Czarni zmierzą się z olsztyńskim AZS-em

Czarni zmierzą się z olsztyńskim AZS-em
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Po wygranej 3:1 z Akademikami z Częstochowy, Cerrad Czarni Radom rozegrają w sobotę (7 grudnia) kolejny ligowy mecz z AZS-em, tym razem olsztyńskim.

W poniedziałkowe popołudnie siatkarze Czarnych odnieśli kolejne, szóste już zwycięstwo w PlusLidze! Podopieczni trenera Roberta Prygla pokonali we własnej hali AZS Częstochowa 3:1 i awansowali na czwartą pozycję w tabeli! 

Przed rozpoczęciem sezonu chyba nikt, nawet w najśmielszych snach, nie liczył na to, że po dziewięciu rozegranych spotkaniach Czarni - beniaminek PlusLigi - wskoczą do najlepszej czwórki ligi. Tak się właśnie stało po zwycięstwie nad AZS Częstochowa. Co najważniejsze, radomianie prezentują się wyśmienicie i miejsce, na którym się aktualnie znajdują nie jest przypadkowe! 

Pojedynek z Akademikami był chyba pierwszym w tym sezonie, kiedy było można mówić, że to Czarni są faworytem. Goście zajmowali dziewiątą lokatę z ośmioma punktami i tego dorobku po meczu w Radomiu nie powiększyli. Spotkanie miało rewelacyjną oprawę, którą zapewnili oczywiście miejscowi fani. Swoje dołożyli też kibice z Częstochowy, którzy w 50-osobowej grupie stawili się na sektorze dla gości. Wszystko to mogli oglądać kibice w całej Polsce za pośrednictwem telewizji Polsat Sport.

Aby myśleć o komplecie punktów, radomianie musieli podejść do tego spotkania z maksymalną koncentracją. I tak też się stało. Już po pierwszych kilku akcjach było widać, że gospodarze nie mają problemu z presją. - Przestrzegałem moich zawodników, że to będzie bardzo ciężki mecz i taki rzeczywiście był. Oba zespoły walczą w tym sezonie od pierwszej do ostatniej piłki i teraz było podobnie. Było dużo walki, obron, wymian. Cieszymy się z trzech zdobytych punktów – powiedział Robert Prygiel, trener Cerrad Czarnych Radom.

Pierwszą partię radomianie wygrali dość gładko i może trochę ich to uśpiło. Na początku drugiej goście wypracowali sobie kilka oczek przewagi, ale radomianom ostatecznie udało się rozstrzygnąć ją na swoją korzyść. Trzeci set był jedynym, który wygrali goście. Na szczęście Czarni nie rozpamiętywali długo porażki w tamtej odsłonie i w kolejnej kontrolowali już boiskowe wydarzenia wygrywając z dużą przewagą.

- Serdeczne gratulacje dla zespołu z Radomia, wygrali zasłużenie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Czarni są na fali i ten mecz naprawdę będzie ciężki. Tak też było. My cieszymy się jedynie z momentów naszej dobrej gry, która przeplatała się jednak z wieloma błędami - podsumował Dawid Murek, kapitan AZS-u Częstochowa.

Tymczasem już w najbliższą sobotę Czarnych czeka ciężki wyjazd do Olsztyna. Tamtejszy Indykpol AZS był rewelacją początku sezonu, kiedy to po pięciu kolejkach miał na swoim koncie cztery zwycięstwa i 12 punktów. W tym czasie zespół AZS-u pokonał takie zespoły jak Jastrzębski Węgiel czy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle! W szóstej kolejce olsztynianie niespodziewanie przegrali u siebie 0:3 z Lotos Treflem Gdańsk, a tydzień później na wyjeździe 2:3 z AZS Częstochowa. W poprzedniej serii gier podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha wrócili na zwycięską ścieżkę pokonując BBTS Bielsko-Biała 3:0.

W sobotnim pojedynku ciężko jednoznacznie wskazać faworyta. Jedno jest pewne - walki, podobnie jak w spotkaniu Czarnych z Częstochową, nie powinno zabraknąć! Początek meczu Indykpol AZS Olsztyn - Cerrad Czarni Radom w sobotę 7 grudnia o godz. 17 w hali Urania w Olsztynie.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy