Przedsmak PlusLigi w Radomiu. Resovia wygrała z Czarnymi

Przedsmak PlusLigi w Radomiu. Resovia wygrała z Czarnymi
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Już za trzy tygodnie Cerrad Czarni Radom rozpoczną zmagania w PlusLidze, a już w piątkowy wieczór (20 września) można było w hali MOSiR-u poczuć przedsmak wielkiej siatkówki. W meczu upamiętniającym sędziego Janusza Sobola radomianie przegrali z mistrzem Polski, Asseco Resovią Rzeszów 2:3, a emocji nie brakowało.

Galeria zdjęć - TUTAJ
Pomeczowe wypowiedzi - TUTAJ
Zapis relacji live - TUTAJ

Już kilkanaście minut przed rozpoczęciem spotkania próżno było szukać wolnych miejsc na trybunach radomskiej hali. Kibice spragnieni siatkówki na najwyższym poziomie wypełnili je po brzegi. Mecz był poświęcony pamięci znakomitego siatkarskiego sędziego Janusza Sobola. Przed pierwszą akcją uczczono także pamięć niedawno zmarłego arbitra Romana Fomina.

Z uwagi na to, że rozpoczęły się właśnie mistrzostwa Europy w siatkówce, skład Asseco Resovii Rzeszów był mocno okrojony i w Radomiu nie pojawiło się kilku znaczących dla tego zespołu zawodników. Nie było także Grzegorza Kosoka narzekający na uraz kolana.

Pierwsza partia to wyrównana walka z obu stron. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie bezpiecznego prowadzenia. Kiedy Bartłomiej Bołądź ustrzelił zagrywką Krzysztofa Ignaczaka (22:20) wydawało się, że radomianie mogą wygrać seta otwarcia. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali jednak przyjezdni i zwyciężyli na przewagi. Drugą odsłonę Cerrad Czarni rozpoczęli fatalnie. Po ataku Petera Veresa było już 2:7. Podopieczni trenera Roberta Prygla długo nie mogli złapać swojego rytmu gry. Pod koniec seta odrobili nieco straty, ale na więcej w tej partii nie było ich stać.

Prawdziwy popis gry radomianie dali w trzecim secie. Czarni odrodzili się po przegranej w poprzedniej odsłonie i w tej to oni dyktowali warunki gry. Nikt się chyba jednak nie spodziewał, że beniaminek PlusLigi sprawi takie "lanie" mistrzowi Polski. Gospodarze koncertowo wykorzystywali wszystkie, nawet najmniejsze błędy przeciwników, w efekcie czego wygrali aż do 9!

Niesieni zwycięstwem w trzecim secie a także głośnym dopingiem swoich kibiców, radomianie kontynuowali dobrą grę. Początkowo trwała wymiana ciosów. W decydującej części tej partii Czarni "odjechali" nieco przeciwnikom. Kibicom na pewno mogła podobać się gra Rafała Faryny czy Jakuba Wachnika, którzy kończyli praktycznie wszystkie posłane do nich przez Bartłomieja Neroja piłki. Rozgrywający zresztą również był w tym meczu dobrze dysponowany, często ułatwiał swoim kolegom grę "czyszcząc" siatkę. Po błędzie Dawida Konarskiego miejscowi doprowadzili do remisu i do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break.

Decydująca odsłona rozpoczęła się nieźle, bo od prowadzenia Wojskowych 3:1. Potem do głosu doszli mistrzowie Polski, którzy najpierw odrobili straty, a chwilę potem zdobyli kilka punktów z rzędu i zrobiło się 5:10. Wtedy jednak podobną serię zanotowali Czarni i chwilę później był remis (10:10). W tym fragmencie gry spore problemy sprawiała rzeszowianom zagrywka Dirka Westphala. W końcówce o dwie piłki lepsi byli przyjezdni i to oni wygrali to spotkanie.

Cerrad Czarni Radom - Asseco Resovia Rzeszów 2:3 (25:27, 21:25, 25:9, 25:20, 13:15)
Cerrad Czarni: Bołądź, Ostrowski, Neroj, Wachnik, Westphal, Piovarci, Kowalski (L) oraz Grzechnik, Faryna, Gutkowski, Filipowicz (L)
Asseco Resovia: Konarski, Grzyb, Perłowski, Veres, Kędzierski, Jakubek, Ignaczak (L) oraz Filip, Masłowski (L)

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. M.S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Ostatnio komentowane

Polecamy


Warning: getimagesize(img/zajawki/2_sport/czarni/czarni-resovia.jpg): failed to open stream: No such file or directory in /var/www/clients/client1/web74/web/app/model/Meta.php on line 96