Cerrad Czarni postraszyli mistrza!

Cerrad Czarni postraszyli mistrza!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Zapis relacji LIVE z tego spotkania można przeczytać – TUTAJ.

Przed tym meczem szanse Cerradu na zwycięstwo były minimalne. Radomianie w ostatnich latach w Kędzierzynie zawsze przegrywali 0:3. Dodatkowo ZAKSA w ostatnich tygodniach brylowała formą i rozbijała kolejnych przeciwników. Mimo wszystko przed tym spotkaniem pełen dobrych myśli był Robert Prygiel. – Nie jedziemy tam na ścięcie. Wyjdziemy na parkiet i pokażemy swoją najlepszą siatkówkę – obiecywał trener Cerradu Czarnych Radom i słowa dotrzymał.

Od początku pojedynku „Wojskowi” byli równym rywalem dla mistrzów Polski. Co prawda w pierwszym secie ZAKSA zdołała odskoczyć na trzy punkty (14:11), ale taka przewaga nie przestraszyła radomskich zawodników. Po kontrze Bołądzia, pojedynczym bloku Kohuta i błędzie gospodarzy Czarni doprowadzili do remisu (14:14), a następnie po asie serwisowym Wojciecha Żalińskiego objęli prowadzenie (18:19). W końcówce koncert dał Tomasz Fornal i radomianie wygrali tego seta 25:21.

Po zmianie stron przebieg gry zbyt wiele się nie zmienił. Radomianie utrzymywali dobry poziom, a kędzierzynianie próbowali prężyć muskuły. Ich popisy pozwoliły im nawet odskoczyć na trzy punkty (19:16), ale „Wojskowi” po raz kolejny pokazali charakter. Kilka dobrych akcji zwieńczonych asem Żalińskiego i na tablicy ponownie mieliśmy remis (20:20). W końcówce radomianie robili wszystko co mogli, ale to gospodarze wygrali tego seta po skutecznym bloku na naszym kapitanie (26:24).

Po dziesięcio minutowej przerwie radomianie wrócili na parkiet z jeszcze większymi pokładami energii. Tym razem siatkarze Cerradu nękali zagrywką Kamila Semeniuka i wykorzystywali każdy jego błąd. Dzięki temu przewaga „Wojskowych” rosła w błyskawicznym tempie, a gospodarze nie zdołali znaleźć żadnej recepty na dobrą grę drużyny Roberta Prygla. Ostatecznie trzecia partia zakończyła się triumfem radomian 25:17.

Gospodarze stojąc pod ścianą pokazali charakter. Od początku czwartego seta zagrali na maksa i szybko odskoczyli na bezpieczną przewagę. Przy niekorzystnym wyniku Robert Prygiel wpuścił na parkiet rezerwowych, a ci pokazali się z dobrej strony i nawet odrobili część strat. Jednak mimo ich dobrej postawy radomianie przegrali tego seta 19:25 i o zwycięstwie zadecydował tie-break.

Od początku w piątym secie minimalną przewagę mieli gospodarze. ZAKSA odskoczyła na dwa punkty (10:8), ale radomianie po dobrym bloku doprowadzili do remisu (10:10). A po chwili Bartłomiej Bołądź posłał piłkę w aut, ale ona po drodze zahaczyła o blok i Cerrad Czarni Radom wyszli na prowadzenie (11:12). Później „Wojskowi” mieli jeszcze dwie piłki meczowe, ale przy jednej skutecznym atakiem popisał się Dawid Konarski, a przy drugiej Bołądź zaserwował w siatkę i ostatecznie to kędzierzynianie wygrali tę partię 19:17, a całe spotkanie 3:2.

Mimo porażki radomski zespół zasłużył na słowa uznania, bo na tle bardzo dobrego zespołu pokazał, że ma charakter i potrafi walczyć z najlepszymi. W radomskich szeregach kapitalne zawody rozegrał Wojciech Żaliński, który zdobył aż 24 punkty.

Po tej porażce Cerrad Czarni Radom z dorobkiem 34 punktów zajmują siódme miejsce w ligowej tabeli. Kolejne spotkanie radomianie rozegrają w najbliższy piątek (10 lutego), kiedy to we własnej hali zmierzą się z Asseco Resovią Rzeszów.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cerrad Czarni Radom 3:2 (21:25, 26:24, 17:25, 25:19, 19:17)

ZAKSA: Toniutti, Deroo, Czarnowski, Konarski, Buszek, Bieniek, Zatorski (l) oraz Witczak, Wiśniewski, Semeniuk, Pająk

Cerrad: Kędzierski, Żaliński, Smith, Bołądź, Fornal, Kohut, Watten (l) oraz Filipowicz, Ziobrowski, Zwiech, Gonciarz, Ostrowski

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy