Bez niespodzianki w meczu Broni z Legią

Bez niespodzianki w meczu Broni z Legią
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Drugi zespół wicemistrza Polski przyjechał do Radomia w bardzo młodzieżowym składzie. Najstarszy zawodnik na boisku po stronie gości miał zaledwie 23 lata, zaś najmłodszy niespełna 17.


Broń Radom - Legia II Warszawa


Mecz rozpoczął się od czerwonej kartki Mateusza Matrackiego, który w 15 sekundzie (!) ratował zespół przed utratą bramki, po błędzie Dawida Sali w obronie. Na boisku w miejsce Emila Więcka zameldował się drugi bramkarz Broni, Paweł Młodziński i... niczym Przemysław Tytoń podczas Euro 2012, obronił rzut karny! Od tego momentu Broń grała w dziesiątkę.
W 4. minucie po strąceniu piłki głową po rzucie wolnym, z woleja próbował uderzać Skórnicki, ale piłka poszybowała wysoko ponad poprzeczką. W odpowiedzi kilka minut później Młodzińskiego sprawdził Suchanek, ale zmiennik nie dał się zaskoczyć.

Po nerwowym początku, dalsza gra nie obfitowała już w emocjonujące sytuacje. Obydwa zespoły miały swoje szanse, ale w końcowej fazie akcji brakowało pomysłu na wykończenie. Tak choćby w 26 minucie Dziubiński daleko podawał do ustawionego z przodu Leśniewskiego, ale bramkarz gości ofiarnie wybił piłkę głową tuż przed 16 metrem od własnej bramki i nie pozwolił na groźny strzał. Podobnie do Leśniewskiego próbował dogrywać w 37 minucie Dawid Sala, ale pomocnik pomimo wolnej przestrzeni wokół, nieudanie dogrywał w pole karne.

W drugiej połowie Legia szybko wyszła na prowadzenie za sprawą Michała Suchanka, który już wcześniej sprawiał problemy defensorom Broni. Młodzieżowcy Legii byli wyraźnie szybsi od zawodników z Plant, ale brakowało im ogrania i doświadczenia, co było widoczne szczególnie przy wykończeniu akcji.

Nie przeszkodziło to jednak gościom na podwyższenie prowadzenia. Podczas gdy kolejne strzały Broniarzy lądowały daleko za bramką rywala, w 67. minucie 18-latek Konrad Michalak po kontrataku po raz drugi pokonał Młodzińskiego. Gospodarze wyraźnie opadli z sił, a brak jednego zawodnika w ich szeregach zaczął być bardzo widoczny. Dziesięć minut przed końcem przed szansą na kontaktowego gola stanął Wajih Bouchniba. Po dotknięciu piłki ręką przez jednego z Legionistów, sędzia ponownie "wskazał na wapno", ale Tunezyjczyk karnego nie wykorzystał. Bouchniba dwukrotnie, tuż przed końcem próbował się poprawić, jednak jego strzały były niecelne.

Tym samym Broń zanotowała kolejną, piątą już porażkę w obecnym sezonie ligowym. Podopieczni Tomasza Dziubińskiego nie poprawili swojej sytuacji w tabeli i nadal zajmują w niej 10 miejsce - teraz jednak strata do czołówki staje się coraz większa.

Broń Radom - Legia II Warszawa 0:2 (0:0)
Bramki: 52' Suchanek, 67' Michalak

Broń: Matracki (1' czerwona kartka) - Krukowski (83' Jakubczyk), Skórnicki, Sala (70' Nowosielski), Wicik, Leśniewski, Dziubiński, Bouchniba, Kowalski, Dziubek (46' Kaszubowski), Więcek (1' Młodziński)

Legia: Szumski - Skowron, Zawal, Najemski, Rakowski, Karbowy, Szrek, Michalak (68' Kozak), Trąbka, Suchanek, Anczewski (82' Nawetka)


Karolina Kołtuniak, fot. Joanna Gołąbek

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Ostatnio komentowane

Polecamy