczęła współpracę z Radomiem?
- W styczniu 2011 r. Tadeusz Doroszuk, dyrektor TVP Historia przyjechał do Muzeum Wsi Radomskiej, by obejrzeć jedną z naszych rekonstrukcji. Bardzo mu się spodobała, dlatego zaprosił nas do współpracy przy projekcie TVP Historia związanej ze 150. rocznicą powstania styczniowego. Najpierw mieliśmy nakręcić kilka epizodów, ale później dyrektor TVP Historia przekonał się, że Radom pokazuje rekonstrukcje historyczne naprawdę na wysokim poziomie, z muzyką, narracją, folklorem i powierzył nam o wiele więcej, niż się spodziewaliśmy. TVP Historia, jako producent filmu, zaproponował mi napisanie scenariusza i reżyserię. Przy ubraniu mojej wizji w formę scenariusza pomógł mi Marek Maldis, dziennikarz TVP.

Film o powstaniu styczniowym będzie fabularyzowanym dokumentem, bazującym na historii rodziny Brykczyńskich z okolic Opoczna. Proszę powiedzieć coś więcej na ten temat.

- Zaproponowałem historię czterech braci Brykczyńskich: Stefana, Antoniego, Stanisława i Józefa. To autentyczna rodzina szlachecka, która w XIX w. mieszkała w Ossie (powiat opoczyński). Film ma być w rodzaju "familly story", zatem będzie pokazywać losy członków rodziny Brykczyńskich na tle wydarzeń historycznych, w tym przypadku powstania styczniowego. Korzystałem z pamiętnika Stefana Brykczyńskiego, uczestnika powstania, który w przystępny sposób przedstawił tamte czasy. Nie skupił się tylko i wyłącznie na bitwach, ale pokazał również normalne życie powstańców. Odbrązowił powstanie. Stefan Brykczyński jest głównym bohaterem filmu. W momencie wybuchu powstania był w Lublinie i tam też zaciągnął się do grupy powstańców. Jego najstarszy brat, Stanisław, jako zamożny człowiek, pomagał w organizacji broni, działał w konspiracji. Antoni przebywał wówczas w seminarium duchownym w Kielcach i tam starał się zaciągnąć do oddziału powstańców, a najmłodszy brat Józef był z matką w Ossie. Na potrzeby filmu stworzyliśmy postać kuzyna Maurycego, który miał być na emigracji wraz z władzami Królestwa Polskiego, dzięki temu pokazaliśmy powstanie styczniowe widziane z daleka, z emigracji. Ponadto w scenariuszu ująłem postać angielskiego korespondenta wojennego Henry'ego Sutherlanda Edwardsa, który rejestrował bitwy powstania, będąc w centrum wydarzeń. Rysował je i opisywał.

Dlaczego wybrał pan rodzinę Brykczyńskich?
- Ponieważ jej członkowie naprawdę brali udział w powstaniu styczniowym. Ten film ukazuje ich autentyczne losy. Każdy z braci był w innym miejscu wydarzeń, co pozwoliło nam pokazać powstanie z równych perspektyw. Brykczyńscy to modelowy przykład rodziny szlacheckiej, która walczyła w powstaniu styczniowym. Dzięki nim udało nam się przedstawić wielowątkową historię Polaków na tle wydarzeń historycznych.

Kto zagra główne role w filmie?
- Stefana zagrał Albert Pawłowski, uczeń 3 klasy III LO , w rolę Antoniego wcielił się Michał Czyż, również z III LO. W rolę Stanisława wciela się Artur Kobiela z Włodawy, a najmłodszego brata Brykczyńskiego zagrał Filip Frąk, syn mojej koleżanki polonistki. Angielskiego korespondenta zagrał anglista z III LO Marcin Fomin. W gronie aktorów mamy również profesjonalistkę - Danutę Dolecką z radomskiego teatru. Statystami byli członkowie grupy artystyczno-rekonstrukcyjnej Vis-Radom oraz ułani z 11. Pułku Ułanów Legionowych Szwadron Radomski.

Gdzie kręcono zdjęcia do filmu?
- W związku z tym, że powstanie styczniowe trwało ok. półtora roku - od stycznia 1863 do marca 1864 - kręciliśmy zdjęcia w różnych porach roku, by film był bardziej autentyczny. Graliśmy zimą w skansenie, wiosną nad Pilicą, latem znów wróciliśmy do skansenu i nagrywaliśmy m.in. sianokosy, spotkania młodych powstańców z dziewczętami, sceny rodzajowe. W sierpniu byliśmy w Kowali, w październiku ponownie w skansenie, ale nie tylko - w nocy nagrywaliśmy manifesty przedpowstańcze pod kościołem farnym. Byliśmy również w Warszawie na Placu Zamkowym oraz w cytadeli, by nakręcić sąd na Romualdem Trauguttem.

Co z muzyką?
- Szukamy chóru, który pomógłby nam stworzyć ścieżkę dźwiękową do filmu i wykonać kilka utworów z tamtej epoki. Czekamy na propozycje. 

Kiedy zakończą się zdjęcia do filmu?

- 27 i 28 października będziemy grac ostatnie sceny plenerowe w Muzeum Wsi Radomskiej. W sobotę zaczynamy od godz. 15, a w niedzielę od rana.
O godz. 13 pokażemy widowisko "Ostatnia bitwa pułkownika". Opowiada ono o ostatnich epizodach z dziejów oddziału płk. Dionizego Czachowskiego. W inscenizacji wezmą udział piesze i konne grupy rekonstrukcji historycznej w liczbie ok. 200 uczestników oraz zespół artystyczny z repertuarem pieśni z epoki. Widowisko będzie równocześnie stanowiło ostatni plener   do filmu.

Kiedy zobaczymy radomski film o powstaniu styczniowym?

- Pokaz przedpremierowy odbędzie się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie w styczniu 2013 r. W tym samym miesiącu film zobaczymy w TVP 1 albo TVP Historia. Chcemy zrobić pokaz dla radomian w amfiteatrze Muzeum Wsi Radomskiej w styczniu. Zaprosilibyśmy wszystkich twórców produkcji.

.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy