Michalczewski zapłacił swoim żonom „odszkodowanie”.

Michalczewski zapłacił swoim żonom „odszkodowanie”.
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Dariusz Michalczewski, polski i niemiecki bokser, były mistrz świata zawodowców federacji WBO, WBA, IBF w kat. półciężkiej oraz WBO w kat. junior ciężkiej, a także mistrz Europy amatorów w kategorii półciężkiej, często wpada na nietypowe pomysły. Babiarz i kobieciarz jak to zwykł o sobie mówić, popadł najwyraźniej w wyrzuty sumienia – i to nie małe, bo warte naprawdę wielkie pieniądze.

Wszystko sprowadza się do tego, że bokser był trzykrotnie żonaty – dwa razy z tą samą kobietą, Dorotą Chwaszczyńską, a raz z Barbarą Imos i ten związek póki co trwa. Jednak jak przyznaje w wywiadzie dla Grazi Michalczewski, nie był najwierniejszym mężem.

„To było okropne. Wszystkim kobietom mówiłem to samo, ze wszystkimi chodziłem do tej samej restauracji. To była włoska restauracja w Hamburgu. Moją żoną była wtedy Dorota, miałem też Kingę i jeszcze dwie dziewczyny, w których byłem zakochany. Wtedy myślałem, że jestem super cool, a dzisiaj się tym brzydzę.”

Nagłe wyrzuty sumienia sprawiły, że Michalczewski wydał na obie żony fortunę. Całkiem dosłownie.

„Pierwsza i jednocześnie druga żona dostała ode mnie dziesięć milionów euro, jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach, bardzo mnie lubi. Kolejna żona dostała ponad milion złotych za to, że była ze mną trochę ponad dwa miesiące.”

(COLLINS)/fot. archiwum

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy