Karol Strasburger: "miałem poważny problem z fanami"

Karol Strasburger:
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Chyba Karola Strasburgera przedstawiać nie trzeba. Od lat prowadzący znanego i lubianego teleturnieju "Familiada", a także nieoficjalny król "kiepskich i mało śmiesznych" żartów znanych również pod kryptonimem "suchar" jest człowiekiem którego nie da się nie lubić. Przeżył naprawdę wiele - po śmierci swojej żony cierpiał na depresje, a że nie starali się o dzieci, Strasburger został na tym świecie zupełnie sam. Można byłoby się spodziewać pełnego wsparcia i życzliwości ze strony fanów, jednak jak się okazuje w rozmowie z Faktem - wcale się z nią nie spotyka.

"Miałem poważny problem z tak zwanymi fanami, o ile można tak tych ludzi określić. Były bardzo nieprzyjemne sytuacje, związane z wypisywaniem w Internecie chamskich obelg, obrażania mnie. To są przeważnie gówniarze, którzy żywią się tym, że wypisują chamskie rzeczy o innych. Zmierzają do tego, żeby wyżyć się na kimś i sprawić mu jak największą przykrość. To jest okropna cecha charakteru, trzeba ją napiętnować, gdzie się da. Często pisali, że mnie pobiją, że zrobią to i tamto. Zgłosiłem sprawę na policji, ale oni się generalnie takimi rzeczami nie zajmują.

Im większa jest przykrość, jaką sprawia taki gnój, i im bardziej znana jest jego ofiara, tym on sam ma większą satysfakcję  Nie godzę się na to."

I tak trzymać.

(COLLINS)/fot. archiwum

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy