Dirty Dancing, Jennifer Grey: Ujawnia kulisy kręcenia słynnej sceny kultowego filmu

Dirty Dancing, Jennifer Grey: Ujawnia kulisy kręcenia słynnej sceny kultowego filmu
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Jestem prostym facetem. Nie znam się na tańcu, a jak już go widzę to może mi się podobać, albo nie - z pewnością go rzetelnie nie ocenie. Podobnie jest z urodą Panów - muskularny, trzydniowy zarost* i nie ma zdeformowanej twarzy? No to chyba przystojny, bo ja wiem?


Więc kiedy pada imię i nazwisko Jennifer Grey, to absolutnie nic mi to nie mówi. Natomiast kiedy słyszę hasło DIRTY DANCING - to już wiem o co chodzi, tak mniej więcej. Kobiety pewnie wzdychają z rozmarzeniem na wspomnienie klaty Patricka Swayze i robią "ochy, achy" na myśl o romantycznym tańcu w jeziorze. Panie niestety jednak nie wiedzą, jak potwornie męcząca i trudna była właśnie ta scena. No, wyobraźcie sobie, że włazicie do lodowatego jeziorka/stawu (tak, to nie był basen ciepłej wody z doklejonym komputerowo tłem), jest Wam niewyobrażalnie zimno, ale reżyser każe Wam powtarzać tę samą scenę raz za razem. A Patrick Swayze wtedy też podobno nie był w formie, bo cierpiał na wyjątkowo bolesną kontuzję kolana. Panie, podnosiłyście kiedykolwiek cokolwiek, kiedy byłyście obolałe? To teraz pomnóżcie sobie to dziesięć razy. (Ale kobiety rodzą dzieci, hurr durr! - tak, tak, tak.)
Swayze zmagał się z bolesną raną nogi, przez co cierpiał istne katusze - zdradziła Grey w najnowszym wywiadzie udzielonym "Sunday People".
To, że jest komuś zimno, może wydawać Wam się śmieszne. Przecież obok jest cała ekipa, zaraz wyjdą i się osuszą... to tak nie działa.
Najbardziej pamiętam pływanie w tej bardzo, bardzo, bardzo zimnej wodzie - podkreśla aktorka. Musisz być bardzo młody, by wejść i wytrzymać tak długo w tak zimnej wodzie. To nie było przyjemne. Zastanawiałam się wtedy, czy można umrzeć, gdy twoje sutki eksplodują? To nie było zdrowe.

Ja i grono Panów, którzy byli zmuszeni przez swoje partnerki do obejrzenia DIRTY DANCING, cieszymy się, że wspomniane sutki nie eksplodowały... ale było blisko, widziałem ;)

*Nie, nie chodzi o muskularny trzydniowy zarost - chociaż jestem ciekawy jak by wyglądał...

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy