Zwycięski horror Czarnych w Częstochowie

Zwycięski horror Czarnych w Częstochowie
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Cerrad Czarni Radom w Częstochowie przegrywali już 0:2, ale zdołali odwrócić losy spotkania i pokonali AZS 3:2!

Radomianie przystąpili do spotkania 19 kolejki w zaledwie jedenastoosobowym składzie, bez dwóch "szóstkowych" środkowych - Jozefa Piovarciego i Adama Kamińskiego. Obu z gry wykluczyły urazy jakie odnieśli w poprzednim meczu z Lotos Treflem Gdańsk. W związku z tym nie obyło się bez zmian w wyjściowym składzie Czarnych. Dwóch wspomnianych zawodników zastąpili Bartłomiej Grzechnik oraz Michał Ostrowski. W pierwszej szóstce wybiegł także Bartłomiej Bołądź, który na pozycji atakującego zastąpił Wytze Kooistrę. Reszta zestawienia wyglądała już tak jak podczas środowego starcia z drużyną z Gdańska.

Czarni nie rozpoczęli dobrze tego pojedynku. W dwóch pierwszych setach inicjatywa należała do gospodarzy, którzy wypunktowali podopiecznych trenera Roberta Prygla do 19. W szeregach częstochowian dobrze funkcjonował blok, a radomianie popełniali sporo błędów własnych. Trener Robert Prygiel zdecydował się więc na rotacje w składzie. Atakującego Bartłomieja Bołądzia zastąpił Wytze Kooistra, na przyjęciu Kamil Gutkowski zmienił Jakuba Wachnika, a za rozegranie odpowiedzialny był od tej pory Michał Kędzierski.

Zmiany te przyniosły oczekiwany skutek. Radomianie wrócili na parkiet odmienieni. Po bloku Michała Kędzierskiego prowadzili 10:6. Kilka minut później ich przewaga była jeszcze bardziej okazała (22:16), ale nie obyło się bez nerwowej końcówki. Na szczęście jednak Czarni wygrali trzecią partię na przewagi i pozostali w grze. W czwartej odsłonie Czarni kontrolowali boiskowe wydarzenia. Po trzech punktowych blokach z rzędu Bartłomieja Grzechnika było 9:5 i tę przewagę przyjezdni utrzymali do końca doprowadzając do tie-breaka.

Decydujący set nie rozpoczął się dla nich dobrze. Częstochowianie po ataku Dawida Murka prowadzili 6:3. Czarni jednak szybko doprowadzili do remisu (7:7). Chwilę później miejscowi ponownie odskoczyli (11:8). Podopieczni trenera Roberta Prygla po raz kolejny rozpoczęli odrabianie strat. W jednym ustawieniu zdobyli cztery oczka i wyszli na prowadzenie (11:12). Ostatecznie Czarni przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, a mecz skutecznym atakiem zakończył Dirk Westphal, który wybrany został potem MVP tego spotkania.

AZS Częstochowa - Cerrad Czarni Radom 2:3 (25:19, 25:19, 26:28, 22:25, 13:15)
AZS:
Buczek, Murek, Marcyniak, Kaczyński, Hebda, Vesely, Piechocki (L) oraz Bednorz, Kaźmierczak, Kozłowski
Cerrad Czarni: Neroj, Wachnik, Grzechnik, Bołądź, Westphal, Ostrowski, Kowalski (L) oraz Radomski, Koositra, Kędzierski, Gutkowski

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy