Dobra gra Broni i zwycięstwo w sparingu z Pilicą

Dobra gra Broni i zwycięstwo w sparingu z Pilicą
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
W sparingu dwóch trzecioligowych zespołów, Broń Radom okazała się lepsza od beniaminka, Pilicy Białobrzegi. Radomianie wygrali w Jedlni Kościelnej 2:1, a sam mecz był bardzo interesujący. Nie brakowało sytuacji podbramkowych, a także twardej gry.

Galeria zdjęć - TUTAJ



Kiedy ekipa z Plant rozpoczynała treningi, trener Tomasz Dziubiński podkreślał, że w rundzie jesiennej kibice zobaczą "nową Broń". I rzeczywiście, w porównaniu do ostatnich meczów ligowych w poprzedniej rundzie, zespół wygląda dużo lepiej, choć oczywiście jak na razie radomianie rozgrywają tylko mecze kontrolne. Na właściwą ocenę przyjdzie czas po rozpoczęciu zmagań ligowych.

W spotkaniu z Pilicą w pierwszej jedenastce Broni wystąpiło aż pięciu nowych zawodników. Kilkadziesiąt sekund rozpoczęciu meczu pierwszy strzał oddał Mariusz Marczak, ale piłka powędrowała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Pawła Młodzińskiego, byłego golkipera Broni. Odpowiedź Pilicy była szybka, ale strzał głową Marka Gołębiewskiego był niecelny. W 10 minucie drużyna prowadzona przez trenera Jacka Kacprzaka objęła prowadzenie. Dokładnym dośrodkowaniem wprost na głowę Gołębiewskiego popisał się Daniel Barzyński. Piłka po strzale napastnika Pilicy odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki. W pierwszym kwadransie gry swoją okazję miał jeszcze Damian Sałek, ale jego uderzenie minęło słupek bramki. W 24 minucie ekipa z Plant przeprowadziła bardzo ładną akcję, piłka wpadła do bramki, ale wcześniej Norbert Rdzanek był na spalonym. Co nie udało się wtedy, udało się dwie minuty później. Po indywidualnej akcji faulowany w polu karnym był Mariusz Marczak. Jedenastkę wykonał sam poszkodowany i pewnie, strzałem w prawy róg bramki pokonał Młodzińskiego.

Radomianie wyszli na prowadzenie jeszcze przed przerwą. Podanie z głębi pola otrzymał Jakub Chrzanowski, minął zwodem obrońcę i pięknym strzałem w okienko nie dał szans bramkarzowi Pilicy. Chwilę później ten sam zawodnik miał szansę na podwyższenie rezultatu, ale po podaniu Przemysława Wicika z lewego skrzydła zachował się trochę zbyt nonszalancko, próbując strzelać piętą i ostatecznie Młodziński wyłapał futbolówkę.

W drugiej połowie nie było już bramek, ale nie brakowało dobrej gry. Początkowo inicjatywa należała do podopiecznych trenera Jacka Kacprzaka. W 56 minucie sam na sam z Norbertem Wnukowskim znalazł się Michał Kucharczyk, ale górą był golkiper Broni. Chwilę później Dominik Leśniewski popędził lewym skrzydłem i zagrał po ziemi w pole karne. Mało brakowało, a jeden z defensorów Pilicy zaliczyłby gola samobójczego. Mimo że był to tylko sparing, nie brakowało twardej gry, czego efektem była czerwona kartka dla Damiana Sałka (za dwie żółte) w efekcie czego zawodnik musiał opuścić plac gry na trzy minuty. W 70 minucie Przemysław Nogaj z około 30 metrów próbował lobować bramkarza, jednak piłka odbiła się od poprzeczki, potem dopadł do niej Leśniewski, ale uderzył obok bramki. Radomianie byli blisko podwyższenia rezultatu trzy minuty później. Z 17 metrów uderzał Marczak, ale z linii bramkowej piłkę wybił Marcin Janakowski, potem futbolówka trafiła do Leśniewskiego, ale jego strzał w świetnym stylu obronił wprowadzony w przerwie Adam Bolek. Dziesięć minut przed końcem swoją szansę miała jeszcze Pilica, ale błędu Nigeryjczyka Oshikoi nie wykorzystał jeden z zawodników teamu Jacka Kacprzaka.

- Wynik cieszy, bowiem każda wygrana nawet sparingowa buduje zespół. Widać było zmęczenie. Jesteśmy po tygodniu ciężkiej pracy, ale tak ma być. O to chodzi, aby nasza praca w trakcie okresu przygotowawczego przyniosła efekty w lidze. Teraz przechodzimy do kolejnego etapu przygotowań - powiedział po meczu Tomasz Dziubiński, trener Broni.

W spotkaniu z Pilicą nie zagrał Tunezyjczyk Wajih Bouhniba, który narzeka na lekki uraz. Trener Dziubiński podjął już pierwsze decyzje odnośnie testowanych zawodników. W Broni nie zagra lewy obrońca, Amerykanin Michael Custidiano. Swoją szansę na przekonanie szkoleniowca dostaną jeszcze Nigeryjczyk Ajibola Oshikoya oraz bramkarz z USA, Kevin McMullin. Wiadomo również, że w ekipie z Plant pozostaną powracający z wypożyczeń Tomasz Bartosiak oraz Łukasz Pełka. Niewykluczone, że na zajęciach radomskiego trzecioligowca pojawi się jeszcze testowany napastnik.

Broń Radom - Pilica Białobrzegi 2:1 (2:1)
Bramki: Marczak 26' (k), Chrzanowski 39' - Gołębiewski 10'

Broń I połowa: McMullin - Custidiano, Gorczyca, Skórnicki, Rdzanek, Wicik, Sałek, Oshikoya, Noheem, Marczak, Chrzanowski
Broń II połowa: Wnukowski (Prasek 70') - Budziński, Pełka, Skórnicki (Wichucki 65'), Noheem, Leśniewski, Sałek (Gorczyca 65'), Oshikoya, Bartosiak, Chrzanowski (Nogaj 65'), Marczak

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy