Kino Konesera zaprasza na „Proste sprawy" (WYWIAD Z REŻYSEREM)

Kino Konesera zaprasza na „Proste sprawy
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

"Proste sprawy" reżyseria: Aleksiej Popogriebski. Produkcja: Rosja 2007, 110 min.



Nad życiem Siergieja Masłowa wisi jakieś fatum. W szpitalu, w którym pracuje, kiepsko mu płacą, nastoletnia córka uciekła z domu z podejrzanym typem, żona spodziewa się drugiego dziecka i chce je urodzić, mimo że rodzina ledwo się mieści w ciasnym mieszkanku w zrujnowanej kamienicy. Uciążliwi sąsiedzi codziennie uprzykrzają mu życie, a za jazdę po pijanemu stracił prawo jazdy. Szukając dodatkowego źródła dochodu Siergiej trafia do podstarzałego aktora, któremu ma podawać środki przeciwbólowe – artysta umiera bowiem na raka. Starszy pan prosi Siergieja o pewną przysługę, w zamian proponując korzyści finansowe…

WYBRANE FESTIWALE I NAGRODY:

2008 – nagroda Rosyjskiej Akademii Filmowej Złoty Orzeł – najlepszy scenariusz
2008 – Europejski Festiwal Debiutów Filmowych w Angers (Francja) – najlepszy film, najlepszy aktor (Siergiej Puskepalis)
2007 – 18. Otwarty Rosyjski Festiwal Filmowy Kinotawr w Soczi – Grand Prix, najlepszy aktor (Siergiej Puskepalis), najlepszy reżyser (Aleksiej Popogriebski), najlepszy scenariusz, wyróżnienie dla Leonida Broniewoja
2007 – 42. MFF w Karlowych Warach – nagroda FIPRESCI (uzasadnienie: „Za prawdziwy obraz posttotalitarnego społeczeństwa we współczesnej Rosji i godne uwagi występy aktorów”), najlepszy aktor (Siergiej Puskepalis), specjalna nagroda jury – Leonid Broniewoj, nagroda Jury Ekumenicznego
2007 – nagroda NIKA za najlepszy scenariusz
2007 – nagroda rosyjskich historyków kina i krytyków filmowych - najlepszy aktor (Siergiej Puskepalis), najlepszy aktor drugoplanowy (Leonid Broniowej)

WYWIAD Z REŻYSEREM


Proste sprawyzdobyły wiele nagród i międzynarodowe uznanie. Obejrzałem film w Moskwie, w nowym kinie Novokuznetsk. () Chciałem klaskać po końcowych napisach, ledwo się powstrzymałem. Z talentem, po ludzku, zwięźle i dowcipnie film opowiada epizod z życia anestezjologa Siergieja Masłowa, którzy musi się zmagać z codziennymi problemami. () Podczas pobytu w Moskwie zadzwoniłem do Aleksieja i umówiłem się z nim na rozmowę o filmie:


Aleksiej, twój pierwszy film jest bardzo chwalony. Przyznaję, że z tego powodu byłem do niego trochę uprzedzony. Taki odruch ostrożności. Ale film mnie urzekł, zmiótł wszelkie wątpliwości swoim poziomem umiejętności i oryginalnością stylu. To rzadkość w tych czasach - oryginalny styl.

- Dziękuję.

A teraz, po komplementach, pierwsze pytanie. Czy ta historia znieczulenia jest oparta na osobistych doświadczeniach czy wymyślona?

- Nie można powiedzieć, że wydarzyła się naprawdę. () Najpierw był abstrakcyjny pomysł. Osoby starsza i młodsza w jednym pokoju. A potem pomysł zaczął wypełniać się szczegółami. Młodszy mężczyzna to prawdopodobnie lekarz.Tak, panie doktorze. Starszy mężczyzna to prawdopodobnie aktor. Obecnie nie gra, jest znany dzięki jednej roli, którą zagrał dawno temu. Czy wziąłem coś z mojego życia? Flaubert powiedział:Emma Bovary - to ja. Moje postaci na pewno zawierają jakąś część mnie lub osób, które znam. W mojej rodzinie zawsze było dużo lekarzy. Obecnie mój kuzyn, Maks Popogriebski, pracuje w Moskwie jako traumatolog. Mój wujek lekarz - Aleksander Popogriebski - mieszka w Soczi, niedawno przeszedł na emeryturę. Wokół mnie zawsze byli lekarze. Medyczne tematy krążyły w powietrzu. Ale anestezjologa w rodzinie nigdy nie miałem, więc jaka jest specyfika tego zawodu, dowiedziałem się w czasie zdjęć do filmu: doradzał nam dyrektor szpitala, w którym kręciliśmy.

Wątek obrazu jest prawdziwy?

- Tak, oczywiście. Obraz ten podarował mojemu ojcu, scenarzyście Piotrowi Popogriebskiemu, słynny w Petersburgu nieżyjący już kolekcjoner sztuki i reżyser filmowy Salomon Szuster. Miał niesamowite oko do sztuki. Szuster zrealizował filmDzień przyjęć w sprawach osobowych" według scenariusza ojcadobra produkcja: dramat, tato, Basilaszwilia potem wręczył tacie obraz ze słowami:Weź, Piotrze, może Riepin. MalowidłoStary człowiekbyło bez podpisu. Wisiało u nas na ścianie pewnie z rok. W końcu mama powiedziała:Nie mogę dłużej patrzeć na tego ponurego starca, zdejmijmy go. Po tym zdarzeniu obraz długo leżał w szafie. W pewnym momencie rodzinie zabrakło pieniędzy, więc tata postanowił zanieść obraz do antykwariatu i dać do wyceny. Było to w czasach sowieckich. Obraz został wyceniony na 100 dolarów, taką kwotę byli nam skłonni za niego zapłacić. () Sprzedawać podarunek za 100 dolarów było jakoś tak niesmacznie i głupio. I pieniądze nagle się pojawiły. Historia powtórzyła się za jakiś czas. A potem, w chwilach wielkiej potrzeby, ojciec zaglądał do szafy i groził malowidłu palcem, mówiąc:Poczekaj, dziadu, jeszcze cię sprzedam". Obraz stał się talizmanem w naszej rodzinie i w pewnym momencie bardzo naturalnie wplótł się w temat filmu.

Tak więc w filmie występuje ten sam obraz?

- Została wykonana kopia - jeden do jednego. Zamówiliśmy w warsztacie konserwatorskim w Petersburgu.

Mogę zapytać, czy udało się udowodnić, że to Riepin?

- Dwa razy próbowaliśmy się tego dowiedzieć, nie udało się i potem to już nie miało znaczenia. Obraz stał się rodzinnym talizmanem, pewnego rodzaju maskotką. I pomógł filmowi. Popatrz, tylko go wziąłem do filmu, a natychmiast przyznano Źródło: kino Helios

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy