Kolejna część Szklanej Pułapki?

Kolejna część Szklanej Pułapki?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Tak. A przynajmniej tak twierdzą twórcy.


Święta. Śnieg za oknami, a w salonie choinka. Cała rodzina po świątecznym śniadaniu usadawia się na kanapie i po kilku kłótniach gdzie kto ma siedzieć, przerzucają kolejne kanały. Ramówkę można podać rzecz jasna z głowy, bo stacje telewizyjne stawiają na tradycjonalizm. Pretty Women, Świąteczna Gorączka, Beethoven… później powtórki tych filmów i kilka programów z kolędami. Wieczorem natomiast nieśmiertelny już Kevin Sam w Domu, a najlepiej cała trylogia. W zasadzie czy coś pominąłem? Oczywiście.



Die Hard, czyli Szklana Pułapka. Tym razem szósta.

Chociaż tytuł może nie został popisowo przetłumaczony z obcego przecież języka, to stał się tak rozpoznawalny, że chyba każdy prędzej czy później go obejrzał. Film doczekał się pięciu odsłon – premiera pierwszej miała miejsce jeszcze w 1988 roku. Czujecie się staro? Tym razem na ekrany wyjdzie kolejna odsłona serii - szósta. Potwierdzili to twórcy, którzy teraz będą zbierali obsadę. Kto do tej pory wystąpił? Nieśmiertelny detektyw John McClane w którego wcielił się Bruce Willis – wciąż młody i pełen włosów i wigoru; Hans Gruber, którego ożywił Alan Rickman i wielu, wielu innych. Jak się jednak okazuje: „penta” to jeszcze nie koniec. Seria wciąż jest żywa, twierdzą twórcy, zaklepując nowy tytuł. Ten brzmi Die Hard: Year One – co oczywiście może znaczyć tak naprawdę wszystko biorąc pod uwagę kreatywność tłumaczy. Osobiście proponuje „Szklana Pułapka: Początek”, „Szklana Pułapka: Rok Jeden” albo po prostu „Niekończąca się historia”… chociaż to już było. Producenci chcą rzecz jasna zatrudnić Willisa, który z pewnością będzie miał niejedną kultową kwestię i zabije więcej bandziorów niż były gubernator Kalifornii.

Od 1988 roku seria zarobiła blisko półtora miliarda dolarów. I prawdopodobnie zarobi kolejne dolary, skoro twórcy postanowili stworzyć szóstą już część przygód detektywa.

Yippie-ki-yay.

(COLLINS)/fot. wiki

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy