Kamil Gutkowski: "Mamy świadomość siły naszego zespołu"

Kamil Gutkowski:
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Czarni Radom udanie rozpoczęli zmagania na zapleczu PlusLigi w sezonie 2012/2013, wygrywając w Będzie z miejscowym Banimexem 1:3. Teraz naszych siatkarzy czeka kolejny trudny test. Na drodze, staje kolejny mocny rywal - Pekpol Ostrołęka. O najbliższym meczu oraz atmosferze i formie drużyny postanowiliśmy porozmawiać, z jednym z kluczowy zawodników Czarnych Radom - Kamilem Gutkowskim (na zdjęciu). Rozmawiał Adam Kurasiewicz.

Kamil Gutkowski (Czarni Radom) - podczas prezentacji zespołu na sezon 2012/2013 w I lidze.Jak atmosfera w drużynie, po inauguracyjnym meczu w I lidze?


Kamil Gutkowski (Czarni Radom) : Atmosfera w drużynie była bardzo dobra. Teraz po inauguracyjnym zwycięstwie również nie może być inaczej. Świetnie się ze sobą dogadujemy. Dodatkowo, bardzo fajnie się pracuje z taką grupa ludzi. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak przekładać tą atmosferę na zwycięstwa w lidze (uśmiech).

W spotkaniu z Będzinem wyszedłeś w pierwszej "szóstce". Spodziewałeś się, że trener od pierwszych minut postawi na Ciebie?

-
Można powiedzieć, że po cichu liczyłem na pierwszą "szóstkę". Trenowaliśmy w tym ustawieniu cały tydzień, poprzedzający mecz w Będzinie. Jednak uważam, że mamy tak wyrównany skład, że tak naprawdę nikt nie może być pewny miejsca w podstawowym składzie. Trzeba solidnie trenować, by forma była w miarę optymalna, a wtedy szanse gry, na pewno się zwiększają.

Jak oceniasz cały cykl przygotowawczy? Rozegraliście wiele sparingów przed sezonem, które zaprocentowały już na starcie ligi. Jednak jest chyba jeszcze nad czym pracować?


fot. Kamil Gutkowski (Czarni Radom)

-
Okres przygotowawczy był ciężki i taki być musiał. Nikt nie odpuszczał, bo miał świadomość, że "ładowanie akumulatorów", jest jednym z ważniejszych czynników, w ogólnym sukcesie drużyny. Sparingi pokazały, że będziemy silni, aczkolwiek nigdy nie jest tak, że nie można, by było czegoś poprawić. Nie jesteśmy mistrzami olimpijskimi, mamy świadomość ile każdy z siebie ma do "wyciśnięcia", zaś na treningach staramy się pracować nad swoimi słabościami.

Na swojej pozycji masz wielu znakomitych "przeciwników". Jakub Wachnik, Marcin Kocik czy Jakub Radomski - Ci zawodnicy na pewno będą chcieli pokazać się na treningach, by móc zaprezentować swoje umiejętności podczas meczy. Także rywalizacja w drużynie, jest na najwyższym poziomie.


- Szczerze, to jeszcze nigdy nie grałem w takiej wyrównanej drużynie. Każdy z przyjmujących, jest bardzo solidnym zawodnikiem i trzeba naprawdę bardzo mocno pracować, żeby trener mógł "postawić" na Ciebie w kolejnym meczu. Nadmienię również, że nie ma miedzy nami jakiś zgrzytów, czy nieporozumień. Jesteśmy razem i wszyscy "ciągniemy" wózek Czarnych, jak najdalej można.

Jak oceniasz nowy parkiet na hali MOSIR-u. Jest to dla Was obciążeniem, przygotowywać się na parkiecie do koszykówki?


-
Na pewno jest inaczej niż było. Przyzwyczailiśmy się do starej nawierzchni. Tak naprawdę, była ona bardzo przyjemna. Natomiast znamy swoje miejsce w szeregu. Jest Rosa Radom, która gra w ekstraklasie. Jest najwyżej w hierarchii drużyn, korzystających z hali, dlatego nic z tym nie zrobimy i musimy się podporządkować do warunków.

Przed Wami kolejny wyjazdowy mecz. Tym razem zmierzycie się z zespołem Pekpolu Ostrołęka, który w pierwszej kolejce przegrał z Camperem 3:2. Mecz na pewno nie będzie należeć do łatwych, tym bardziej, że ponownie będziecie grać na wyjeździe.


-
Jedziemy na trudny teren do Ostrołęki. Mnie osobiście, jeszcze nigdy nie udało się tam wygrać. Teraz mam nadzieję na przełamanie. Szanujemy wszystkie zespoły w I lidze, jednak mamy świadomość, siły naszego zespołu i w najbliższym meczu interesuje nas tylko zwycięstwo.

Wiemy również Kamil, że interesujesz się bardzo mocno koszykówką. W najbliższą niedzielę chyba zarezerwujesz czas na spotkanie Rosy Radom z Czarnymi Słupsk w hali MOSIR-u?

-
Sport to moja pasja, co do tego nie mam wątpliwości. Jestem maniakiem sportowym i jeśli mi tylko czas pozwoli, z miłą chęcią wybiorę się na halę MOSIR-u, po to by zobaczyć w końcu pierwsze zwycięstwo chłopaków w ekstraklasie. Czego im szczerze, bardzo życzę. (uśmiech)



Adam Kurasiewicz

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy