Sebastian

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Planowany na 22 grudnia - dzień po prorokowanym końcu świata - film, który bezwzględnie rozprawia się z takimi mitami, można już zobaczyć w internecie

Jest 22 grudnia 2012 r. Jeśli oglądasz ten film, to oznacza tylko jedno: wczoraj świat się nie skończył - tak zaczyna się film NASA, który można już zobaczyć na Youtube. Naukowcy z NASA tłumaczą w nim dlaczego 21 grudnia nie było końca świata. Skoro wypuścili film 10 dni przed spodziewanym końcem, muszą być naprawdę pewni swojej tezy.

Kalendarz Majów się nie skończy

Na początek obalają tzw. "proroctwo Majów", którzy mieli rzekomo przepowiedzieć koniec świata właśnie na 2012 r. Przekonują, że takiej przepowiedni nigdy nie było, a kalendarz Majów wcale nie kończy się w tym roku. Rozprawiają się też z mitem, że silne wybuchy na słońcu zniszczą atmosferę, a także że inna planeta uderzy w Ziemię.

Ziemia ma się świetnie

Film to nie pierwsza próba NASA obalenia przepowiedni o końcu świata. Na blogu agencji jej eksperci wielokrotnie tłumaczyli, że nie wierzą w apokalipsę w 2012 r.

- Nasza planeta ma się świetnie od 4 miliardów lat, a godni zaufania naukowcy na całym świecie nie widzą żadnych zagrożeń przypadających na ten rok - przekonują.

Na pytanie czy kalendarz Majów kończy się 21 grudnia 2012 r. odpowiadają: "Tak jak twój kalendarz na ścianie w kuchni nie kończy się w Sylwestra, tak samo kalendarz Majów nie kończy się 21 grudnia 2012. To jedynie data kończąca jeden z okresów, po którym zaczyna się kolejny, tak jak w twoim kalendarzu zaczyna się nowy rok - tłumaczą.

Spójrzcie w niebo!

W filmie astrobiolog David Morrison przekonuje, że "gdyby jakaś planeta zmierzała w stronę Ziemi, byłaby już najjaśniejszym obiektem na niebie, wszyscy byśmy ją widzieli".

- Nie musicie pytać rządu, po prostu wyjdźcie z domu i spójrzcie w niebo: nic tam nie ma - przekonuje.


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy