Bez bramek w meczu Broni z Huraganem

Bez bramek w meczu Broni z Huraganem
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Broń Radom zremisowała z Huraganem Wołomin 0:0 w meczu 20 kolejki III ligi. Dzięki temu ekipa z Plant, przynajmniej na jeden dzień została liderem tabeli. 

Widowisko na stadionie przy ul. Narutowicza w Radomiu nie należało do porywających. Większa część meczu to gra w środku pola. Brakowało przede wszystkim klarownych sytuacji podbramkowych. Te gospodarze stworzyli dopiero w końcówce, ale piłka nie wpadła do siatki.

Broń była stroną przeważającą w tym pojedynku, ale sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Świetną szansę w 30 minucie zmarnował Patryk Pięcek, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Kevinem McMullenem, ale amerykański bramkarz wygrał ten pojedynek. W 41 minucie świetnym rajdem popisał się Mariusz Marczak, który minął dwóch obrońców. Strzał pomocnika Broni był jednak niecelny. Tuż przed przerwą kolejne dobre podanie z głębi pola otrzymał Pięcek, który chciał przelobować wychodzącego z bramki McMullena. Zrobił to jednak zbyt lekko, a na dodatek niecelnie. 

Po przerwie Amerykanin na boisku już się nie pojawił. Nabawił się urazu kolana i w jego miejsce wszedł Norbert Wnukowski. Należy podkreślić, że był to ostatni mecz McMullena w barwach Broni, ponieważ wraca on w rodzinne strony, gdzie otrzymał ofertę gry. W drugiej połowie miejscowi mieli problemy z przedarciem się przez szczelną defensywę drużyny z Wołomina. W 77 minucie drugi żółty kartonik w tym meczu otrzymał Mateusz Lewicki, co w konsekwencji oznaczało, że musiał opuścić plac gry. Broń najgroźniejsze sytuacje stworzyła w ostatnich fragmentach gry. W 85 minucie z lewego skrzydła wzdłuż linii dogrywał Dominik Leśniewski, a chwilę później Damian Sałęk nieczysto trafił w piłkę. W kolejnej akcji centrował Tomasz Bartosiak, a strzał głową Jakuba Chrzanowskiego wybronił Jakub Chrostowski. Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie i oba zespoły podzieliły się punktami. 

Broń Radom - Huragan Wołomin 0:0

Broń: McMullen (Wnukowski 46') - Rdzanek (Bartosiak 84'), Skórnicki, Ankurowski, Budziński, Leśniewski, Ohikoya, Sałek, Nogaj (Chrzanowski 61'), Marczak, Ślifirczyk (Noheem 46')
Huragan: Chrostowski - Męczkowski, Krystosiak, Stańczuk, Cieślak (Kozakiewicz 74'), Pięcek, Lewicki, Ndakiza, Mańko, Wielądek (Zasadziński 60'), Stępień (Kopeć 69')

Aktualna tabela - TUTAJ

POWIEDZIELI PO MECZU

Sergiusz Wiechowski (trener Huraganu Wołomin): Spotkały się dwie drużyny, które grają o zupełnie inne cele w lidze. Przyjechaliśmy do Radomia z założeniem, aby tego meczu nie przegrać i to się udało zrealizować. Brakowało nam w poprzednich pojedynkach agresywności i w tym spotkaniu było jej chyba nieco za dużo. Cieszę się, że zdobyliśmy punkt. Mieliśmy swoją jedną, może dwie szanse w tym meczu i zabrakło zimnej krwi. Broń miała przewagę optyczną. Generalnie stworzyła sobie dwie, trzy stuprocentowe sytuacje i zabrakło im szczęścia. Mając w pamięci pierwszy mecz z zespołem z Radomia, kiedy prowadziliśmy 1:0, a przegraliśmy 1:3, uważam ten dzisiejszy wynik za sukces.

Tomasz Dziubiński (trener Broni Radom): Był to bardzo trudny mecz. Zwycięstwo dałoby nam możliwość odskoczenia nieco od drużyn, które są za nami. Szkoda, bo uważam, że zaprezentowaliśmy dzisiaj dobrą piłkę. Drużyna Huraganu grała cofnięta, czekała na kontrataki, podobnie jak większość zespołów, które do nas przyjeżdżają. Zabrakło nam nieco szczęścia, bo mieliśmy te dwie, trzy sytuacje klarowne. Nie robimy tragedii z tego remisu. Prasa i telewizja już przebąkują gdzieś o awansie Broni, natomiast my pracujemy spokojnie. Został nam za tydzień trudny mecz w Sieradzu. Jedziemy tam po punkty i chłopaki czekają już na tę upragnioną przerwę. 

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. M.S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy