Zobacz, jak było na Kinie Kobiet 12. 12. 12 r.

Zobacz, jak było na Kinie Kobiet 12. 12. 12 r.
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
12 grudnia 2012 r. odbyło się kolejne spotkanie Kina Kobiet w Heliosie. To ostatnie KK w tym roku. Panie obejrzały najnowszą adaptację powieści Lwa Tołstoja "Anna Karenina". Było też mnóstwo konkursów i świetnej zabawy.

W tym szczególnym dniu (12. 12. 2012 r.) kino Helios zaprosiło radomianki na ostatnie w tym roku Kino Kobiet. Tradycyjnie panie miały szanse wziąć udział w konkursach, w których można było wygrać cenne nagrody, m.in. kosmetyki, środki czystości, prawdziwy szampan, czy vouchery do Heliosa. Nie było przegranych. Kobiety, które się do nich zgłosiły, musiały wykazać się znajomością filmów o tematyce świątecznej. Na szczęście panie nie miały żadnych problemów z pytaniami. Fakt, zdarzały się pomyłki "Krzyżaków" z "Żółtą ciżemką", ale to był tylko "wypadki przy pracy", które rozbawiły damską widownię.

„Anna Karenina” to ekranizacja powieści Lwa Tołstoja, która jest jedną z najsłynniejszych historii miłosnych w literaturze światowej. To opowieść o tragicznej miłości Anny Kareniny i Aleksego Wrońskiego. Początkowo główna bohaterka, broni się przed uczuciem, chce pozostać wierną żoną i matką. Jednak ulega namiętności i decyduje się powiedzieć prawdę mężowi. Zostaje wykluczona z petersburskiego życia, zabrania się jej kontaktów z ukochanym synkiem. Jej szaleńcze uzależnienie od Aleksego doprowadza w końcu do tragedii... W roli tytułowej zobaczymy zjawiskową Keira Knightley, a u jej boki pojawi się zabójczo przystojny Jude Law jako Aleksiej Aleksandrowicz Karenin.

- Bardzo podobała mi się ta wersja "Anny Kareniny". Lubię filmy kostiumowe. Początkowo zaskoczyło mnie połączenie teatru z filmem. Szkoda, że nie było więcej plenerów Rosji. Nie podobał mi się Wroński. Był zbyt chłopięcy. Odbiegał od mojego wyobrażenia po przeczytaniu książki. Aktor, który grał jego brata, zdecydowanie bardziej by się do tego nadawał - skomentowała pani Zofia z Radomia.

- Film jest typowo kobiecy. Mężczyźni raczej by się na nim nudzili, aż by posnęli, bo film trwał ok. trzech godzin. W skali od 1 do 10 oceniam go na 8. Mimo to, że film wykonali Anglicy, dużo było w nim akcentów rosyjskich, dało się słyszeć język rosyjski. To mi się podoba. Lubię Rosję - mówiła kolejna kinomanka, Agnieszka z Radomia.


 

red. K. S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy