Krzysztof Tyniec o Annie Przybylskiej

Krzysztof Tyniec o Annie Przybylskiej
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

KRZYSZTOF TYNIEC O ANNIE PRZYBYLSKIEJ

Znani aktorzy wspominają Annę Przybylską, która przegrała walkę z choroba nowotworową. Tak też i zrobił Krzysztof Tyniec, który w rozmowie z „Super Expressem” tak mówił o swojej Partnerce z „Daleko od noszy”:

- Kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się na planie, zobaczyłem bardzo piękną kobietę z ogromnym poczuciem humoru. Spotkaliśmy się w serialu "Daleko od noszy". Była to dziewczyna, która zawsze opowiadała dowcipy i zawsze była promiennie uśmiechnięta. Taką Anię pamiętam, dlatego mówię o słoneczku, bo była dla nas takim słoneczkiem. Przede wszystkim ważna była Jej rodzina. Pierwsze były dzieci, partner, gdzieś na trzecim miejscu kariera.

Jak Aktor wspomina codzienną pracę na planie z Anną Przybylską?

- Oj, lubiliśmy się spotykać, pracować, przebywać razem, ponieważ towarzysko było bardzo wybornie, bardzo zabawnie. Ania była jedną z tych osób, które tworzyły tę świetną atmosferę... Zjeżdżaliśmy się, jeszcze nie widzieliśmy Ani, a już słyszeliśmy jej charakterystyczny, zachrypnięty głos. Jak Ania nas zobaczyła, pytała: "Wszyscy są?". "Tak". A będziemy szybko grać? Grajmy szybko. Albo nie, lepiej wolniej, to dłużej ze sobą zostaniemy. A macie jakieś nowe dowcipy?

Miło się pracowało. Będę się powtarzać, ale Ania była takim promykiem. Ja nie pamiętam Jej ponurej. Ale jak się wkurzyła, to się wkurzyła. Potrafiła użyć twardego języka, zakląć. Nie owijała w bawełnę, jak się Jej coś nie podobało, to mówiła wprost. Ale było to urocze, bo podparte potem uśmiechem. Nie nosiła urazy.


 

(BONO), fot. Wikipedia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy