Krótka historia o Krecie w telewizji.

Krótka historia o Krecie w telewizji.
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Jarosław Kret, 51-letni prezenter telewizyjny i „pogodynek” próbuje zatrzeć za sobą wszelkie ślady życia prywatnego, które mogłyby podłapać media. 

Oczywiście, absolutnie mu to nie wychodzi, przede wszystkim dlatego, że działa na przekór sobie i w mediach pokazuje się z własnej woli. Tak było na przykład w „Gwiazdy Tańczą na Lodzie” sprzed ośmiu lat – tak mocno się tego wyparł, że teraz ani myśli o występie w podobnej produkcji „Taniec z Gwiazdami”. 

„Już ze trzy razy mi proponowano, ale ja się do tego nie nadaję. Nie umiem tańczyć i nie chcę zrobić z siebie idioty. Nie jestem do tego stworzony. Są granice, których nie przekroczę, by nie zostać uznanym za śmiesznego.” - wyczytałem w wywiadzie dla Twoje Imperium. Jednak to nie koniec niespodzianek. Tak jak wspominałem Kret próbuje wszystkiego, byleby media nie wiedziały o życiu prywatnym prezentera, ten jednak zdradza o wiele za wiele w rozmowach z niektórymi tabloidami: na przykład to, co lubi jadać na drugie śniadanie. Jakiś czas temu strasznie narzekał, jak to nie lubi nie móc zjeść sobie jajecznicy czy omletu w godzinach popołudniowych. Teraz przyznał, że w sumie to zupa-krem też jest spoko.

„Jestem dzieckiem natury, staram się żyć w zgodzie z jej rytmem. Myślę ekologicznie. Musimy jeść świadomie i żyć świadomie. Uwielbiam zupy dyniową i pomidorową w postaci kremu. Lubię sałatki z nasionami, orzechy. Mam bardzo lekką dietę. To jest kuchnia śródziemnomorska i orientalna. Przyznaję, że czasem nie mogę się powstrzymać od słodyczy.”

W trakcie wywiadu padły też słowa, które mnie nurtują. Wychodzi bowiem na to, że Pan Kret po prostu nie pamięta o tych wszystkich wywiadach, których udzielał i nie dostrzega paradoksu w swoim zachowaniu, udzielając kolejnego. No bo oczywiście to nie jest tak, że Pan Kret się oświadczył na łamach Vivy...

„Z Beatą nie wpuszczamy nikogo do naszego życia prywatnego. Dostawaliśmy propozycje, żeby zrobić okładkę w kilku gazetach, ale już wszyscy wiedzą, że od tego stronimy. Nie chcę opowiadać o prywatności.”


No spoko.

(COLLINS)/fot. archiwum

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy