Skra minimalnie lepsza od Cerradu Czarnych

Skra minimalnie lepsza od Cerradu Czarnych
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Zapis relacji LIVE z tego spotkania można przeczytać – TUTAJ.

Siatkarze Cerradu Czarnych Radom przystępowali do tego pojedynku po wygranej w Szczecinie, więcej na temat tego spotkania można przeczytać TUTAJ. Natomiast Skra przyjechała do Radomia po efektownym zwycięstwie nad Cuprumem Lubin. Mimo wszystko „Wojskowy” podchodzili do tego meczu bez kompleksów. –Gramy o pełną pulę – zapewniał przed rozpoczęciem spotkania radomski trener Robert Prygiel. – W ostatnich latach Skrze trudno grało się na MOSiR-ze. Od naszego powrotu do PlusLigi bełchatowianie w bezpośredniej walce prowadzą 2:1, więc teraz pora ten bilans wyrównać – dodał.

Najświeższe wiadomości sportowe z Radomia i regionu znajdziesz na profilu Sport.Cozadzien.pl na Facebooku - TUTAJ

I od pierwszej piłki widać było, że radomianie zrobią wszystko, żeby utrzeć nosa faworyzowanym przeciwnikom. Spotkanie rozpoczęło się od kapitalnej serii gospodarzy i po chwili Cerrad Czarni prowadzili już 5:0. Od pierwszego serwisu celowany zagrywką był Bartosz Kurek. Reprezentant Polski wyraźnie sobie nie radził i szybko opuścił plac gry. W jego miejsce pojawił się Artur Szalpuk, czyli zawodnik, który jeszcze rok temu grał w Radomiu. Mimo zmian Skra Bełchatów nie zdołała odwrócić losów pierwszego seta, a „Wojskowi” zasłużenie wygrali tę partię 25:16.

Niestety po zmianie stron do gry zabrali się goście. Chociaż to radomianie prowadzili jeszcze 12:10. Jednak wtedy w polu serwisowym przebudził się Bartosz Kurek i po jego serii zagrywek goście odskoczyli na trzy punkty. Ta seria pobudziła bełchatowian, którzy zaczęli lepiej grać i wygrali tego seta 25:19.

Po dziesięciominutowej przerwie zawodnicy obu zespołów mocno nabuzowani wrócili do gry. Ta partia była bardzo wyrównana, a radomianie zbudowali niewielką przewagę dopiero po asie serwisowym Emanuela Kohuta. Po tej zagrywce Czarni prowadzili 16:13. Co prawda goście jeszcze doprowadzili do remisu 21:21, ale wtedy ponownie odpalił słowacki środkowi i po jego kolejnym asie radomianie wygrali trzecią partię 25:22.

Po zapewnieniu sobie jednego meczowego punktu z radomian jakby nieco uszło powietrze. Natomiast w bełchatowianach widać było sportową złość. Przyjezdni wrzucili wyższy bieg i bez większych problemów wygrali czwartego seta 25:17 i zwycięzcę meczu wyłonić miał dopiero tie-break.

W decydującą partię lepiej weszli goście, którzy po serii dobrych zagrań Srecko Lisinacia prowadzili 7:4. Radomianie jeszcze starali się walczyć, ale nie zdołali znaleźć recepty na dobrze dysponowanych siatkarzy PGE Skry Bełchatów. Ostatecznie goście wygrali piątego seta 15:10, a całe spotkanie 3:2.

Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został serbski środkowy PGE Skry Bełchatów Srecko Lisinać.

Po tym meczu Cerrad Czarni Radom z dorobkiem 37 punktów zajmują siódme miejsce w tabeli PlusLigi. Kolejne spotkanie radomianie rozegrają w niedzielę (26 lutego), kiedy to na wyjeździe zmierzą się z LOTOSEM Treflem Gdańsk, czyli z zespołem, który legitymuje się takim samym dorobkiem punktowym.

Cerrad Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:16, 19:25, 25:22, 17:25, 10:15)

Cerrad Czarni Radom: Kędzierski, Żaliński, Smith, Bołądź, Fornal, Kohut, Watten (l) oraz Ostrowski, Ziobrowski, Gonciarz, Urbanowicz

PGE Skra Bełchatów: Uriarte, Penczew, Lisinać, Włazły, Kurek, Kłos, Piechocki (l) oraz Szalpuk, Bednorz

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy