Cerrad Czarni zmiażdżyli kolejnego rywala

Cerrad Czarni zmiażdżyli kolejnego rywala
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


W spotkaniu czwartej kolejki PlusLigi Cerrad Czarni Radom po raz trzeci z rzędu zagrali na wyjeździe. W dwóch poprzednich spotkaniach podopieczni Raula Lozano zdobyli komplet punktów wygrywając 3:0 z Łuczniczką Bydgoszcz i 3:1 z AZS-em Politechniką Warszawską. Tym razem "Wojskowi" zagrali w Częstochowie z miejscowym AZS-em.

Radomianie bardzo dobrze rozpoczęli sobotnie spotkanie. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zdobyli kilka punktów przewagi, a wraz z upływem czasu powiększali swoje prowadzenie. "Wojskowi" grali koncertowo seriami zdobywając punkty i zakończyli tę partię pogromem 25:11. Najwięcej "oczek" dla radomian w pierwszym secie zdobył Wojciech Żaliński, który aż sześć ataków zakończył sukcesem, ale trzeba przyznać, że sporo punktów gospodarze oddali po własnych błędach.

Częstochowianie szybko podnieśli się po nokaucie w pierwszym secie i od początku drugiej partii grali na równi z radomianami. Zespół prowadzony przez Michała Bąkiewicza był nawet stroną przeważającą w tej odsłonie spotkania. AZS prowadził już 18:15 i 22:18. Jednak "Wojskowi" nie dali za wygraną i przy zagrywce Bartłomieja Grzechnika wyszli na prowadzenie 23:22. Duży wkład miał w to Daniel Pliński, który w końcówce dwukrotnie zablokował rywali. Radomianie mogli skończyć tego seta wynikiem 25:23, ale na blok rywali nadział się wspomniany wcześniej Pliński. W nerwowej końcówce lepsi okazali się Czarni, którzy po błędzie w ataku Rafała Szymury wygrali tego seta 29:27.

Trzeci set okazał się ostatnim w tym spotkaniu. Co prawda na początku gospodarze starali się grać punkt za punkt, ale jeszcze przed drugą przerwą techniczną goście odskoczyli na cztery "oczka", m.in. za sprawą asa serwisowego Zacka La Cavery. Po regulaminowej przerwie radomianie kontynuowali dzieło zniszczenia, a częstochowianie stali z opuszczonymi głowami i czekali na jak najniższy wymiar kary. Ostatecznie ta partia zakończyła się zwycięstwem Cerrad Czarni Radom 25:21, a całe spotkanie zwycięstwem "Wojskowych" 3:0.

Po tym meczu Czarni z dorobkiem 10 punktów awansowali na drugie miejsce w tabeli PlusLigi, a wyprzedza ich tylko ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W następnym spotkaniu podopieczni Raula Lozano zmierzą się we własnej hali z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Mecz ten zostanie rozegrany w sobotę (21 listopada) o godzinie 14.45.

AZS Częstochowa - Cerrad Czarni Radom 0:3 (11:25, 27:29, 21:25)

AZS Częstochowa: Redwitz, Patak, Szalacha, Lipiński, Szymura, Polański, Stańczak (l) oraz Wawrzyńczyk, Kowalski

Cerrad Czarni Radom: Kampa, Żaliński, Grzechnik, Bołądź, Szalpuk, Pliński, Majstorović (l) oraz La Cavera, Ostrowski, Szczurek

Krzysztof Domagała / fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy