Czarni ponieśli pierwszą porażkę w lidze

Czarni ponieśli pierwszą porażkę w lidze
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Podopieczni Wojciecha Stępnia oraz Roberta Prygla ponieśli pierwszą porażkę w lidze. Tym razem musieli uznać wyższość rywali z Ostrołęki, którzy zasłużenie wygrali przed własną publicznością.


Czarni Radom podczas wyjazdowego meczu z Pekpolem Ostrołęka.  (fot. Adam Kurasiewicz)

Pierwsza partia nie rozpoczęła się najlepiej dla naszego zespołu. Trzykrotnie Krzysztof Ferek dostawał piłkę na prawe skrzydło i trzykrotnie był blokowany. Później swoje pierwsze punkty dołożył Maciej Krzywiecki i Jan Król, a wynik brzmiał (5:0). W tym momencie o pierwszy czas poprosił szkoleniowiec Czarnych Radom - Wojciech Stępień. Niestety, wynik dalej nie układał się korzystnie, a nasi siatkarze oszołomieni początkiem seta, nie mogli znaleźć odpowiedniego rytmu gry.

Po 8 minutach spotkania, tablica z wynikami wskazywała (12:4), a szkoleniowiec radomskiej drużyny ponownie poprosił o czas i dokonał pierwszych zmian, wprowadzając na parkiet Roberta Prygla oraz Janusza Gałązkę. Zawodnicy z Ostrołęki bardzo dobrze serwowali, przez co często odrzucali naszego rozgrywającego Bartłomieja Neroja. W ataku w drużynie gospodarzy nie do zatrzymania był zarówno Jan Król, jak również Maciej Krzywiecki. Jednak siatkarze Pekpolu, głównie zadawali "ciosy" ze środka. Tomasz Stańczuk oraz Karol Szczygielski, kończyli każdą piłkę, którą otrzymali od swojego rozgrywającego. Wysoka przewaga utrzymała się do końca. Czarni po fatalnym początku nie zdołali odrobić strat i polegli w pierwszej partii (25:18).

Druga odsłona meczu ponownie rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Swoich ataków nie kończyli Kamil Gutkowski, jak również Robert Prygiel, zaś w kontratakach systematycznie punkty zdobywał atakujący Pekpolu - Jan Król, a wynik brzmiał (5:1). Po kilku błędach siatkarzy Pekpolu, radomianie zdołali odrobić minimalnie straty. Najpierw precyzyjnym atakiem ze środka popisał się Maciej Kałasz, zaś później dwa punkty na zagrywce zdobył Robert Prygiel (6:4). Od tego momentu gra wyraźnie toczyła się punkt za punkt (12:12). Przy stanie (15:15) doszło do przykrego zdarzenia. Przyjmujący Pekpolu - Grzegorz Białek, nieszczęśliwie po skoku do bloku, źle stanął na nodze i skręcił bardzo mocno staw skokowy, który wyeliminował go z dalszej gry.

Ta kontuzja na pewno nie wypłynęła najlepiej na gospodarzy. Bowiem kilka minut później wysokie prowadzenie odnieśli Czarni, zdobywając trzy punkty z rzędu (18:21). Jednak przewaga została momentalnie zaprzepaszczona. Trzykrotnie swoich ataków nie skończył Marcin Kocik. Pierwsze dwa jego ataki zostały zablokowane, natomiast kolejny atak został podbity, a w kontrze nie do zatrzymania ponownie, był Jan Król (21:21). Pierwszą piłkę setową mieli gospodarze (24:22), jednak w tym momencie ciężar gry wziął na siebie Kamil Gutkowski, który otrzymywał co chwilę piłki na swoje "skrzydło" i pewnie zdobywał punkty (24:24). Gra zatem toczyła się na przewagi. Była to piękna wymiana "ciosów" z obydwu stron. Jednak mimo pięciu piłek setowych dla Czarnych, radomianie przegrali drugą partię 31:29, po nieudanym ataku Roberta Prygla.

Trzeci set, jak się później okazało, był ostatnią partią w tym spotkaniu. I chociaż Czarni lepiej weszli w mecz (11:12), to jednak po chwili siatkarze Pekpolu "włączyli drugi bieg" i odskoczyli naszym siatkarzom na cztery punkty (19:15). W ostatnim secie, gospodarze wzmocnili zagrywkę, a nasi przyjmujący często sprawiali niespodzianki środkowym z Ostrołęki, którzy każdą przechodzącą piłkę zamieniali na punkty dla swojej drużyny. Na parkiecie w ostatnim secie pojawili się również Kacper Gonciarz oraz Jakub Radomski, jednak ich występ nie był w stanie odmienić losów całego spotkanie. Wygraną swojego zespołu przypieczętował ze środka Tomasz Stańczuk, kończąc trzecią partię 25:22 i całe spotkanie 3:0.

Podsumowując to spotkanie można powiedzieć, że po raz kolejny zawodnicy Czarnych Radom źle "weszli" w spotkanie. Podobnie, jak w Będzinie podopieczni Wojciecha Stępnia, w każdej partii musieli "gonić wynik". Niestety w spotkaniu z Pekpolem, nie udało się nawiązać równorzędnej walki. Gospodarze dzięki wysokim prowadzeniom, grali luźniej w ataku i częściej ryzykowali na zagrywce, co przełożyło się na rezultat całego spotkania. Apetyty radomskich kibiców na pewno zostały ostudzone. Jednak jest to dopiero początek sezonu, a dwa wyjazdowe spotkania w Będzinie oraz Ostrołęce, pokazały nad czym cała drużyna Czarnych Radom musi wspólnie popracować.
Za tydzień natomiast radomscy siatkarze będą mogli zaprezentować się własnym kibicom. A ich rywalem będzie zespół Energetyka Jaworzno.

ENERGA PEKPOL OSTROŁĘKA - RCS CZARNI RADOM 3:0 (25:18, 31:29, 25:22)

MVP:
Jan Król (Pekpol Ostrołęka)

Energa Pekpol Ostrołęka: Pietkiewicz, Białek, Krzywiecki, Stańczuk, Szczygielski, Król, Mihułka (libero) oraz Adamowicz, Naliwajko, Stanisławajtys.

RCS Czarni Radom: Kałasz, Grzechnik, Neroj, Ferek, Kocik, Gutkowski, Filipowicz (libero) oraz Radomski, Gonciarz, Prygiel, Gałązka.


Adam Kurasiewicz

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy