Wojciech Stępień: "Był to mecz podwyższonego ryzyka oraz ciśnienia"

Wojciech Stępień:
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Po sobotnim meczu Czarnych Radom z Jadarem Siedlce, wygranym przez "Wojskowych" udało nam się porozmawiać z kilkoma zawodnikami oraz trenerami. Zapraszamy serdecznie na pomeczowe komentarze głównych aktorów sobotniego meczu w hali MOSIR-u w Radomiu.



























Radość siatkarzy Czarnych Radom po wygranym meczu z Jadarem Siedlce (fot. Szymon Wykrota)


Wojciech Stępień (trener Czarnych Radom) - Spotkanie z Jadarem Siedlce, było meczem podwyższonego ryzyka oraz ciśnienia. Kwestia tylko kto to cieśnienie wytrzyma. Udowodniliśmy, że potrafimy tak ważne pojedynki wygrywać. Zagraliśmy bardzo skoncentrowani. Część zawodników wprowadzała duży spokój, zaś kolejna część ożywienie w drużynie. Myślę, że paru zawodników, wykorzystało swoją szansę gry w "szóstce" i oby tak dalej.

Dominik Kwapisiewicz (trener Jadaru Siedlce) -
Przyjechaliśmy do Radomia, żeby powalczyć. Chcieliśmy zdobyć, jakikolwiek punkt i myślę, że bylibyśmy z tego zadowoleni. Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz, że będzie pełna hala kibiców. Nie ustrzegliśmy się trochę własnych błędów. W mojej opinii przegraliśmy to spotkanie w dużej mierze, brakiem dokładnego przyjęcia zagrywki.

Kamil Gutkowski (Czarni Radom)
- Tak naprawdę nie było żadnego elementu, w którym zdecydowanie górowaliśmy nad przeciwnikiem. Natomiast uważam, że graliśmy w tym meczu bardzo równo. Trzeba również pochwalić chłopaków z Siedlec, którzy grali naprawdę bardzo dobrze w zagrywce. Zagraliśmy dobre zawody, takie jakie byśmy chcieli grać co tydzień. Co do mojego stanu zdrowia, muszę powiedzieć że z kolanem nie jest źle, jednak dopóki nie zrobię precyzyjnych badań, nie mogę dokładnie nic powiedzieć. Gram i trenuję dalej, także przede mną i chłopakami kolejny tydzień przygotowań do meczu, tym razem w Suwałkach.

Jakub Wachnik (Czarni Radom) - Oczywiście cieszę się, że trener dał mi szansę gry od początku tego spotkania. Akurat zależało mi bardzo, by pokazać swoją grę w tym spotkaniu przed własną publicznością i udowodnić, że zasługuję na wyjściową "szóstkę" - myślę, że swoją szansę w pełni wykorzystałem. Graliśmy w tym meczu na własnej hali, także był to nasz dodatkowy atut w spotkaniu z Jadarem. Miejmy nadzieję, że w kolejnym meczu w Suwałkach przełamiemy tą zła passę i przywieziemy cenne punkty do Radomia.


Adam Kurasiewicz

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy