Minimalne zwycięstwo Broni z Pilicą

Minimalne zwycięstwo Broni z Pilicą
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
W derbach regionu radomskiego Broń pokonała Pilicę Białobrzegi 1:0. Jedyny gol w tym spotkaniu padł w 78 minucie, a piłkę do swojej bramki skierował zawodnik gości, Marcin Janakowski.

Sobotnie widowisko nie było porywające. Można powiedzieć, że był to typowy mecz na remis, choć więcej sytuacji podbramkowych stworzyli gospodarze i po jednej z nich piłka szczęśliwie wpadła do siatki.

Goście przyjechali do Radomia osłabieni. Trener Jacek Kacprzak nie mógł skorzystać z usług Arkadiusza Oziewicza, Marka Gołębiewskiego, Tomasza Ćwila czy Kamila Ziemnickiego. Pod znakiem zapytania stał także występ Daniela Barzyńskiego, ale zawodnik ten ostatecznie wyszedł na murawę w pierwszym składzie. Zmiennicy jednak pokazali serce do gry i dużą waleczność. W Broni nie zagrali natomiast Damian Sałek i Przemysław Wicik.

W ósmej minucie radomianie stworzyli sobie pierwszą dogodą okazję. Z szesnastu metrów uderzał Paweł Ankurowski. Strzał był bardzo mocny, ale minimalnie niecelny. W 37 minucie sam na sam z Kevinem McMullenem wyszedł Michał Kucharczyk, ale golkiper Broni popisał się świetną, czystą interwencją wyłuskując piłkę spod nóg zawodnika Pilicy.

Na przestrzeni całego meczu brakowało klarownych sytuacji podbramkowych. Jeśli zawodnicy jednej lub drugiej drużyny dochodzili do pozycji strzeleckich, to najcześciej ich uderzenia były zbyt lekkie i nie stwarzały problemów bramkarzom, albo niecelne. W 78 minucie po podaniu od Przemysława Nogaja korner wywalczył Mariusz Marczak. Chwilę później ten drugi dograł z rzutu rożnego w pole karne, piłka nieszczęśliwie odbiła się od zawodnika Pilicy, Marcina Janakowskiego i wpadła do bramki. W 83 minucie szansę na podwyższenie prowadzenia miał Nogaj, ale zmarnował świetną sytuację. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się zwycięstwem Broni.

Broń Radom - Pilica Białobrzegi 1:0 (0:0)
Bramka:
Janakowski 78' (samobójcza)

Broń: McMullen - Rdzanek, Gorczyca, Skórnicki, Budziński, Leśniewski, Oshikoya (Ślifirczyk 46'), Ankurowski, Nogaj (Bartosiak 84'), Marczak (Modzelewski 90+1'), Chrzanowski (Noheem 58')
Pilica: Młodziński - Janowski, Moryc, Sala, Matulka (Sobczak 73'), Sanakowski, Rotuski, Rawski, Barzyński (Podgórski 83'), Hernik, Kaczmarczyk

Aktualna tabela - TUTAJ

POWIEDZIELI PO MECZU

Jacek Kacprzak (trener Pilicy Białobrzegi):
Był to typowy mecz walki. Mieliśmy troszkę za mało atutów w ofensywie, ale stworzyliśmy swoje okazje. Sytuacja, w której straciliśmy bramkę była nieco kuriozalna. Uczulałem zespół na stałe fragmenty gry, bo są to mocne strony Broni. Było całkiem dobrze, ale wystarczyła chwila dekoncentracji i straciliśmy gola.

Paweł Młodziński (bramkarz Pilicy Białobrzegi): Ja bardziej bym się doszukiwał pozytywów w tym meczu. Jeśli ktoś śledzi trzecią ligę to wie, że mamy bardzo duże problemy kadrowe. W tym meczu walki, gdybyśmy sobie sami nie strzelili bramki to może zdobylibyśmy jeden punkt.

Tomasz Dziubiński (trener Broni Radom): Wiedzieliśmy, że pomimo problemów kadrowych Pilicy to będzie ciężki mecz. W przerwie powiedziałem do swoich zawodników, że kto strzeli bramkę, ten wygra to spotkanie i tak się stało. Był to mecz walki, defensywa Pilicy popełniła błąd i piłka wtoczyła się do bramki. Najważniejsze jest jednak to, że chyba nikt nie spodziewał się, że po rundzie jesiennej będziemy na drugim miejscu w tabeli. Po tych zmianach jakie nastąpiły w drużynie nie wiadomo było jak będzie ona funkcjonować.

Mikołaj Skórnicki (obrońca Broni Radom): Trenerzy powiedzieli już chyba wszystko. Mecz był wyrównany i bardzo ciężki. Już chyba każdy ma w nogach całą rundę. Spodziewaliśmy się, że to będzie ciężki pojedynek. Dążyliśmy przez cały mecz do tego, aby strzelić bramkę i ona w końcu wpadła. Cieszymy się z tej wygranej.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. M.S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy