Kino Konesera zaprasza na film "Kongres"

Kino Konesera zaprasza na film
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Radomskie kino Helios zaprasza w czwartek 17 października na film "Kongres" w ramach Kina Konesera. Początek seansu o godz. 18:00."Kongres"
reż. Ari Folman, wyst. Robin Wright, Kodi Smit-McPhee, Ed Corbin, Paul Giamatti, Harvey Keitel, Danny Huston, Frances Fisher, John Lacy, prod. Izrael/Niemcy/Polska/Luksemburg/Francja/Belgia 2013, czas: 120'



O FILMIE
W "Kongresie" zacierają się granicę między rzeczywistością i fikcją: Robin Wright gra tu samą siebie. Mieszka z dwójką dorastających dzieci na ranczo, z dala od cywilizacji, kiedy wielkie hollywoodzkie studio zwraca się do niej z niezwykłą propozycją. Wright dzięki zaawansowanej technologii cyfrowej może zostać "zeskanowana", osiągając w każdym kolejnym filmie wieczną młodość. Od tej pory wszystkie jej role zagra wirtualna kopia. Decyzja, którą podejmuje kobieta, by móc dysponować nieograniczonym czasem dla najbliższych, okazuje się początkiem jej podróży przez świat przyszłości, w którym potężne studia filmowe i koncerny farmaceutyczne oferują totalne formy rozrywki, manipulując ludzką świadomością. "Kongres" to film nowatorski i odważny, pełen pomysłów ukazujących w krzywym zwierciadle świat nieograniczonych możliwości technologicznych, które już wkrótce mogą wyznaczyć granice naszej wolności i dyktować pragnienia.

W roli głównej występuje Robin Wright, której partnerują Harvey Keitel, Paul Giamatti, Jon Hamm i Danny Huston. Reżyserem filmu jest Ari Folman, który ma w swoim dorobku nominowany do Oscara film "Walc z Baszirem". Za stronę wizualną "Kongresu" odpowiada wybitny polski operator Michał Englert, a brawurowe sekwencje animowane w filmie zrealizowało polskie Orange Studio.

REŻYSER ARI FOLMAN O FILMIE
Stanisław Lem, wielki autor science-fiction, w swoim opowiadaniu "Kongres futurologiczny" kreuje świat poddany dyktaturze chemicznej kilku potentatów przemysłu farmaceutycznego. Książka napisana w latach sześćdziesiątych opisuje, jak producenci produktów farmaceutycznych sprawują totalną kontrolę nad ludzkimi emocjami: miłością, pożądaniem, zazdrością i strachem przed śmiercią. Lem, zaliczający się (razem z Philipem K. Dickiem) do grona największych proroków i filozofów science-fiction, nawet sobie nie wyobrażał, jak bardzo jego wizja może być aktualna na początku trzeciego tysiąclecia.

Do psychologiczno-chemicznego wiru, opisanego przez Lema, kinowa adaptacja wprowadza technologię 3D oraz technikę capture motion, które zagrażają istnieniu kina, na którym się wychowaliśmy. W erze post-Avatara, każdy filmowiec musi spróbować sobie odpowiedzieć na pytanie, czy syntetycznymi obrazami w 3D da się zastąpić aktorów z krwi i kości, którzy od zawsze poruszali naszą wyobraźnię. Czy postacie stworzone w technologii cyfrowej mogą wzbudzić w nas taki sam entuzjazm jak oni i czy w ogóle warto się nad tym zastanawiać?

Film "Kongres" przedstawia nowy etap ewolucji obrazów w technologii 3D, które stają się chemicznym wzorem dostępnym dla każdego na receptę. Konsumenci kina, kompilując w swoich umysłach filmy, które zawsze chcieli zobaczyć, sami reżyserują produkty swojej wyobraźni, obsadzając w głównych rolach swoich ulubionych aktorów. W tak stworzonym świecie, uwielbiani niegdyś aktorzy filmowi i teatralni stają się nic nieznaczącymi relikwiami, pozbawiani swojego wnętrza, a na końcu zapomniani przez wszystkich. Co w takim razie dzieje się z artystami, którzy zdecydowali się sprzedać diabolicznemu studiu swoją duszę i tożsamość?

W scenach o niemal dokumentalnym charakterze "Kongres" podąża za aktorką Robin Wright, gdy ta akceptuje propozycję podpisania umowy umożliwiającej "zeskanowanie" jej osoby i sprzedaż tożsamości studiu filmowemu. Następnie film zabiera nas w świat animowany, w którym śledzimy jej dalsze losy aż do momentu, kiedy studio przekształca aktorkę we wzór chemiczny. Jedynie ten ogłuszający koktajl animacji (przy niewiarygodnej wolności, jaką ta forma daje kinematograficznej interpretacji) oraz realistyczne, quasi dokumentalne zdjęcia pozwalają zilustrować podróż ludzkiego ducha między światem wpływów psycho-chemicznych, a zwodniczą rzeczywistością. "Kongres" to animacja należąca do fantastyki i futuryzmu, ale również wołanie o pomoc i głęboki krzyk nostalgii za kinem "w starym stylu", które tak dobrze znamy i kochamy.

PRASA O FILMIE
Niewątpliwie jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku (…) film wizjonerski i głęboki, miejscami swobodnie poczynający sobie z oryginałem (…) feeria olśniewających obrazów, ale cały czas podszytych Lemowskim niepokojem dotyczącym granic poznania, definicji szczęścia, wolności i wizji przyszłości. Czasem bliżej tu do "Trzech stygmatów" Palmera Eldritcha Dicka, czasem do "Matrixa" Wachowskich, ale Folman pewną ręką prowadzi narrację (…) Wspaniałe widowisko z krytycznym ostrzem.
- Jan Topolski, "Krytyka polityczna"

Ari Folman w walcu z Kubrickiem, Orwellem i Huxleyem.
- "Le Monde"

Niewiarygodna odyseja filmowa.
- "Le Figaro"

Wolność i bogactwo formy, pobudzający obrazami.
- "Premiere"

Zachwycający film wyprzedzający rzeczywistość.
- "Les Inrocks"

Film wielkiego formatu.
- "Filmdeculte"

Niezapomniany.
- "IndieWire"

Przyprawia o zawrót głowy.
- "Technikart"

Fascynujący.

- "Le Nouvel Obs"

SEKRETY PRODUKCJI
  • W procesie tworzenia "Kongresu" brało udział wiele krajów: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Polska, Belgia, Luksemburg i Izrael. Zdjęcia do filmu kręcono na pustyni Mojave w Kalifornii, w Los Angeles oraz w Nadrenii Północnej Westfalii.
  • Animacja filmu jest hołdem złożonym fantastycznej pracy braci Fleischer, którzy w latach trzydziestych powołali do życia "Popeye’a", "Betty Boop" i pierwszego "Supermana".
  • Ten typ animacji wymaga 1200 rysunków na minutę filmu, co daje ponad 60 000 obrazków na stworzenie całego filmu. Animowany storyboard został wykonany w Izraelu, Luksemburgu, Brukseli, Berlinie, Hamburgu i w Polsce.
  • Aby stworzyć tę ponad 55-minutową animację, pracowało w sumie ponad 200 twórców w ośmiu krajach.


Źródło: Kino Helios

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Ostatnio komentowane

Polecamy