"Urodzony przy Narutowicza 9" - czyli świąteczna akcja Broni

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


"Zastanawialiście się kiedyś jak może wyglądać świat widziany oczami noworodka, który urodził się przy ul. Tochtermana? Co widzi dziecko za oknem? Nasz stadion. Może to ma jakieś znaczenie, a może i nie ma." - można przeczytać na stronie internetowej radomskiej Broni. O co chodzi? Otóż radomski klub przeprowadził w ostatnim czasie niezwykłą świąteczną akcję.



Władze Broni i przedstawiciel kibiców, odwiedzili oddział ginekologiczno położniczy szpitala specjalistycznego, przy ul. Tochtermana. Ponad 20 noworodków, otworzyło prezenty w postaci wielkiej paki pieluszek i biało czerwono – niebieskich ubranek z napisem „Urodzony przy Narutowicza 9”. Akcja świąteczna bardzo się udała. Zachwyceni byli lekarze, personel oddziału, a co najważniejsze, bardzo szczęśliwe były świeżo upieczone mamy.

Kilka tygodni temu działacze Broni ogłosili, że zbierają pieniądze na zorganizowanie nietypowej akcji świątecznej. Na ten apel zgodnie i głośno odpowiedziały niemal wszystkie radomskie media. W sumie udało się zrobić ponad 20 paczek dla noworodków. Do szpitala udał się prezes Artur Piechowicz, wiceprezes Ireneusz Gorczyca oraz Kamil, przedstawiciel kibiców.

- Przyznam szczerze, że jestem zaskoczony i zadowolony, bo w święta zwykle o nas zapominają. Ja jestem podwójnie zadowolony, bo pochodzę z ulicy Kościuszki i całą swoją młodość chodziłem na Broń. Tym bardziej się cieszę, że odwiedzili nas nasi sąsiedzi – powiedział Andrzej Chraboł, ordynator „porodówki”.

- Być może to kiedyś będą kibice Broni. Chcieliśmy na święta zrobić coś dla potrzebujących. Myślę, że akcja była bardzo udana i zapewne nie ostatni raz odwiedziliśmy najmłodszych, którzy zza okna pierwszy w życiu widok jaki mają, to właśnie stadion – mówi z uśmiechem prezes Piechowicz.

Dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli choćby grosik do naszej akcji. Dziękujemy kibicom, jak również dyrekcji i personelowi szpitala. Dziękujemy serdecznie mediom za pomoc w nagłośnieniu akcji. Chcieliśmy zwołać tam dziennikarzy i kogo tylko się dało, ale niestety „porodówka” to nie najlepsze miejsce i zgody na więcej niż 4 osoby nie było - piszą na swojej stronie przedstawiciele klubu z Plant.

źródło: bronradom.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy