Zwycięski pięciosetowy bój Czarnych w Będzinie

Zwycięski pięciosetowy bój Czarnych w Będzinie
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Cerrad Czarni Radom wygrali na wyjeździe z MKS Banimex Będzin 3:2 w meczu piętnastej kolejki PlusLigi. 

W tym pojedynku swoje potwierdzenie znowu znalazła stara siatkarska maksyma mówiąca, że kto nie wygrywa 2:0, ten przegrywa spotkanie 2:3. Tym razem jednak to Czarni, w przeciwieństwie do poprzedniego meczu z Effectorem, schodzili z boiska jako zwycięzcy.

Jednak to gospodarze opromienieni zwycięstwem w poprzedniej kolejce nad mistrzem Polski, PGE Skrą Bełchatów dobrze rozpoczęli sobotni (13 grudnia) pojedynek. Po dwóch błędach własnych radomian, najpierw Wojciecha Żalińskiego a potem Jacka Ratajczaka było 6:2. Gospodarze utrzymywali wypracowaną przewagę. Przed drugą przerwą techniczną powiększyli ją do pięciu oczek (14:9). W kolejnych minutach obraz gry nie uległ zmianie. Wciąż stroną dominującą na parkiecie był Banimex i to podopieczni trenera Damiana Dacewicza wygrali odsłonę otwarcia. 

Radomianie rozpoczęli drugą partię od skutecznego ataku Bartłomieja Bołądzia i asa serwisowego Lukasa Kampy (0:2). Na pierwszej przerwie technicznej miejscowi jednak prowadzili już trzema punktami, a chwilę później, po bloku Adriana Hunka było 12:6. Takiej przewagi gospodarze nie oddali już do końca tego seta. 

Trener Robert Prygiel aby zmienić obraz gry zdecydował się na wprowadzenie Michała Kędzierskiego i Mikko Oivanena od początku trzeciego seta. Jak się później okazało, zmiany te były trafione. Początek trzeciej partii był co prawda wyrównany, ale tylko do stanu 9:9. Wtedy w pole zagrywki powędrował Wojciech Żaliński i posłał rywalom dwa asy serwisowe. Po drugiej przerwie technicznej radomianie powiększyli przewagę (15:21). Mimo to w końcówce nie brakowało emocji. Ekipa Banimexu ruszyła do odrabiania strat i choć przegrywała już 20:23, to zdołała doprowadzić do remisu 23:23. Dwie ostatnie akcje należały jednak do Czarnych. Najpierw atak ze środka skończył Daniel Pliński, a później Dirk Westphal zdobył punkt zagrywką i było już tylko 2:1. 

W pierwszych fragmentach kolejnego seta obie drużyny walczyły punkt za punkt. Od stanu 12:12 przyjezdni zdobyli jednak sześć oczek w jednym ustawieniu (12:18), a potem tej przewagi już nie zmarnowali i po ataku Westphala wygrali do 20 i doprowadzili do tie-breaka. 

Decydująca odsłona właściwie od początku do końca układała się po myśli ekipy z Radomia. Tylko przez moment wydawało się, że Banimex może nawiązać w tym secie walkę, kiedy od stanu 3:7 miejscowi zdobyli trzy punkty z rzędu. Trener Prygiel poprosił o czas, a po nim to Czarni wygrali sześć kolejnych akcji (6:13)! Mecz skutecznym atakiem zakończył Wojciech Żaliński. 

MKS Banimex Będzin - Cerrad Czarni Radom 2:3 (25:19, 25:21, 24:26, 20:25, 8:15
)
MKS Banimex: Hebda, Sarnecki, Gaca, Oczko, Hunek, Żuk, Mierzejewski (L) oraz Milczarek (L) Kowalski Pawliński, Warda
Cerrad Czarni: Bołądź, Pliński, Żaliński, Westphal, Kampa, Ratajczak, Kowalski (L) oraz Kędzierski, Oivanen, Grzechnik, Gutkowski

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / wksczarni.pl / fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy